Reklama

Rupert Grint: Powrót do "Harry'ego Pottera"?

Rupert Grint we wszystkich ośmiu częściach filmowej adaptacji przygód Harry’ego Pottera wcielał się w rolę najlepszego przyjaciela głównego bohatera, Rona Weasleya. Aktor nie wyklucza, że gdyby pojawiła się taka propozycja, to chętnie znów wcieliłby się w postać Rona. Póki co jednak nie ma żadnych planów powrotu czarodziejskiej serii. Studio Warner Bros. rozwija aktualnie inny cykl J.K. Rowling „Fantastyczne zwierzęta”, którego akcja rozgrywa się przed wydarzeniami znanymi z książek o Harrym Potterze.

Rupert Grint

"Sam nie wiem. Jak to mówią: nigdy nie mów nigdy. Na pewno nigdy nie powiedziałbym: 'Bez dwóch zdań, nie!'. Cykl stanowił dużą część mojego życia i bardzo polubiłem mojego bohatera oraz przygody, w których wziął udział. Dlatego jeśli byłby na to odpowiedni czas, jestem na to gotowy. Nie wiem tylko, w jakim wymiarze" - powiedział Grint w wywiadzie dla portalu "ComicBook.com".

Pytanie o chęć powrotu do postaci, która przyniosła mu popularność, należy do tych z gatunku hipotetycznych. Aktualnie nie ma bowiem żadnych planów powrotu do legendarnej serii i bohaterów stworzonych przez Rowling. Cykl zakończył się blisko dziesięć lat temu filmem "Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część II". Kolejne produkcje z uniwersum Harry’ego Pottera rozgrywają się już kilka dziesięcioleci wcześniej. Bohaterem cyklu "Fantastyczne zwierzęta" jest Newt Scamander, w którego rolę wciela się Eddie Redmayne.

Co się zaś tyczy Ruperta Grinta to aktor zajęty jest aktualnie promocją drugiego sezonu serialu platformy Apple TV+ "Servant", w którym gra jedną z głównych ról. Jest to opowieść o rodzicach, którzy stracili dziecko. Gorzej przeżyła to matka, która wpadła w depresję. W porozumieniu z psychologiem udaje się jednak znaleźć sposób na poprawienie jest zdrowia psychicznego, tyle że kontrowersyjny. Grint wciela się w serialu "Servant" w postać obrotnego szwagra.

Reklama

"To prawdopodobnie najgorszy serial, w jakim można wystąpić, gdy niedawno zostało się rodzicem. Drugi sezon nakręciliśmy za dwoma podejściami. Przerwę w kręceniu wymusiła pandemia COVID-19. Przed lockdownem urodziło mi się dziecko, więc na plan wróciłem już jako rodzic. Było to bardzo dziwne i bez dwóch zdań zmieniło moje spojrzenie na wydarzenia przedstawione w serialu. Nigdy wcześniej bym się nad tym nie zastanawiał" - powiedział Grint.

Drugi sezon serialu "Servant" będzie miał premierę 15 stycznia 2021 roku.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rupert Grint

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje