Na ekranach polskich kin zadebiutowała właśnie kolejna produkcja z Ronan w roli głównej. Za tytułową rolę w kostiumowym dramacie historycznym "Maria, królowa Szkotów" w reżyserii Josie Rourke nie otrzymała co prawda kolejnej nominacji do Oscara, ale znów zachwyciła - podobnie zresztą jak w każdej kolejnej roli, którą kreuje w swojej trwającej już od 15 lat karierze. Jej najnowsza produkcja to barwna opowieść o burzliwym życiu charyzmatycznej Marii Stuart, która w wieku 16 lat została królową Francji, a dwa lata później owdowiała. Sprzeciwiając się tradycji, odmówiła ponownego zamążpójścia i wróciła do Szkocji, gdzie odzyskała należny jej tron.
Należy pamiętać, że Ronan zadebiutowała przed kamerą w wieku 9 lat, występując w irlandzkim serialu "The Clinic". Po raz pierwszy na dużym ekranie pojawiła się u boku Michelle Pfeiffer i Paula Rudda w komedii "Nigdy nie będę twoja" (2007).Cały świat usłyszał o nastolatce za sprawą kreacji Briony Tallis. Po mnóstwie odbytych przesłuchań, zajmująca się castingiem do filmu "Pokuta" Jina Jay natrafiła w końcu na dwunastoletnią Irlandkę z olbrzymią wrażliwością ekranową, która sprawiła, że dziewczynka okazała się idealna do roli młodej pisarki. "Wielu aktorów, wcielając się w dane postaci, sięga po swoje własne doświadczenia emocjonalne i wyobraźnię - nie ma dobrego czy złego sposobu na wykorzystanie takiej metody. Saoirse tego nie robi, po prostu wyobraża sobie, jak to jest być Briony Tallis" - mówił o 12-letniej aktorce reżyser Joe Wright. Za swoją zachwycającą kreację Ronan otrzymała nominacje do najważniejszych nagród filmowych: Oscara, Złotego Globu i nagrody BAFTA.
Rok później Ronan oglądaliśmy w biograficznym romansie "Houdini: Magia miłości" (2007), gdzie wcieliła się w postać córki szkockiej spirytystki (Catherine Zeta-Jones) zakochanej w słynnym iluzjoniście Harrym Houdinim (Guy Pearce). Mimo że jej kolejny film, ambitne science-fiction "Miasto cienia" (2008), przyjęty został raczej chłodno, Ronan, która wcieliła się w obrazie Gila Kenana w postać nastolatki Liny, mającej uchronić od zagłady miasto Ember, otrzymała nominację do Irlandzkich Nagród Filmowych w kategorii "najlepsza aktorka pierwszoplanowa".
Główna rola w filmie Petera Jacksona "Nostalgia anioła" (2009) - ekranizacji bestsellerowej książkę Alice Sebold - ugruntowała pozycje Ronan jako utalentowanej nastolatki. Aktorka wcieliła się w postać Susie Salmon, która zostaje brutalnie zgwałcona i i zamordowana przez swojego sąsiada. To co się dzieje po jej śmierci, obserwuje z nieba. Spoglądając w dół, snuje głosem czternastolatki koszmarną, ale też pełną nadziei opowieść.
Kolejną kinową rolą Saoirse Ronan był występ u boku Colina Farrella i Eda Harrisa w filmie Petera Weira "Niepokonani" (2010) - ekranizacji wydanej w latach 50. ubiegłego wieku książki Sławomira Rawicza "Długi marsz" - pierwszej relacji z sowieckiego łagru, która wstrząsnęła zachodnim światem.
Po 4 latach Ronan ponownie zagrała u Joe Wrighta, u którego rozpoczynała wielką karierę w "Pokucie". Tym razem wcieliła się w tytułową bohaterkę obrazu "Hanna" (2011). "Chcę, żeby moje role stanowiły dla mnie wyzwanie. Taką właśnie kreacją, idealną z mojego punktu widzenia jest Hanna - centralna postać filmu, w którym akcja rozgrywa się w zawrotnym tempie, a postaci są wielowymiarowe i nieprzewidywalne. W szczególności zaś rola Hanny wydaje się być wyjątkowo intrygująca - nastolatka, która wychowywała się w lesie na pustkowiu, wykształcenie otrzymała od ojca, a do tego oprócz niego nigdy jeszcze nie spotkała innego człowieka. Kiedy w końcu styka się ze światem zewnętrznym, nieznanym jej do tej pory, jest zafascynowana wszystkimi i wszystkim, co na swojej drodze spotyka" - tłumaczyła aktorka.
W 2012 roku oglądaliśmy Ronan w horrorze Neila Jordana "Byzantium". "Eleanor to dziewczyna, która całe dzieciństwo spędziła w sierocińcu. W wieku szesnastu lat została odnaleziona przez matkę i przemieniona w wampira" - wyjaśnia aktorka. Jej bohaterkę poznajemy jednak... 200 lat po tych wydarzeniach, kiedy jej związek z matką jest bardzo bliski i głęboki. Samotnie stawiają czoła całemu światu. Rok później Ronan zagrała główną rolę w filmie "Intruz" (2013), opartym na powieści autorki "Zmierzchu" - Stephenie Meyer. Akcja obrazu rozgrywa się w przyszłości, kiedy Ziemia zostaje zaatakowana przez "obcych" zwanych Duszami. Ronan wciela się w postać Melanie Stryder, która walczy z zamieszkującą jej ciało Duszą imieniem Wagabunda.
Kolejny obraz w filmografii Ronan - "Jeżeli nadejdzie jutro" (2013) Kevina Macdonalda - pojawił się w Polsce tylko na DVD. Zagrała w nim 15-letnią Amerykankę Daisy, która zostaje wysłana do rodziny na angielskiej wsi. Początkowo zamknięta w sobie, z czasem zaczyna doceniać uroki swojego nowego miejsca zamieszkania. Gdy poznaje Eddiego (George MacKay), wydaje jej się, że odkryta właśnie miłość ochroni ich przed wojenną zawieruchą... Aktorka wystąpiła także w "Grand Budapest Hotel" (2014) Wesa Andersona, wcielając się w niewielką, lecz kluczową dla fabuły postać cukierniczki Agathy - wielkiej miłości głównego bohatera Zera Moustafy.
W 2015 roku Ronan wcieliła się w żyjącą w latach 50. XX wieku Eilis Lacey, która opuszcza rodzinny kraj i wyrusza do Ameryki, by szukać szczęścia w Nowym Jorku. Początkowa tęsknota za domem mija, gdy w życiu Eilis pojawia się mężczyzna, a wraz z nim pierwsza miłość i romantyczne uniesienia. Wkrótce jednak przeszłość daje o sobie znać i Eilis musi dokonać dramatycznego wyboru między dwoma krajami i dwoma stylami życia. Główna kreacja w dramacie "Brooklyn" Johna Crowleya przyniosła Irlandce kolejne nominacje do Oscara, Złotego Globu i nagrody BAFTA.
Z kolei w tym roku oglądaliśmy artystkę w głównej roli w filmie "Lady Bird" Grety Gerwig, gdzie wcieliła się w zbuntowaną dziewczynę uczącą się w katolickim liceum i marzącą, by wieść diametralnie inne życie niż jej matka, do której wbrew pozorom jest niezwykle podobna. Za kreację Christine McPherson, używajacą tytułowego pseudonimu, młoda aktorka miała w końcu okazję odebrać nagrodę Hollywoodzkiego Stowarzyszenia Prasy Zagranicznej, czyli Złoty Glob. Po raz trzeci nominowano ją też za nią do Oscara.
W połowie 2018 roku na polskie ekrany wszedł brytyjski melodramat "Na plaży Chesil", opowiadający o parze nowożeńców, która przybywa do hoteliku na południowym wybrzeżu Anglii, by spędzić tam noc poślubną. Irlandzka aktorka wcieliła się w nim w dziewczynę z bogatej rodziny o arystokratycznych aspiracjach, która wychodzi za mąż za "wioskowego głupka".






















