Rekordowy weekend "Legionu samobójców"

Na przekór krytykom widzowie na całym świecie tłumnie ruszyli na seanse "Legionu samobójców", najnowszej adaptacji komiksów DC Comics. Superprodukcja w gwiazdorskiej obsadzie (m.in. Will Smith, Margot Robbie i Jared Leto) zarobiła w premierowy weekend ponad 265 milionów dolarów.

Karen Fukuhara w scenie z filmu "Legion samobójców"

"Legion samobójców" w Stanach Zjednoczonych bez najmniejszego problemu pobił rekord "Strażników Galaktyki" Jamesa Gunna. W 2014 roku film z uniwersum Marvela zadebiutował w kinach w sierpniu, zarabiając 94,3 miliona dolarów. "Legion samobójców" znacząco poprawił to osiągnięcie - zgromadził aż 135 milionów dolarów.

Reklama

Jest to, jak na razie, trzeci najlepszy rezultat otwarcia w amerykańskich kinach. Lepiej od produkcji w reżyserii Davida Ayera ("Furia") wystartowały jedynie dwie inne ekranizacje komiksów: "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości" (166 milionów) i "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów" (179 milionów).

Ponadto film Warner Bros. w 57 krajach poza USA zarobił 132 miliony dolarów, co w sumie złożyło się na jeden z najlepszych rezultatów roku - 267 milionów dolarów po pierwszych kilku dniach wyświetlania. Tym samym "Legionowi samobójców" udało się przezwyciężyć negatywne opinie dotyczące filmu. Od kilku dni informowaliśmy o walce twórców obrazu i aktorów z dziennikarzami. Głośna obrona produkcji przed atakami recenzentów przyniosła efekty.

O ile jednak w premierowy piątek film w Stanach Zjednoczonych zarobił znakomite 65 milionów dolarów, o tyle w sobotę i niedzielę wpływy zmalały zaskakująco gwałtownie - do 39 i 31 milionów. Może to oznaczać, że słabe recenzje (tylko 26% pozytywnych w serwisie rottentomatoes) i brak entuzjastycznych opinii widzów (ocena 7,1 na portalu IMDB) faktycznie zaczynają wpływać na wyniki produkcji.

Wszystko wskazuje na to, że "Legion samobójców" czeka podobny los, co poprzedni hit na podstawie komiksów DC Comics, "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości". Tamten film także został zmiażdżony przez krytyków i nie przypadł do gustu fanom - choć otworzył się na świetnym poziomie (wspomniane 166 milionów), przez kilka kolejnych miesięcy ze względu na złe opinie nie był w stanie nawet podwoić tego rezultatu i ostatecznie w USA zarobił 330 milionów dolarów przy 250 milionach budżetu. Na całym świecie starcie Batmana i Supermana przyniosło niespełna 873 miliony wpływów, niewystarczająco, by pokryć wszystkie koszty związane z wprowadzeniem filmu do kin.

Jeśli "Legion samobójców" wciąż będzie tracił widownię w takim tempie, bardzo możliwe, że mimo udanego debiutu, nie zwróci wszystkich wydatków. Budżet superprodukcji wyniósł 175 milionów dolarów. Ze względu na komplikacje w trakcie trwania prac, aż o 75 milionów więcej, niż planowany na starcie koszt.

Poza "Legionem samobójców" w ten weekend premierę miał także nowy film z udziałem Kevina Spacey. Komedia familijna "Jak zostać kotem" w reżyserii Barry'ego Sonnenfelda okazała się kompletną porażką - przy 30 milionach budżetu zarobiła jedynie 6,5 miliona dolarów.

Rezultat "Jak zostać kotem" pobiły cztery produkcje: "Jason Bourne" (22,7 mln) i "Złe mamuśki" (14,2 mln), a także animacja wytwórni Universal "Sekretne życie zwierzaków domowych" (11,6 mln wpływów) oraz trzecia część odnowionej serii "Star Trek" o podtytule "W nieznane" (10,2 mln dolarów).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje