Reklama

Reklama

Robert Downey Jr zmienił przyszłość Marvela?

Geniusz, miliarder, playboy i filantrop - tak właśnie Tony Stark odpowiedział Steve’owi Rogersowi na zaczepkę, kim jest Iron Man bez swojej zbroi. Ta błyskotliwa riposta w punkt opisuje naszego bohatera, który prawie od 10 lat z dezynwolturą nosi zbroję Iron Mana. Czy można sobie wyobrazić "Wojnę bohaterów" bez Iron Mana, on sam twierdzi, że choć w większości scen najnowszego hitu Marvela występuje Steve Rogers, to on przecież jest na plakacie!

Robert Downey Jr opowiada, że choć zakłada na siebie tę charakterystyczną zbroję od prawie 10 lat, nigdy mu się to nie znudziło. "Uwielbiam ten kostium" - zdradza aktor.

Gdy prawie dekadę temu Marvel wprowadził do kin postać Iron Mana - cały świat oszalał na punkcie Roberta Downeya Jr., dla samego aktora był to prawdziwy, potwierdzony box office’em i uwielbieniem fanów na całym świecie, powrót na szczyt.

Według aktora do sukcesu "Wojny bohaterów" przyczyniło się wielu ludzi, począwszy od Jon Favreau i jego "Iron Mana", po Jossa Whedona i jego "Avengers" - te filmy zbudowały, a nawet zredefiniowały świat komiksowy dając boskie wręcz preludium do najnowszego filmu. "Te wcześniejsze filmy, były idealnym wstępem do 'Wojny bohaterów'" - mówi Downey Jr.

Reklama

Gwiazdor docenia pracę z braćmi Russo. Według niego każdy film powinien mieć przynajmniej dwóch reżyserów. "Przecież będąc sam, nie możesz wściekać się na wszystkich w tym samym czasie" - śmieje się aktor.

Jest jeszcze coś, co bardzo cieszy Roberta Downeya Jr., to publiczność epickich komiksów. "Są ludzie, którzy są wielkimi fanami takich historii, ponieważ te filmy są coraz lepsze i są po prostu czystą rozrywką".

"Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" trafi na ekrany kin 6 maja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje