Sharon Stone: Czego sobie życzy?

Mimo że Sharon Stone ma już 60 lat, wszyscy pamiętają, że jeszcze niedawno była ikoną seksu. W swoim najnowszym filmie "Czego życzy sobie kobieta" gwiazda kina wciela się w projektantkę mody, która nie może znaleźć właściwego partnera na resztę życia.

Sharon Stone w scenie z komedii "Czego życzy sobie kobieta"

Sharon Stone urodziła się w miasteczku Meadville (w stanie Pensylwania) jako drugie z czworga dzieci robotnika, gospodyni domowej. Ze względu na wysoki iloraz inteligencji (154 IQ) władze szkolnego okręgu Saegetown nalegały na przyspieszenie edukacji Sharon. Do szkoły zaczęła chodzić w wieku 5 lat. Po jej ukończeniu uczyła się w liceum Saegertown. W 1973 roku, będąc jeszcze w szkole średniej, zaczęła brać udział w zajęciach na Edinboro University of Pennsylvania - wybrała tam literaturoznawstwo (później, jako drugi przedmiot studiów, zdecydowała się na architekturę nowożytną).

Reklama

Występowała w szkolnych przedstawienia teatralnych, a na scenie od początku robiła wrażenie bardzo pewnej siebie. Nic jednak nie wskazywało na to, że wyrośnie z niej najseksowniejsza gwiazda światowego kina. W 1975 roku Sharon wystartowała w okręgowym konkursie piękności i wzięła udział w wyborach Miss Pensylwanii. Nie zajęła w nich żadnego punktowanego miejsca, jednak jeden z jurorów zasugerował, że powinna rozpocząć karierę modelki. W efekcie pod koniec 1976 roku została modelką Agencji Modelek Eileen Ford w Nowym Jorku. Tego doświadczenia nie wspominała jednak najlepiej: "Poddano mnie ścisłemu reżimowi. Kazano pić tylko czystą wodę, a jeść wyłącznie krakersy. Cóż, byłam tęgą wiejską dziewuchą, a oni próbowali zbić ze mnie cały ten tłuszcz".

Zarobione w modelingu i na występach w kilkudziesięciu reklamach pieniądze Stone zainwestowała w kursy aktorskie. W 1979 roku zrezygnowała z pracy modelki i zamieszkała w Los Angeles. Postanowiła podbić świat filmu. W 1980 roku zadebiutowała - jako "piękna dziewczyna w pociągu" - w filmie "Wspomnienia z gwiezdnego pyłu" w reżyserii Woodyego Allena. Nie wypowiedziała ani jednego słowa, całowała tylko głównego bohatera, Sandy'ego Batesa (granego przez samego Allena), przez szybę wagonu.

Rok później wystąpiła w "Śmiertelnym błogosławieństwie" Wesa Cravena. A zauważona w filmie Allena przez francuskiego reżysera Claude'a Leloucha zagrała epizodyczną rolę w jego dramacie "Jedni i drudzy". Cały czas podnosiła też swoje kwalifikacje aktorskie... Po raz pierwszy zwróciła na siebie uwagę w filmie "Różnice nie do pogodzenia" (1984), gdzie zagrała początkującą gwiazdeczkę filmową, która rozbija małżeństwo głównych bohaterów. To była jej najlepiej przyjęta przez krytyków rola w latach 80. XX wieku.

Po występie w filmie telewizyjnym "Gra o wszystko w Las Vegas" Stone wyjechała do Zimbabwe, gdzie miano kręcić nową adaptację powieści H. Ridera Haggarda "Kopalnie króla Salomona". Zdjęcia rozpoczęły się w styczniu 1985 roku. Od razu postanowiono nakręcić dwa filmy - obok "Kopalni króla Salomona" realizowano jego kontynuację zatytułowaną "Allan Quatermain i zaginione miasto złota".'

Stone wcieliła się w obu w postać Jasse Huston, która - szukając swojego ojca, zaginionego w Afryce profesora archeologii - wynajmuje łowcę przygód, tytułowego Allana Quatermaina, granego przez Richarda Chamberlaina. Scenariusze obu filmów okazały się jednak kiepskie. Poza tym ekipa filmowa miała do czynienia z licznymi problemami: niepokojami politycznymi w Zimbabwe, nienotowanymi od dawna gwałtownymi burzami, wiszącą nad filmowcami groźbą malarii. Za rolę w "Allanie Quatermainie..." artystka otrzymała pierwszą w swojej karierze nominację do Złotej Maliny.

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych życie zawodowe Stone nie wyglądało najlepiej. Zgłosiła swoją kandydaturę do zagrania głównych w: "Fatalnym zauroczeniu", "Batmanie" i "Dicku Tracym", ale za każdym razem casting wygrywał ktoś inny. Mimo trudności, starała się występować w możliwie największej liczbie filmów. Ze Stevem Guttenbergiem zagrała w czwartej odsłonie popularnej serii "Akademia policyjna". Rok później zagrała w "Nico" (1988), w którym partnerował jej debiutujący na ekranie Steven Seagal. Po kolejnej nieudanej roli - Casey Cantrell w "Łzach w deszczu" (1988) - otrzymała tak zjadliwe recenzje, że wiele osób przysłało jej pocieszające listy, kwiaty i podarunki.

Została dostrzeżona przez krytykę i publiczność dopiero w 1990 roku za sprawą występu w filmie science-fiction "Pamięć absolutna", gdzie grała obok Arnolda Schwarzeneggera. Co ciekawe, początkowo chciała odrzucić ofertę zagrania w tym filmie, jednak przekonało ją nazwisko reżysera Paula Verhoevena. Prawdziwym przełomem w jej karierze okazała się jednak rola biseksualnej pisarki Catherine Tramell w "Nagim instynkcie" (1992) , kolejnej produkcji Verhoevena. Do historii przeszła scena przesłuchania, kiedy w tyleż zmysłowy, co wyuzdany sposób założyła nogę na nogę. Stone została doceniona przez krytykę (m.in. nominacje do Złotego Globu i Saturna), ale także okrzyknięto ją symbolem seksu (m.in. MTV przyznało jej tytuł "Najatrakcyjniejszej Kobiety Roku 1993").

Rok później zagrała w kolejnym skandalizującym thrillerze erotycznym zatytułowanym "Sliver". Tym razem partnerował jej w nim William Baldwin. Z kolei z Sylvestrem Stallonem zagrała w filmie akcji "Specjalista" (1994) i dostała za swój występ aż dwie Złote Maliny (w kategoriach: najgorsza ekranowa para i najgorsza aktorka). W drugiej z wymienionych "doceniono" także jej występ w dramacie "Na rozstaju" (1994).

W 1995 roku zadebiutowała jako producentka filmem "Szybcy i martwi" w reżyserii Sama Raimiego. W tym samym roku zagrała też jedną z najważniejszych ról swojej karierze, wcielając się w Ginger w dramacie "Kasyno" (1995) w reżyserii Martina Scorsese. Otrzymała za nią Złotego Globa oraz nominację do Oscara.

Pod koniec lat 90. kolejne jej filmy spotykały się z chłodnym przyjęciem krytyki. Role w remake'u "Widma" Henri-Georges'a Clouzota zatytułowanym "Diabolique", w którym zagrała z  Isabelle Adjani, dramacie "Cena nadziei" w reżyserii Bruce'a Beresforda oraz remake'u słynnej "Glorii" Johna Cassevetesa, tym razem przeniesionej na ekran przez Sydneya Lumeta, przyniosły jej kolejne nominacje do Złotych Malin.

W 1998 roku aktorka wcieliła się w doktor Elizabeth Halperin w "Kuli", niezbyt udanym thrillerze science-fiction Barry'ego Levinsona, po czym zrobiła sobie przerwę od kina. Po kilku latach występów w telewizyjnych produkcjach Stone powróciła do ról kinowych w filmie "Kobieta-Kot" (2004), który okazał się jednak artystyczną i komercyjną porażką.

Kolejny rok należał już jednak do udanych w karierze aktorki. Zagrała w "Broken Flowers" Jima Jarmusha, zbierając za ten występ pochlebne recenzje; otrzymała także nagrodę specjalną za wkład w rozwój światowego kina na festiwalu filmowym w Karlowych Warach. Można ją było wówczas zobaczyć również w wysoko ocenionym przez krytykę "Bobbym" (2006) Emilio Esteveza - historii zabójstwa senatora Roberta F. Kennedy'ego w hotelu Ambassador pokazanej z perspektywy 22 osób.

W 2006 roku artystka wystąpiła w długo oczekiwanym sequelu "Nagiego instynktu". Produkcja w reżyserii Michaela Caton-Jonesa nie przyniosła jednak spodziewanych zysków (39 milionów dolarów dochodów przy budżecie wynoszącym 70 milionów), została surowo oceniona przez krytyków, a Stone przyniosła kolejną w karierze Złotą Malinę.

Po serii występów w kolejnych rozczarowujących produkcjach ("Na zakręcie życia", "Za 5 dolarów", "Rok, w którym się poznaliśmy"...), w 2013 roku oglądaliśmy ją w komedii Johna Turturro "Casanova po przejściach" oraz w biograficznej "Królowej XXX" opowiadającej o gwieździe kina porno Lindzie Lovelace. Pojawiła się też w niewielkiej rólce w również opartym na faktach "Disaster Artist" (2017), by wreszcie zagrać główną rolę w komedii romantycznej "Czego życzy sobie kobieta", która 13 lipca zadebiutuje na ekranach polskich kin.

Dowiedz się więcej na temat: Sharon Stone

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje