Reklama

Rafał Zawierucha wycięty z filmu Quentina Tarantino?

Podczas gali rozdania Polskich Nagród Filmowych Orły 2019 powracającym dowcipem była możliwość usunięcie z "Pewnego razu.. w Hollywood", najnowszego filmu Quentina Tarantino, scen z Rafałem Zawieruchą. Aktor wcielił się w nim w Romana Polańskiego. Polskie media informują, że coś może być na rzeczy...

Rafał Zawierucha

Nie byłby to pierwszy raz, gdy uznany twórca usuwa postaci z filmu. W wypadku "Bękartów wojny" z 2009 roku w ostatecznej wersji montażowej nie znalazły się sceny z Maggie Cheung i Cloris Leachman. Pierwsza wcieliła się w byłą właścicielkę kina, w którym odbywa się finał filmu. Z kolei Leachmann zagrała starszą kobietę, która wpłynęła na życie Donny'ego Donowitza (Eli Roth), jednego z członków tytułowego oddziału.

Reklama

Z "Django", za który Tarantino otrzymał swojego drugiego Oscara za scenariusz, wycięto między innymi postać Scotty'ego, w którego mieli się wcielić Jonah Hill, a później Sacha Baron Cohen. Mocno okrojono postać graną przez Zoe Bell, która w gotowym filmie pojawia się epizodycznie.

Z kolei Edward Bunker, który wcielił się Pana Niebieskiego we "Wściekłych psach", czyli debiucie Tarantino, wyznał kiedyś, że z powodów budżetowych ograniczono jego rolę. Nie nakręcono między innymi sceny ukazującej losy jego postaci po nieudanym napadzie na bank.

Jak podają kolejne serwisy internetowe sceny z udziałem aktora nie stanowią ważnej części fabuły i mogą nie trafić do ostatecznej wersji filmu. Tarantino pracuje właśnie nad montażem filmu - wszystko po to, by jego najnowsze dzieło było gotowe na festiwal w Cannes.

Należy jednak zaznaczyć, że oprócz przypuszczeń informacje te nie mają jakiegokolwiek innego źródła. Zawierucha nie mógł potwierdź lub zaprzeczyć tej informacji. Wysoce wątpliwe jest jednak, by miał jakąkolwiek wiedzę o postępach w procesie montażowym i podejmowanych wtedy decyzjach. Informację o jego usunięciu z "Pewnego razu... w Hollywood" należy więc traktować z dużym dystansem.

Najnowszy film twórcy "Pulp Fiction" opowiada o Hollywood końca lat sześćdziesiątych. Jednym z wątków jest zabójstwo Sharon Tate (Margot Robbie), żony Romana Polańskiego, który w chwili śmierci była w dziewiątym miesiącu ciąży. Ona i czwórka jej znajomych zostali zamordowani przez członków bandy Mansona. Polański przebywał w tym czasie w Europie.

"Pewnego razu... w Hollywood" wejdzie do polskich kin 9 sierpnia 2019 roku. Przewiduje się, że film zostanie premierowo pokazany w czasie nadchodzącego festiwalu w Cannes.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje