Reklama

Ryszarda Hanin: Wierna byłemu mężowi

Nigdy się nie skarżyła, choć jej życiorys skrywał wiele bolesnych tajemnic.

Ryszarda Hanin w filmie "Drzwi w murze"

Nie nazywała się Ryszarda Hanin i nie przyszła na świat 30 sierpnia 1919 r. Można przyjąć, że urodziła się jako Szarlotta Hahn dwa lata wcześniej. Kiedy zmieniła tożsamość - nie wiadomo, tak jak prawie niczego nie wiadomo o jej młodości. Jest pewne, że spędziła ją we Lwowie, w należącej do ojca, zamożnego fabrykanta, pięknej 16-pokojowej kamienicy przy Skalbmierskiej (stoi do dziś). Prawdopodobnie miała szczęśliwe dzieciństwo - na to papierów nie ma. Podobno pobierała lekcje tańca, śpiewu i jazdy na łyżwach, a po maturze wyjechała na nauki aktorskie do Paryża. Na pewno wróciła do Lwowa tuż przed wojną, choć tego nie robił właściwie nikt. A kto wie, jak potoczyłoby się jej życie, gdyby została na Zachodzie.

Reklama

Z miasta udało jej się ewakuować w głąb Rosji tuż przed nadejściem Niemców. Ruszyła za mężem, komunistą i literatem Leonem Pasternakiem. Zachował się ukraiński akt ich ślubu z 5 marca 1940 roku, on figuruje w nim jako poeta "Czerwonego Sztandaru", ona - "gospodarka", czyli pani domu bez zawodu. Sami podawali później inną datę, o rozwodzie nie wspominali, ale musieli się rozwieść, bo Pasternak w 1957 r. poślubił inną kobietę.

Co działo się podczas ich małżeństwa, wydaje się równie tajemnicze. Wiadomo, że razem przedostali się do Moskwy, Hanin dostała tam pracę jako spikerka Rozgłośni Polskiej, a gdy Pasternak na wieść o utworzeniu 1 Dywizji Piechoty im. Kościuszki zgłosił się do armii, dołączyła do tworzonego przez niego wojskowego teatru.

"Co widziała w Związku Radzieckim? - pyta biografka aktorki, prof. Magdalena Raszewska. - Mamy obszerny cytat ze wspomnień Pasternaka - o tym, kiedy oboje o mało co nie stają pod ścianą, bo Rysia w pociągu, elegancko ubrana, czytała francuską książkę i uznano, że jest szpiegiem". Co przeżyła w Samarkandzie, w wojsku? Raszewskiej, mimo miesięcy spędzonych w archiwach, niczego nie udało się ustalić na pewno.

Dopiero po powrocie do Polski w 1944 r. Hanin dowiedziała się, że starszego o 10 lat brata Leonarda, psychiatrę, rozstrzelano wraz z całym personelem szpitala na lwowskim Kulparkowie, a reszta rodziny zginęła w getcie. Została tylko ona. Tu rozpoczyna się znana część jej biografii, z każdym wywiadem nieco inna, choć wspólnym mianownikiem zawsze pozostaje scena.

Życie na Gorąco Retro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje