Reklama

Reklama

Samuel L. Jackson wybrał pięć ulubionych filmów ze swoim udziałem

Na koncie Samuela L. Jacksona znajduje się ponad 150 ról. Przekrój przez jego wcielenia jest naprawdę ogromny. Obejmuje filmy Marvela, Sagę "Gwiezdne wojny", filmy Quentina Tarantino, jak również filmy animowane, w których użyczał swojego głosu ("Iniemamconi"). Aktor podzielił się listą swoich pięciu ulubionych filmów ze swoim udziałem. Co ciekawe, jest na niej tylko jeden film Tarantino.

Robert De Niro Samuel L. Jackson ("Jackie Brown" 1998)

Tylko jeden film Quentina Tarantino na liście ulubionych filmów z Samuelem L. Jacksonem, Samuela L. Jacksona jest o tyle zaskakujący, że aktor zagrał w większości filmów tego reżysera. Począwszy od ról głównych ("Pulp Fiction"), aż po role mówione ("Bękarty wojny"). Na liście pięciu filmów nie znalazł się jednak m.in. film "Django", w którym Samuel L. Jackson zagrał swoją ulubioną postać.

Listą pięciu ulubionych filmów ze swoim udziałem podzielił się Jackson w programie Stephena Colberta "Late Show". Wszystkie filmy, które wymienił, zostały nakręcone w latach 90. ubiegłego wieku. Czy oznacza to, że znalazł się na tej liście uznawany za najlepszy film Tarantino "Pulp Fiction"? Otóż nie. Jedynym z filmów Tarantino na liście Jacksona jest "Jackie Brown" z 1997 roku.

Reklama

Jakie inne filmy znalazły się na liście swoich ulubionych filmów Samuela L. Jacksona? Jest wśród nich komedia sensacyjna Renny’ego Harlina "Długi pocałunek na dobranoc" (1996), oparty na motywach powieści Johna Grishama "Czas zabijania" (1996) Joela Schumachera, "Purpurowe skrzypce" (1998) Francoisa Girarda oraz "Paragraf 187" Kevina Reynoldsa.

Choć w piątce wymienionych filmów nie znalazło się miejsce dla "Django", to właśnie zagrana w nim rola lojalnego służącego właściciela plantacji (Leonardo DiCaprio), Stephena, jest ulubioną rolą Jacksona, spośród wszystkich, które zagrał. Mówił o tym w wywiadzie dla magazynu "Esquire" w 2019 roku. "K***a, uwielbiam Stephena. Koleś rządził pierdo***ą plantacją. Leo wyjechał, żeby oglądać walki na pięści i prowadzić klub ze striptizem, a ten wypisywał rachunki, pilnował, żeby pola były obsiane i żeby niewolnicy zostali sprzedani. No, rządził wszystkim. Nie miał dzieci, bo nie miał na to czasu. Ale to Leo był w zasadzie dzieckiem. A światem Stephena było jego ranczo Candyland. Wiedział, że poza nim jest kolejnym niewolnikiem na plantacji" – mówił aktor.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Samuel L. Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje