Reklama

Reklama

Sekrety "Tajemnicy Westerplatte"

Co mają wspólnego kostiumy i broń, które zagrały w polskim filmie z Quentinem Tarantino? Jakie efekty specjalne wykorzystano w tej produkcji? Twórcy "Tajemnica Westerplatte" zdradzili tajemnice powstawania filmu.

Film w reżyserii i według scenariusza Pawła Chochlewa powstawał przez kilka lat, a jego budżet wyniósł łącznie około 10 mln. złotych. Oprócz gwiazdorskiej obsady ważne były też kostiumy. Na potrzeby filmu wypożyczono je z poznańskiej firmy Hero Collection, tej samej, która szyła kostiumy także m.in. do "Bękartów wojny" Quentina Tarantino.

"Pan Andrzej Szenajch, a później Hanna Ćwikło odwzorowali mundury, jakie w 1939 roku nosili żołnierze na Westerplatte. Ważne były także buty. Niektórzy twierdzą, że polscy żołnierze nosili wtedy buty-owijacze. W naszym filmie noszą oficerki i prawdą jest, że to właśnie takie obuwie posiadali Polacy na polu bitwy w tamtym czasie. Z wielką pieczołowitością odwzorowaliśmy umundurowanie żołnierzy z 1939 roku" - powiedział PAP Life Paweł Chochlew.

Reklama

Reżyser zdradził także, że kostiumolodzy z wielkim zaangażowaniem pracowali nad każdym szczegółem garderoby. "Szenajch odwzorował także wszystkie odznaczenia żołnierzy, chociażby odznakę pułkową, którą nosił na kieszeni munduru major Sucharski oraz wszystkie odznaki kapitana Dąbrowskiego. Mieliśmy na planie około sto mundurów żołnierzy polskich. Jeśli chodzi o żołnierzy niemieckich, to było to około 40 mundurów. Żołnierze na morzu mieli mundury Wehrmachtu i kurtki marynarskie, tak jak było to w 1939 roku. Każdy najmniejszy szczegół został dopieszczony" - zdradził twórca.

Nie tylko mundury wiernie przypominały te sprzed 70 lat. Także militaria były szczegółowo odwzorowywane. "Mamy w filmie takie samo uzbrojenie, które żołnierze mieli na Westerplatte w 1939 roku. Także uzbrojenie niemieckie łącznie z pancernikiem Schleswig-Holstein, przepięknie odwzorowanym przez firmę komputerową, oraz samolotami z tamtych czasów. W naszym filmie żołnierze niemieccy atakują karabinami MP38, które najprawdopodobniej były używane w 1939 roku" - zdradził Chochlew.

Wiele scen w "Tajemnicy Westerplatte" wspomagane jest efektami specjalnymi, które dodano na etapie postprodukcji filmu. Zanim to uczyniono trzeba było nagrać cały materiał. Jak się okazuje, zdjęcia realizowane były w różnych miejscach na świecie.

"Zaczęliśmy realizować zdjęcia 8 września 2009 roku na Helu. Kręciliśmy tam sceny kąpieli na plaży, wchód słońca. Następnie przejechaliśmy do Milanówka pod Warszawą. Tutaj mieliśmy zdjęcia w willi w kasynie oficerskim, następnie pojechaliśmy na Litwę do Kłajpedy. Tam przez cztery dni na plaży kręciliśmy jedną z walk, następnie przenieśliśmy się do pod Wilno na były poligon sowiecki, by kręcić dużą część scen batalistycznych. Tam, we współpracy ze wspaniałym Allanem Starskim, zbudowaliśmy koszary, wartownię nr 1, wartownię nr 5 i jej ruiny, tory kolejowe, okopy, elektrownię, przystań" - powiedział PAP Life reżyser filmu.

Po powrocie z Litwy zdjęcia przerwano, by powrócić do nich pod koniec 2011 roku. Sceny realizowano już w hali Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie oraz w Zielonce pod Warszawą, gdzie we wrześniu 2012 roku padł ostatni klaps.

Przeczytaj recenzję "Tajemnicy Westerplatte" na stronach INTERIA.PL!

Po zakończeniu zdjęć rozpoczęto czas postprodukcji i tworzenia efektów specjalnych. "Najwięcej prac jest takich, których widz nie zauważy. Wiele z nich dotyczy np. otoczenia, plenerów. Umiejscowiliśmy akcję nad morzem, a pamiętajmy, że film kręcony był od niego setki kilometrów. Stworzyliśmy scenografię np. ujęcia z koszarami są wygenerowane przez nas, jak również tła w scenach batalistycznych, czy też sceny w okopach, które były nagrywane w studio" - powiedzieli PAP Life Piotr Galon i Daniel Markowicz z firmy Lightcraft.

Autorzy efektów specjalnych zdradzili także, co dokładnie zostało stworzono cyfrowo. "Ujęciami wygenerowanymi całkowicie przez nas są: sceny z pancernikiem, nalot lotniczy, hydroplany, kutry. Podrasowane mocno są sceny walk, np. poprzez dodanie wybuchów, mgieł, zniszczeń i strzałów z broni ręcznej i maszynowej, poszerzenia pola walki, wymiany krajobrazów. Także istniejąca scenografia została drastycznie 'podciągnięta' w komputerze" - dodali twórcy.


W obsadzie filmu znalazło się wiele polskich gwiazd m.in. grający główną rolę Michał Żebrowski oraz Jakub Wesołowski, Borys Szyc, Mirosław Baka czy Andrzej Grabowski.

"Ten film owiany jest mgiełką skandalu już od dawna. Gdy przeczytałem scenariusz Pawła Chochlewa byłem szczerze zachwycony. (...) Nasuwa się pytanie, czy bohaterstwem jest walka, czy poddanie się. Scenariusz wywołał skandal, ponieważ niektórzy żołnierze pili tam wódkę, ktoś był tchórzem, ktoś nie... Przecież to byli zwykli ludzie, a nie jacyś wybrańcy" - powiedział PAP Life Grabowski.

Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Tajemnica Westerplatte

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy