Roman Kłosowski - ostatnie pożegnanie. Znamy datę pogrzebu
Urna z prochami zmarłego Romana Kłosowskiego spocznie w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Pogrzeb odbędzie się w poniedziałek, 18 czerwca. Aktor zmarł 11 czerwca.
Roman Kłosowski, czyli niezapomniany Maliniak z "Czterdziestolatka", był jednym z najbardziej lubianych polskich aktorów. Przez ponad 60 lat każdą swoją rolą udowadniał, że jest wybitnym artystą godnym najwyższego uznania.
Za swoje zasługi dla kultury narodowej był wielokrotnie nagradzany - był m.in. Kawalerem Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski, Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, laureatem Nagrody Prezesa Rady Ministrów za twórczość artystyczną I stopnia w dziedzinie teatru za kreacje aktorskie w teatrze, telewizji i filmie.
W ogromnej kolekcji nagród i wyróżnień miał też Odznakę Honorową miasta Łodzi, Medal 40-lecia PRL, Złotą Odznakę Honorową Towarzystwa Polonia, Nagrodę miasta stołecznego Warszawy i Odznakę 1000-lecia Państwa Polskiego. W 2013 roku otrzymał Srebrny Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Wiadomość o śmierci Romana Kłosowskiego pogrążyła w smutku całą Polskę. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego zdecydował - w porozumieniu z rodziną niezapomnianego Maliniaka z "Czterdziestolatka" - że aktor zostanie pożegnany z najwyższymi honorami. Urna z jego prochami spocznie w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Pogrzeb, który odbędzie się w poniedziałek, 18 czerwca, o godzinie 13.00, będzie miał charakter uroczystości państwowej przysługującej jedynie wybitnym Polakom "zmarłym w trakcie służenia państwu".
W jednym ze swych ostatnich wywiadów Roman Kłosowski wyznał, że jest już bardzo zmęczony życiem. Powiedział, że w chwili, gdy w czerwcu 2013 roku zmarła jego ukochana żona, cały jego świat runął...
- Chciałbym już dołączyć do mojej Krysi... - wyznał. - Bardzo mi jej brakuje... Zawsze była dla mnie najważniejsza. Byliśmy razem 58 lat. Teraz, gdy jej nie ma, moje życie jest niepełne - stwierdził.
Kilka tygodni temu aktor zdecydował się opuścić swe warszawskie mieszkanie i przeprowadzić do Domu Opieki dla Seniorów pod Łodzią. Na początku czerwca trafił do szpitala z ostrym zapaleniem płuc. Niestety, nie udało mu się pokonać choroby.
- Bardzo cierpiał. Śmierć skróciła jego męki - wyznała mediom Teresa Lipowska, która od dziesięcioleci przyjaźniła się z Romanem Kłosowskim i odwiedziła go tuż przed jego odejściem.
Roman Kłosowski zmarł wczesnym rankiem w poniedziałek, 11 czerwca. Miał 89 lat.