Reklama

Safin: Najpotężniejszy przeciwnik Jamesa Bonda?

W sytuacji, gdy premiera najnowszej odsłony przygód agenta 007 Jamesa Bonda została przełożona na kwiecień, fanom legendarnej filmowej serii pozostało póki co śledzenie kolejnych informacji z nią związanych. Zainteresowanie widzów i mediów skupia się na postaci tajemniczego wroga Bonda, Safina, w którego rolę wcieli się Rami Malek. Zdaniem reżysera filmu "Nie czas umierać", Safin to najpotężniejszy i najgroźniejszy przeciwnik, z jakim dotąd mierzył się James Bond.

Rami Malek jako Safin w "Nie czas umierać"

Wszystko wskazuje na to, że pożegnanie z rolą Jamesa Bonda było dla Daniela Craiga nie lada wyzwaniem. Choć bowiem w swojej bondowskiej karierze stawał oko w oko z szaleńcami, w których role wcielał się m.in. Mads Mikkelsen, Javier Bardem, Christoph Waltz, Dave Bautista czy Andrew Scott, teraz przyjdzie mu zmierzyć się z najpoważniejszym zagrożeniem w historii. Wszystko za sprawą diabolicznego Safina, o którym wiadomo niewiele ponad to, że kiedyś był zabójcą organizacji SPECTRE, a teraz jego działania stanowią najpoważniejsze zagrożenie terrorystyczne dla świata.

Reklama

Wcielający się w postać Safina Rami Malek ma świadomość legendy, jakiej stanie się częścią. "Człowieku, to film o agencie 007. Stanowią część kinowej historii. To świetna okazja do stanięcia oko w oko z Danielem i dania z siebie wszystkiego. Będę to wspominał, jako wielkie wydarzenie" - powiedział w rozmowie z magazynem "GQ".

Wtóruje mu w tej samej rozmowie Daniel Craig. Dla niego będzie to piąty i ostatni raz, kiedy wciela się w postać Bonda. "Kiedy pracujesz z Remim, po prostu wiesz, że on zdaje sobie sprawę z tego wszystkiego. Jest bardzo inteligentny, więc wiem, że trafi w odpowiednie tony. Rami mnie zna. Rozumie wagę swojej roli. Rozumie, że gra złoczyńcę w filmie o Bondzie. Wie, co to znaczy, co oznacza to dla historii kina i wie, kto przed nim wcielał się w rolę takich złoczyńców. I jest świetny w tym, co robi" - skomplementował kolegę z planu Craig.

Reżyser filmu "Nie czas umierać" Cary Joji Fukunaga nie owija w bawełnę, że postać Safina to najpotężniejszy przeciwnik, z jakim zmierzy się Bond. Porównania z nim nie wytrzymuje nawet grany przez Christopha Waltza Blofeld. "Rami to wspaniały aktor. Mówią o tym nie tylko jego nagrody, ale przede wszystkim jego praca. Kiedy wkroczyliśmy na terytorium Blofelda, nie mogliśmy spuścić z tonu. Musieliśmy wymyślić coś lepszego. A to może być zdradliwe. Z jednej strony nie chcieliśmy stworzyć stereotypowego złoczyńcy, a z drugiej, musieliśmy wpaść na pomysł kogoś, kto jest zagrożeniem nie tylko dla Bonda i ludzi, których kocha, ale także dla całego świata" - stwierdził Fukunaga.

"Usiedliśmy razem i zaczęliśmy rozmawiać o tym, co nas naprawdę przeraża. Co sprawia, że w sercu zaczynamy czuć panikę. Co wzbudziłoby w nas poczucie prawdziwego lęku" - dodał Malek. Potwierdził też, że zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nim ciąży. Także z powodów czysto zawodowych. Aktor wspomina zmarłego niedawno Michaela Lonsdale'a, który w filmie "Moonraker" wcielił się w postać przeciwnika Bonda. W tytułach tekstów o jego śmierci powtarzała się fraza "złoczyńca z Bonda". "Nadaje to sprawie szerszego kontekstu, gdy coś takiego znajduje się w twoim nekrologu" - zauważył Malek.

25. film z serii o przygodach agenta 007 Jamesa Bonda "Nie czas umierać" pojawi się w kinach 2 kwietnia 2021 roku.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nie czas umierać

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje