Reklama

Reklama

Seth Rogen: Najdziwniejszy moment w karierze

Seth Rogen w swojej debiutanckiej książce „Yearbook” podzielił się z czytelnikami serią zabawnych anegdot dotyczących jego dzieciństwa i pracy w show-biznesie. Jedna z opisanych przez Rogena historii poświęcona jest przesłuchaniu do głośnego dramatu „8 Mila” opartego na biografii Eminema. „To był zdecydowanie najbardziej surrealistyczny casting i najdziwniejszy moment w całej mojej karierze” – wyznał gwiazdor filmu „Sąsiedzi”.

Seth Rogen w początkach aktorskiej kariery

Kilka dni temu na rynku wydawniczym ukazała się autobiograficzna książka autorstwa Setha Rogena. W swoim literackim debiucie słynny amerykański aktor, reżyser, producent filmowy i niegdysiejszy stand-uper dzieli się z czytelnikami wspomnieniami z okresu dzieciństwa i początków kariery w show-biznesie. "Yearbook" stanowi zbiór anegdot i esejów, w których znany z sarkastycznego poczucia humoru Rogen ujawnia nieznane dotąd fakty ze swojego życia oraz opisuje zabawne sytuacje z udziałem celebrytów.

Jedna z opisanych przez autora historii dotyczy przesłuchania do głośnego dramatu "8 Mila" z 2002 roku opartego na biografii Eminema. Rogen ubiegał się o rolę Cheddara, przyjaciela granego przez słynnego rapera bohatera. Jak ujawnił na kartach swojej książki, casting do produkcji wspomina jako krępujące i dziwaczne doświadczenie. Co ciekawe, nawet kierownik obsady czuł się wyraźnie zakłopotany w czasie przesłuchiwania aktorów, z uwagi na specyficzny język dialogów. Producenci poprosili ubiegających się o rolę kandydatów, by przyprowadzili na casting znajomego, z którym mieli odegrać sceny. Rogen na przesłuchaniu pojawił się z przyjacielem, znanym z serialu "Jak poznałem waszą matkę", Jasonem Segelem.

"Nocowaliśmy u mnie, a później udaliśmy się na casting. Trzeba zaznaczyć, że castingi są zwykle żenujące. A kiedy obserwuje cię wtedy twój najlepszy kumpel, czujesz dodatkowy stres i zażenowanie. Zupełnie nie nadawaliśmy się do ról raperów z Detroit. W pewnym momencie zaczęliśmy się histerycznie śmiać. Dosłownie nie byliśmy w stanie przeczytać tekstu. Łzy ciekły nam po twarzy. Czułem się potwornie głupio. To był zdecydowanie najbardziej surrealistyczny casting i najdziwniejszy moment w całej mojej karierze" - wspomina Rogen. Co zgoła oczywiste, żaden z nich nie otrzymał angażu. Rolę Cheddara finalnie powierzono Evanowi Jonesowi.

Reklama

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Seth Rogen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje