Reklama

Reklama

Scarlett Johansson: Seks w windzie?

Swego czasu w mediach krążyła pogłoska, według której Scarlett Johansson i Benicio del Toro przeżyli upojne chwile po ceremonii wręczenia Oscarów w 2004 roku. Do zbliżenia miało dojść w windzie tuż po gali. Gwiazda "Czarnej Wdowy" postanowiła wreszcie odnieść się do tych rewelacji, określając je wprost mianem "absurdalnych" i "oburzających".

Swego czasu w mediach krążyła pogłoska, według której Scarlett Johansson i Benicio del Toro przeżyli upojne chwile po ceremonii wręczenia Oscarów w 2004 roku. Do zbliżenia miało dojść w windzie tuż po gali. Gwiazda "Czarnej Wdowy" postanowiła wreszcie odnieść się do tych rewelacji, określając je wprost mianem "absurdalnych" i "oburzających".
Scarlett Johansson /Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic /Getty Images

Oscarowa gala z 2004 roku kinomanom kojarzy się przede wszystkim z wielkim triumfem filmu "Władca Pierścieni: Powrót króla", który zdobył aż 11 statuetek. Wśród laureatów znaleźli się wówczas także m.in. Sean Penn - uhonorowany za kreację w "Rzece tajemnic", oraz Charlize Theron, która zdobyła uznanie Akademii za brawurową rolę we wstrząsającym dramacie "Monster".

Reklama

Po ceremonii media rozpisywały się jednak nie tylko o dokonaniach zwycięzców, ale także o rzekomym romansie Scarlett JohanssonBenicio del Toro. Bulwarowa prasa z właściwą sobie egzaltacją donosiła wtedy, że tuż po ceremonii hollywoodzcy aktorzy przeżyli upojne chwile w windzie.

Pikanterii całej sprawie dodała wypowiedź samego del Toro, który zapytany przez dziennikarza magazynu "Esquire" o krążącą plotkę na temat igraszek z Johansson, dosyć mętnie się tłumaczył, nie udzielając jednoznacznej odpowiedzi. "Czy uprawiałem seks w windzie ze Scarlett Johansson po rozdaniu nagród? Cóż, jak by to powiedzieć... Nie wiem. Zostawmy to wyobraźni odbiorców. Nie promujmy tego. Jestem pewien, że takie rzeczy działy się wcześniej. I pewnie jeszcze się zdarzą" - stwierdził enigmatycznie gwiazdor "Sicario".

Teraz do sprawy odniosła się Johansson. Goszcząc w podcaście "TheSkimm", dwukrotnie nominowana do Oscara aktorka kategorycznie zaprzeczyła pogłoskom na temat zbliżenia, do jakiego doszło rzekomo między nią i del Toro. "Ta historia towarzyszyła mi przez dłuższy czas. Zawsze uważałam, że to oburzające i zwyczajnie absurdalne. Jestem osobą, która nosi w sobie lęk przed zdemaskowaniem, często boję się, że zostanę przyłapana na robieniu czegoś, czego robić nie powinnam. Dlatego ta plotka wydaje mi się tym bardziej abstrakcyjna" - zapewniła Johansson.

I dodała, że zdarzenie to nie mogło mieć miejsca z bardzo prostego powodu. "Szczerze mówiąc, robienie tego w windzie nigdy mnie nie pociągało. Cała skomplikowana logistyka i pośpiech wydają mi się odpychające" - przyznała gwiazda.

Zobacz również:

Will Smith zawieszony przez Akademię na 10 lat!

Polski erotyk na Netfliksie! Jest pierwszy zwiastun!

Agnieszka Holland ostro o wybitnym reżyserze! "Putinowska onuca"!

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Scarlett Johansson | Benicio Del Toro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL