Reklama

Reklama

Sebastian Fabjański zadebiutował jako reżyser. Padł ostatni klaps na planie filmu "Hawaje"

Po zawirowaniach w życiu prywatnym, których kulminacyjnym punktem było rozstanie z Maffashion - matką jego dwuletniego syna, Sebastian Fabijański znów przypomniał o sobie na gruncie zawodowym. Na jego Instagramie ukazała się informacja, że w niedzielę padł ostatni klaps na planie filmu, który jest jego debiutem reżyserskim.

Po zawirowaniach w życiu prywatnym, których kulminacyjnym punktem było rozstanie z Maffashion - matką jego dwuletniego syna, Sebastian Fabijański znów przypomniał o sobie na gruncie zawodowym. Na jego Instagramie ukazała się informacja, że w niedzielę padł ostatni klaps na planie filmu, który jest jego debiutem reżyserskim.
Sebastian Fabijański od dawna przygotowywał się do swojego debiutu reżyserskiego /AKPA

Sebastian Fabijański i jego debiut reżyserski

Administratorzy profilu Sebastiana Fabijańskiego ograniczyli się do bardzo krótkiego komunikatu w relacji na InstaStories.

"Miło nam poinformować, że Sebastian dziś zakończył zdjęcia do swojego debiutu reżyserskiego. Jego debiutancki film będzie nosił tytuł 'Hawaje" - czytamy w podpisie pod zdjęciem.

Fotografia przedstawia Fabijańskiego, siedzącego na planie zdjęciowym i wpatrującego się w monitor, na którym widać obraz z kamery filmowej.

Reżyser-debiutant kręcił akurat scenę w miejscu, które może być łąką lub parkiem. W poście oznaczone są również nazwiska aktorów, którzy grają w tej produkcji. A są nimi Mateusz Król (odtwórca roli Kazimierza Wielkiego w "Koronie Królów") i Mikołaj Chroboczek ("25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy").

Reklama

Sebastian Fabijański: Co z "Eldorado"?

Do niedawana Fabijański był łączony z innym projektem filmowym, który miał wyreżyserować. Zapowiadał bowiem, że podejmie się ekranizacji książki "Eldorado", debiutanckiej powieści Leny Katlik. To historia o ciemnych stronach futbolowego świata, który oglądamy oczyma matki nastoletniego piłkarza.

"Na wiosnę miał zaczął zdjęcia do produkcji. Niestety, nie doszło do tego. Przez ten czas Sebastian zapewniał, że pracuje nad scenariuszem i szuka sponsorów. Umowa z Leną Katlik była zawarta na rok z możliwością przedłużenia na następne pół roku. 27 lipca minął termin ich współpracy" - 29 lipca poinformowała na swojej stronie internetowej agencja PR reprezentująca pisarkę.

Z komunikatu dowiadujemy się, że autorka w ostatnim czasie miała utrudniony kontakt z Fabijańskim i uznała w końcu, że nie zamierza już dłużej czekać. Zaczęła negocjacje z pewnym producentem filmowym, który jest bardzo zainteresowany zekranizowaniem jej powieści.

Aktor ograniczył także swoją aktywność w social mediach. Na jego profilu instagramowym, na początku sierpnia pojawiła się informacja, że Fabijański nie będzie już osobiście prowadził własnego konta. Teraz jedynie "autoryzuje" to, co się na nim pojawia.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Fabijański

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL