Reklama

Reklama

​Seth Rogen wyznał, że nie chce mieć dzieci

​Seth Rogen, czyli aktor znany z takich komedii, jak "Wpadka", "Sąsiedzi" czy "To już jest koniec", w najnowszym wywiadzie pokusił się o refleksję nad swoją bezdzietnością. Amerykański gwiazdor wyznał, że zostanie ojcem nie znajduje się na jego liście życiowych priorytetów. Małżonka Rogena również nie jest zainteresowana macierzyństwem. "Nie znam nikogo, kto czerpałby tyle radości z posiadania dzieci, ile my czerpiemy z ich nieposiadania" - przyznał szczerze.

Lauren Miller i Seth Rogen nie chcą mieć potomstwa

Seth Rogen należy do grona bezdzietnych gwiazd. I, jak ujawnił goszcząc w programie "The Howard Stern Show", nie ma zamiaru niczego w tej kwestii zmieniać. Choć w minionych latach gwiazdor "Wpadki" rozważał posiadanie dzieci twierdząc nawet, że prawdopodobnie byłby "wspaniałym ojcem", po pewnym czasie uświadomił sobie, że nie jest to jego wymarzony życiowy scenariusz.

Rodzicielstwo uniemożliwiłoby mu bowiem pełne realizowanie się na płaszczyźnie zawodowej. "Zwyczajnie nie mógłbym robić tych wszystkich projektów, na których mi zależy. Dawniej rozmowy o tym były dla mnie niekomfortowe. Ludzie często pytają: "Jak ty to robisz, że tak dużo pracujesz?". Odpowiedź jest prosta - nie mam dzieci, a więc nie mam nic innego do roboty" - wyznał aktor.

Reklama

Rogen w 2011 roku poślubił scenarzystkę, reżyserkę i aktorkę, Lauren Miller, która do kwestii zakładania rodziny ma bardzo podobny stosunek. "Ona nie chce mieć dzieci w jeszcze większym stopniu niż ja. Podczas gdy ja dałbym się na to namówić, Lauren nie bierze nawet takiej opcji pod uwagę" - zdradził.

I zaznaczył, że jednym z głównych powodów, dla których wraz z żoną nie planują mieć potomstwa, jest przywiązanie do preferowanego przez nich stylu życia i ulubionych sposobów na spędzanie wolnego czasu. "Nie znam nikogo, kto czerpałby tyle radości z posiadania dzieci, ile my czerpiemy z ich nieposiadania. Dla przykładu w sobotnie poranki uwielbiamy leżeć w łóżku, paląc trawkę i oglądając nago filmy. Gdybyśmy mieli dzieci, nie moglibyśmy tego robić" - przyznał szczerze Rogen.

Aktor zaznaczył przy tym, że nie widzi konieczności dalszego zaludniania planety. "Po co właściwie rodzić dzieci? Jest ich wystarczająco dużo na świecie. Czy naprawdę potrzebujemy więcej ludzi? Chyba nie ma osoby, która zastanawiając się nad kondycją świata stwierdziłaby: "Wiesz, czego najbardziej nam teraz trzeba? Więcej cholernych ludzi". To według mnie bardzo kłopotliwa kwestia" - podkreślił Rogen.

Świętując w październiku dziewiatą rocznicę ślubu gwiazdor zamieścił na Instagramie post, w którym wyznał, że poznanie przyszłej żony było najlepszą rzeczą, jaka mu się przytrafiła. "Wciąż nie mogę uwierzyć, że miałem tyle szczęścia, by znaleźć idealną partnerkę, z którą chcę iść przez życie. Po dziewięciu latach małżeństwa i piętnastu latach związku kocham ją każdego dnia mocniej" - napisał Rogen.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Seth Rogen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje