Quentin Tarantino ostrzega Hollywood: co kryje jego ostatni film?

Oprac.: Tomasz Bielenia

Quentin Tarantino chce zakończyć karierę na dziesięciu filmach
Quentin Tarantino chce zakończyć karierę na dziesięciu filmachAxelle/Bauer-Griffin/FilmMagicGetty Images

Bileter w kinie z filmami dla osób dorosłych

Zobacz również:

    W zeszłym roku wybuchł skandal związany z molestowaniem seksualnym hollywoodzkich aktorek, w którym największą rolę odegrał znany producent Harvey Weinstein. Do sprawy odniósł się też Tarantino. "Zmarginalizowałem te sytuacje" - przyznał reżyser.

Tarantino od wielu lat współpracował z Weinsteinem - m.in. przy takich filmach, jak "Bękarty wojny", "Django" i "Nienawistna ósemka". Reżyser przyznał, że o zachowaniu Weinsteina wobec kobiet wiedział od dawna - m.in. od wielu cenionych aktorek. "Wiedziałem tyle, że mogłem zrobić więcej"- stwierdził. "To nie były tylko plotki, informacje z drugiej ręki. Wiedziałem, że on ma na koncie takie sytuacje" - tłumaczył. 

Tarantino przyznał, że żałuje, iż nie potraktował odpowiednio poważnie docierających do niego sygnałów i nie zerwał współpracy z Weinsteinem. "Wszystko, co teraz powiem, będzie beznadziejną wymówką" - stwierdził. "Apeluję do innych facetów, którzy wiedzieli więcej, by się nie bali. Nie wydawajmy tylko oświadczeń. Pokażmy, że działo się coś złego i zapewnijmy naszym siostrom lepsze życie" - powiedział w wywiadzie reżyser.
    W zeszłym roku wybuchł skandal związany z molestowaniem seksualnym hollywoodzkich aktorek, w którym największą rolę odegrał znany producent Harvey Weinstein. Do sprawy odniósł się też Tarantino. "Zmarginalizowałem te sytuacje" - przyznał reżyser. Tarantino od wielu lat współpracował z Weinsteinem - m.in. przy takich filmach, jak "Bękarty wojny", "Django" i "Nienawistna ósemka". Reżyser przyznał, że o zachowaniu Weinsteina wobec kobiet wiedział od dawna - m.in. od wielu cenionych aktorek. "Wiedziałem tyle, że mogłem zrobić więcej"- stwierdził. "To nie były tylko plotki, informacje z drugiej ręki. Wiedziałem, że on ma na koncie takie sytuacje" - tłumaczył. Tarantino przyznał, że żałuje, iż nie potraktował odpowiednio poważnie docierających do niego sygnałów i nie zerwał współpracy z Weinsteinem. "Wszystko, co teraz powiem, będzie beznadziejną wymówką" - stwierdził. "Apeluję do innych facetów, którzy wiedzieli więcej, by się nie bali. Nie wydawajmy tylko oświadczeń. Pokażmy, że działo się coś złego i zapewnijmy naszym siostrom lepsze życie" - powiedział w wywiadzie reżyser.Jamie McCarthyGetty Images
    Ostatni film Tarantino również nawiązywał do westernowej tradycji. Akcja "Nienawistnej ósemki" rozgrywała się kilka lat po wojnie secesyjnej. Przez wietrzne pustkowia Wyoming podróżują: łowca nagród John Ruth (Kurt Russell), znany jako "Szubienica", oraz zbiegła przestępczyni Daisy Domergue (Jennifer Jason Leigh). Podczas zamieci śnieżnej trafiają do zajazdu, w którym spotykają tajemniczych nieznajomych (m.in. Tim Roth, Michael Madsen, Bruce Dern). Gdy gwałtowna nawałnica uderza w górski przyczółek, podróżnicy zaczynają rozumieć, że szanse na dotarcie do miasta są niewielkie, a ich największym zmartwieniem nie jest bezwzględna pogoda, a towarzysze o nieczystych intencjach.

- To gra zespołowa, żaden z wykonawców nie jest ważniejszy od innych - wyjaśniał reżyser zakontraktowanie aż ośmiu aktorów do głównych ról. I tak komentował swe obsadowe decyzje: - Pomyślałem, że "Ósemka ..." to film, w którym zatoczyłem koło i wróciłem do początków. To trochę "Wściekłe psy" na Dzikim Zachodzie. Obsadziłem aktorów, którzy triumfy święcili w latach 90.".
Jego produkcja otrzymała m.in. Oscara i Złoty Glob za muzykę. Statuetki odebrał zbliżający się do 90. urodzin Ennio Morricone. Do pierwszej z nagród była także nominowana drugoplanowa rola Jennifer Jason Leigh i zdjęcia Roberta Richardsona.
    Ostatni film Tarantino również nawiązywał do westernowej tradycji. Akcja "Nienawistnej ósemki" rozgrywała się kilka lat po wojnie secesyjnej. Przez wietrzne pustkowia Wyoming podróżują: łowca nagród John Ruth (Kurt Russell), znany jako "Szubienica", oraz zbiegła przestępczyni Daisy Domergue (Jennifer Jason Leigh). Podczas zamieci śnieżnej trafiają do zajazdu, w którym spotykają tajemniczych nieznajomych (m.in. Tim Roth, Michael Madsen, Bruce Dern). Gdy gwałtowna nawałnica uderza w górski przyczółek, podróżnicy zaczynają rozumieć, że szanse na dotarcie do miasta są niewielkie, a ich największym zmartwieniem nie jest bezwzględna pogoda, a towarzysze o nieczystych intencjach. - To gra zespołowa, żaden z wykonawców nie jest ważniejszy od innych - wyjaśniał reżyser zakontraktowanie aż ośmiu aktorów do głównych ról. I tak komentował swe obsadowe decyzje: - Pomyślałem, że "Ósemka ..." to film, w którym zatoczyłem koło i wróciłem do początków. To trochę "Wściekłe psy" na Dzikim Zachodzie. Obsadziłem aktorów, którzy triumfy święcili w latach 90.". Jego produkcja otrzymała m.in. Oscara i Złoty Glob za muzykę. Statuetki odebrał zbliżający się do 90. urodzin Ennio Morricone. Do pierwszej z nagród była także nominowana drugoplanowa rola Jennifer Jason Leigh i zdjęcia Roberta Richardsona.materiały prasowe
    W 2005 roku Tarantino wziął udział w pracach nad filmem "Sin City: Miasto grzechu" Rodrigueza oraz Franka Millera, wyreżyserował też jeden odcinek serialu "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas". Dwa lata później ponownie podjął współpracę z Rodriguezem, owocującą dylogią filmową "Grindhouse", która nawiązywała do horrorów klasy B z lat 70. XX wieku. Tarantino nakręcił pierwszą jej część, "Death Proof", traktującą o Kaskaderze Mike'u (Kurt Russell), uwielbiającym zabijać młode piękne kobiety przy pomocy swojego samochodu. Mimo że został pokazany z sukcesem na festiwalu w Cannes, "Death Proof" poniósł klęskę finansową. Bardziej udany okazał się komediodramat wojenny "Bękarty wojny" (2009) na podstawie porzuconego niegdyś scenariusza. Jego bohaterami byli amerykańscy żołnierze żydowskiego pochodzenia, których zadaniem ma być krwawy odwet na nazistach. Przy kręceniu "Bękartów", Tarantino inspirował się filmem "Bohaterowie z piekieł" (1978) w reżyserii Enzo Castellariego. W filmie wystąpił sam Castellari, a także Bo Svenson, odtwórca jednej z głównych ról w "Bohaterach".

Obraz odniósł sukces jako wyrafinowana parodia kina wojennego, był nominowany do Oscara w ośmiu kategoriach (m.in. za najlepszy film, reżyserię i scenariusz), a odgrywający rolę nazistowskiego pułkownika Hansa Landy Christoph Waltz otrzymał statuetkę dla najlepszego aktora drugoplanowego.Po "Jackie Brown" reżyser zrobił sobie kilkuletnią przerwę od kręcenia filmów, poświęcił ją na pisanie scenariusza do dzieła osadzonego w realiach II wojny światowej. Ostatecznie jednak zdecydował się na stworzenie filmu sensacyjnego "Kill Bill" z Umą Thurman w roli zawodowej morderczyni, która po latach śpiączki budzi się z zamiarem dokonania zemsty na swoim dawnym szefie (David Carradine). "Kill Bill" ukazał się w dwóch częściach w 2003 i 2004 roku; pierwsza z nich, pełna brawurowej akcji, inspirowana była azjatyckim kinem sensacyjnym. Natomiast druga, bardziej stawiająca na dialogi, czerpała inspirację ze spaghetti west
    W 2005 roku Tarantino wziął udział w pracach nad filmem "Sin City: Miasto grzechu" Rodrigueza oraz Franka Millera, wyreżyserował też jeden odcinek serialu "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas". Dwa lata później ponownie podjął współpracę z Rodriguezem, owocującą dylogią filmową "Grindhouse", która nawiązywała do horrorów klasy B z lat 70. XX wieku. Tarantino nakręcił pierwszą jej część, "Death Proof", traktującą o Kaskaderze Mike'u (Kurt Russell), uwielbiającym zabijać młode piękne kobiety przy pomocy swojego samochodu. Mimo że został pokazany z sukcesem na festiwalu w Cannes, "Death Proof" poniósł klęskę finansową. Bardziej udany okazał się komediodramat wojenny "Bękarty wojny" (2009) na podstawie porzuconego niegdyś scenariusza. Jego bohaterami byli amerykańscy żołnierze żydowskiego pochodzenia, których zadaniem ma być krwawy odwet na nazistach. Przy kręceniu "Bękartów", Tarantino inspirował się filmem "Bohaterowie z piekieł" (1978) w reżyserii Enzo Castellariego. W filmie wystąpił sam Castellari, a także Bo Svenson, odtwórca jednej z głównych ról w "Bohaterach". Obraz odniósł sukces jako wyrafinowana parodia kina wojennego, był nominowany do Oscara w ośmiu kategoriach (m.in. za najlepszy film, reżyserię i scenariusz), a odgrywający rolę nazistowskiego pułkownika Hansa Landy Christoph Waltz otrzymał statuetkę dla najlepszego aktora drugoplanowego.Po "Jackie Brown" reżyser zrobił sobie kilkuletnią przerwę od kręcenia filmów, poświęcił ją na pisanie scenariusza do dzieła osadzonego w realiach II wojny światowej. Ostatecznie jednak zdecydował się na stworzenie filmu sensacyjnego "Kill Bill" z Umą Thurman w roli zawodowej morderczyni, która po latach śpiączki budzi się z zamiarem dokonania zemsty na swoim dawnym szefie (David Carradine). "Kill Bill" ukazał się w dwóch częściach w 2003 i 2004 roku; pierwsza z nich, pełna brawurowej akcji, inspirowana była azjatyckim kinem sensacyjnym. Natomiast druga, bardziej stawiająca na dialogi, czerpała inspirację ze spaghetti westmateriały prasowe
    Quentin Tarantino - reżyser, scenarzysta, producent i aktor - w środę, 27 marca, kończy 55 lat.

Tarantino urodził się w Knoxville w stanie Tennessee w rodzinie pielęgniarki i muzyka. Rodzice rozstali się krótko po narodzinach syna, Quentin (nadano mu imię na cześć pół-Indianina, odgrywanego przez Burta Reynoldsa w serialu "Gunsmoke") wychował się w mieście Torrance w Kalifornii, gdzie przeprowadził się z matką i ojczymem.

Chłopak uczęszczał do szkoły średniej w dzielnicy Harbor City w Los Angeles, jednak porzucił ją w dziewiątym roku nauki. Ważniejsza była dla niego kinematografia, zainteresowanie którą zdradzał od najmłodszych lat. Gdy skończył ich szesnaście, podjął pierwszą pracę - został bileterem w kinie wyświetlającym filmy pornograficzne. Zwolniono go jednak, gdy wyszło na jaw, że nie jest pełnoletni.
    Quentin Tarantino - reżyser, scenarzysta, producent i aktor - w środę, 27 marca, kończy 55 lat. Tarantino urodził się w Knoxville w stanie Tennessee w rodzinie pielęgniarki i muzyka. Rodzice rozstali się krótko po narodzinach syna, Quentin (nadano mu imię na cześć pół-Indianina, odgrywanego przez Burta Reynoldsa w serialu "Gunsmoke") wychował się w mieście Torrance w Kalifornii, gdzie przeprowadził się z matką i ojczymem. Chłopak uczęszczał do szkoły średniej w dzielnicy Harbor City w Los Angeles, jednak porzucił ją w dziewiątym roku nauki. Ważniejsza była dla niego kinematografia, zainteresowanie którą zdradzał od najmłodszych lat. Gdy skończył ich szesnaście, podjął pierwszą pracę - został bileterem w kinie wyświetlającym filmy pornograficzne. Zwolniono go jednak, gdy wyszło na jaw, że nie jest pełnoletni.Adam PrettyGetty Images
    Kolejne zatrudnienie znalazł w wypożyczalni kaset Video Archives. Długie godziny w pracy umilał sobie, oglądając przeróżne filmy - chłonął wszystko, co wpadło mu w ręce, gdyż jak twierdził, każdy film przedstawia jakąś wartość, ale miał też swoje ulubione gatunki: produkcje klasy B, filmy karate, kino samurajskie i japońską animację - co miało znaczący wpływ na jego późniejszą karierę. "Oglądałem wszystko, najchętniej krwawe kino klasy B. Nagle w ręce wpadła mi kaseta z filmem Briana de Palmy 'Człowiek z blizną'. Obejrzałem go kilka razy i już wiedziałem, jak zrobić własny film" - wyznał po latach. W Video Archives Tarantino poznał podobnego jak on pasjonata, Rogera Avary'ego (jest współscenarzystą "Pulp Fiction", napisał też scenariusze m.in. do "Wybranego", "Silent Hill" czy "Beowulfa").

W 1985 roku Tarantino wraz z Craigiem Hamannem, z którym zaznajomił się z kolei na kursach aktorskich, zaczął kręcić na taśmie szesnastomilimetrowej amatorski film zatytułowany "My Best Friend's Birthday". Nie został on jednak ukończony z powodu narastających trudności w produkcji.
    Kolejne zatrudnienie znalazł w wypożyczalni kaset Video Archives. Długie godziny w pracy umilał sobie, oglądając przeróżne filmy - chłonął wszystko, co wpadło mu w ręce, gdyż jak twierdził, każdy film przedstawia jakąś wartość, ale miał też swoje ulubione gatunki: produkcje klasy B, filmy karate, kino samurajskie i japońską animację - co miało znaczący wpływ na jego późniejszą karierę. "Oglądałem wszystko, najchętniej krwawe kino klasy B. Nagle w ręce wpadła mi kaseta z filmem Briana de Palmy 'Człowiek z blizną'. Obejrzałem go kilka razy i już wiedziałem, jak zrobić własny film" - wyznał po latach. W Video Archives Tarantino poznał podobnego jak on pasjonata, Rogera Avary'ego (jest współscenarzystą "Pulp Fiction", napisał też scenariusze m.in. do "Wybranego", "Silent Hill" czy "Beowulfa"). W 1985 roku Tarantino wraz z Craigiem Hamannem, z którym zaznajomił się z kolei na kursach aktorskich, zaczął kręcić na taśmie szesnastomilimetrowej amatorski film zatytułowany "My Best Friend's Birthday". Nie został on jednak ukończony z powodu narastających trudności w produkcji.East News
    Film otwierała scena, która ma już zapewnione miejsce w annałach kina. Ośmiu mężczyzn w typowym amerykańskim "diner" rozprawia przy śniadaniu o szczegółach planowanego skoku. Sześciu z nich używa kolorystycznych pseudonimów: pan Blond (Michael Madsen), pan Niebieski (Eddie Bunker), pan Brązowy (Tarantino), pan Pomarańczowy (Tim Roth), pan Różowy (Steve Buscemi) oraz pan Biały (Harvey Keitel). Towarzyszą im: organizator akcji - gangster Joe (Lawrence Tierney) oraz jego syn, Eddie (Chris Penn).

Sam Tarantino przyznawał, że największy wpływ na kształt "Wściekłych psów" wywarło "Zabójstwo" Stanleya Kubricka. Kinomani dostrzegli jednak w jego obrazie także masę innych inspiracji i wpływy takich twórców, jak Martin Scorsese czy Sergio Leone. Za swój fabularny debiut reżyser otrzymał nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych (FIPRESCI) na festiwalu w Toronto (podczas pobytu na tej imprezie spotkał innego niezależnego reżysera, Roberta Rodrigueza, z którym później będzie wielokrotnie współpracował). Przede wszystkim jednak popularność "Wściekłych psów" pozwoliła Tarantino na zawarcie kontraktu z wytwórnią Miramax, a nowy film jego autorstwa otrzymał budżet 8 mln dolarów. "Pulp Fiction", w którym reżyser zrezygnował z linearnej narracji i chronologii wydarzeń, a sam film był naładowany przemocą i licznymi odniesieniami do popkultury, opowiada historię poważnych gangsterów i drobnych złodziejaszków-nieudaczników z Los Angeles, których losy w absurdalny sposób splatają się ze sobą. W głównych rolach wystąpili w nim Samuel L. Jackson, John Travolta, Bruce Willis i Uma Thurman. Ta ostatnia jest zresztą jedną z ulubionych aktorek artysty, który przyznaje się, że ma obsesję na punkcie jej... stóp!

Podobnie jak "Wściekłe psy", "Pulp Fiction" także został entuzjastycznie przyjęty przez krytyków, którzy zwracali uwagę na niezwykle staranne dialogi, znakomitą grę aktorską oraz nowatorski sposób opowiadania. Właśnie z tego względu jury Międzynarodowego Festiwalu Filmowego
    Film otwierała scena, która ma już zapewnione miejsce w annałach kina. Ośmiu mężczyzn w typowym amerykańskim "diner" rozprawia przy śniadaniu o szczegółach planowanego skoku. Sześciu z nich używa kolorystycznych pseudonimów: pan Blond (Michael Madsen), pan Niebieski (Eddie Bunker), pan Brązowy (Tarantino), pan Pomarańczowy (Tim Roth), pan Różowy (Steve Buscemi) oraz pan Biały (Harvey Keitel). Towarzyszą im: organizator akcji - gangster Joe (Lawrence Tierney) oraz jego syn, Eddie (Chris Penn). Sam Tarantino przyznawał, że największy wpływ na kształt "Wściekłych psów" wywarło "Zabójstwo" Stanleya Kubricka. Kinomani dostrzegli jednak w jego obrazie także masę innych inspiracji i wpływy takich twórców, jak Martin Scorsese czy Sergio Leone. Za swój fabularny debiut reżyser otrzymał nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych (FIPRESCI) na festiwalu w Toronto (podczas pobytu na tej imprezie spotkał innego niezależnego reżysera, Roberta Rodrigueza, z którym później będzie wielokrotnie współpracował). Przede wszystkim jednak popularność "Wściekłych psów" pozwoliła Tarantino na zawarcie kontraktu z wytwórnią Miramax, a nowy film jego autorstwa otrzymał budżet 8 mln dolarów. "Pulp Fiction", w którym reżyser zrezygnował z linearnej narracji i chronologii wydarzeń, a sam film był naładowany przemocą i licznymi odniesieniami do popkultury, opowiada historię poważnych gangsterów i drobnych złodziejaszków-nieudaczników z Los Angeles, których losy w absurdalny sposób splatają się ze sobą. W głównych rolach wystąpili w nim Samuel L. Jackson, John Travolta, Bruce Willis i Uma Thurman. Ta ostatnia jest zresztą jedną z ulubionych aktorek artysty, który przyznaje się, że ma obsesję na punkcie jej... stóp! Podobnie jak "Wściekłe psy", "Pulp Fiction" także został entuzjastycznie przyjęty przez krytyków, którzy zwracali uwagę na niezwykle staranne dialogi, znakomitą grę aktorską oraz nowatorski sposób opowiadania. Właśnie z tego względu jury Międzynarodowego Festiwalu Filmowego East News
    Po kolejnym ogromnym sukcesie filmowiec-samouk nawiązał współpracę z wspomnianym, poznanym w Toronto, Rodriguezem. Najpierw wystąpił w jego przebojowym filmie "Desperado" (1995), a następnie obaj wzięli udział w kręceniu "Czterech pokoi" (wraz z dwojgiem innych twórców niezależnych: Allison Anders i Alexandre'em Rockwellem) - Tarantino wyreżyserował etiudę "Człowiek z Hollywood", inspirowaną serialem "Alfred Hitchcock przedstawia". Opowiadała ona o zepsutym hollywoodzkim reżyserze, zmuszającym boya hotelowego (Tim Roth) do obcięcia palca swojemu koledze. Nowela Tarantino, jak również i cały film, okazała się jednak klapą - została źle przyjęta przez widzów i krytyków, zarzucających reżyserowi... brak poczucia humoru.
    Po kolejnym ogromnym sukcesie filmowiec-samouk nawiązał współpracę z wspomnianym, poznanym w Toronto, Rodriguezem. Najpierw wystąpił w jego przebojowym filmie "Desperado" (1995), a następnie obaj wzięli udział w kręceniu "Czterech pokoi" (wraz z dwojgiem innych twórców niezależnych: Allison Anders i Alexandre'em Rockwellem) - Tarantino wyreżyserował etiudę "Człowiek z Hollywood", inspirowaną serialem "Alfred Hitchcock przedstawia". Opowiadała ona o zepsutym hollywoodzkim reżyserze, zmuszającym boya hotelowego (Tim Roth) do obcięcia palca swojemu koledze. Nowela Tarantino, jak również i cały film, okazała się jednak klapą - została źle przyjęta przez widzów i krytyków, zarzucających reżyserowi... brak poczucia humoru.East News
    Podczas pracy w wypożyczalni Tarantino opracował również scenariusze dwóch innych filmów: "Urodzeni mordercy" i "Prawdziwy romans". Pierwszy z nich sprzedał... Oliverowi Stone'owi (na jego podstawie powstał w 1994 roku kultowy dziś film z Woodym Harrelsonem i Juliette Lewis), a drugi... Tony'emu Scottowi (zrealizowany w 1993 roku w gwiazdorskiej obsadzie). W ten sposób zebrał pieniądze potrzebne do stworzenia własnego filmu. W 1990 roku udał się do wytwórni Cinetel Productions, gdzie zdołał podsunąć producentowi Lawrence'owi Benderowi pomysł na film pod tytułem "Wściekłe psy". Dzięki wsparciu finansowemu zafascynowanego scenariuszem Harveya Keitela budżet filmu został zwiększony z 35 tysięcy do 1,5 mln dolarów.
    Podczas pracy w wypożyczalni Tarantino opracował również scenariusze dwóch innych filmów: "Urodzeni mordercy" i "Prawdziwy romans". Pierwszy z nich sprzedał... Oliverowi Stone'owi (na jego podstawie powstał w 1994 roku kultowy dziś film z Woodym Harrelsonem i Juliette Lewis), a drugi... Tony'emu Scottowi (zrealizowany w 1993 roku w gwiazdorskiej obsadzie). W ten sposób zebrał pieniądze potrzebne do stworzenia własnego filmu. W 1990 roku udał się do wytwórni Cinetel Productions, gdzie zdołał podsunąć producentowi Lawrence'owi Benderowi pomysł na film pod tytułem "Wściekłe psy". Dzięki wsparciu finansowemu zafascynowanego scenariuszem Harveya Keitela budżet filmu został zwiększony z 35 tysięcy do 1,5 mln dolarów.East News
    Swoją zachwianą pozycję Tarantino próbował odbudować dramatem gangsterskim "Jackie Brown" (1997), zrealizowanym na podstawie powieści Elmore'a Leonarda. Opowiadał on o stewardessie uwikłanej w przemyt pieniędzy dla handlarzy bronią. Obraz stanowił odniesienie do tradycji kina "blaxploitation", czyli filmów klasy B, których bohaterami byli czarnoskórzy mieszkańcy USA, a główne role zagrali w nim ikona tego nurtu - Pam Grier, a także Samuel L. Jackson i Robert De Niro. "Jackie Brown" została pozytywnie przyjęta przez krytyków - wskazywano na większą dojrzałość opowiadanej historii, ale też na niedoskonałość techniczną i zbyt powolną akcję. Jackson za swą kreację otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu w Berlinie.
    Swoją zachwianą pozycję Tarantino próbował odbudować dramatem gangsterskim "Jackie Brown" (1997), zrealizowanym na podstawie powieści Elmore'a Leonarda. Opowiadał on o stewardessie uwikłanej w przemyt pieniędzy dla handlarzy bronią. Obraz stanowił odniesienie do tradycji kina "blaxploitation", czyli filmów klasy B, których bohaterami byli czarnoskórzy mieszkańcy USA, a główne role zagrali w nim ikona tego nurtu - Pam Grier, a także Samuel L. Jackson i Robert De Niro. "Jackie Brown" została pozytywnie przyjęta przez krytyków - wskazywano na większą dojrzałość opowiadanej historii, ale też na niedoskonałość techniczną i zbyt powolną akcję. Jackson za swą kreację otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na Międzynarodowym Festiwalu w Berlinie.East News
    W grudniu 2012 roku odbyła się premiera kolejnego filmu Tarantino, westernu "Django", inspirowanego filmem Sergio Corbucciego z 1966 roku, o tym samym tytule. Głównym bohaterem produkcji jest czarnoskóry niewolnik (Jamie Foxx), który wraz z płatnym zabójcą (Christoph Waltz) poszukuje swojej żony. "Django", chwalony za udaną grę konwencją westernu, a także podejmowanie trudnych tematów rasowej segregacji, a jednocześnie piętnowany za nadmierną brutalność i przesadne eksponowanie obraźliwych określeń rasistowskich, został uhonorowany dwoma Złotymi Globami oraz dwoma Oscarami - w obu przypadkach dla Tarantino za scenariusz oryginalny oraz dla Waltza za rolę drugoplanową.
    W grudniu 2012 roku odbyła się premiera kolejnego filmu Tarantino, westernu "Django", inspirowanego filmem Sergio Corbucciego z 1966 roku, o tym samym tytule. Głównym bohaterem produkcji jest czarnoskóry niewolnik (Jamie Foxx), który wraz z płatnym zabójcą (Christoph Waltz) poszukuje swojej żony. "Django", chwalony za udaną grę konwencją westernu, a także podejmowanie trudnych tematów rasowej segregacji, a jednocześnie piętnowany za nadmierną brutalność i przesadne eksponowanie obraźliwych określeń rasistowskich, został uhonorowany dwoma Złotymi Globami oraz dwoma Oscarami - w obu przypadkach dla Tarantino za scenariusz oryginalny oraz dla Waltza za rolę drugoplanową.materiały prasowe

    Obsesja na punkcie kobiecych stóp

    Zobacz również:

      Zobacz również:

        "Pulp fiction", obok Złotej Palmy, którą dostał na festiwalu w Cannes, przeszedł do historii kina z jeszcze jednego względu. Słowo "fuck" - i jego odmiany - padają w filmie rekordowe 271 razy.
        "Pulp fiction", obok Złotej Palmy, którą dostał na festiwalu w Cannes, przeszedł do historii kina z jeszcze jednego względu. Słowo "fuck" - i jego odmiany - padają w filmie rekordowe 271 razy. Collection ChristophelEast News
        Kurt Cobain otrzymał ofertę wystąpienia w filmie w roli handlarza narkotyków. Miała w nim wystąpić także jego partnerka, Courtney Love. Propozycja została jednak odrzucona. Tarantino nie odmówili za to Amanda Plummer i Tim Roth, z myślą o których artysta pisał postacie Yolandy i Ringo
        Kurt Cobain otrzymał ofertę wystąpienia w filmie w roli handlarza narkotyków. Miała w nim wystąpić także jego partnerka, Courtney Love. Propozycja została jednak odrzucona. Tarantino nie odmówili za to Amanda Plummer i Tim Roth, z myślą o których artysta pisał postacie Yolandy i RingoCollection ChristophelEast News
        Isabella Rossellini, Meg Ryan, Daryl Hannah, Joan Cusack i Michelle Pfeiffer były przesłuchiwane do roli Mii Wallace. Tarantino chciał jednak, by zagrała ją Uma Thurman i starając się ją do tego przekonać, przeczytał jej cały scenariusz... przez telefon.
        Isabella Rossellini, Meg Ryan, Daryl Hannah, Joan Cusack i Michelle Pfeiffer były przesłuchiwane do roli Mii Wallace. Tarantino chciał jednak, by zagrała ją Uma Thurman i starając się ją do tego przekonać, przeczytał jej cały scenariusz... przez telefon.Screen Prod / PhotononstopEast News
        Zrealizowany za 9,5 miliona dolarów film Tarantino, przyniósł zyski ponad piętnastokrotnie większe. W samych Stanach Zjednoczonych "Pulp Fiction" zarobiło 100 milionów dolarów, co - biorąc pod uwagę stosunek wpływów do kosztów produkcji - czyni go jednym z najbardziej kasowych obrazów ostatnich trzech dekad. Wielu aktorów, którzy czytali scenariusz filmu, zwróciło uwagę na to, co dzieje się na marginesie akcji. "Zabrałem się do czytania i natychmiast, gdy skończyłem, zacząłem lekturę od początku, aby upewnić się, że czytam to, co czytam. Czytałem wiele scenariuszy, ale nigdy tak dobrego. To scenariusz aktorski. W większości scenariuszy znaleźć można piętnaście do dwudziestu minut aktorstwa i prawdziwych dialogów. W 'Pulp Fiction' scenariuszowi towarzyszy kawał prawdziwego dialogu, który wciąga bez reszty" - wyznał Samuel L. Jackson. John Travolta potwierdził słowa swojego ekranowego partnera: "To jeden z najlepszych scenariuszy, jakie w życiu czytałem".
        Zrealizowany za 9,5 miliona dolarów film Tarantino, przyniósł zyski ponad piętnastokrotnie większe. W samych Stanach Zjednoczonych "Pulp Fiction" zarobiło 100 milionów dolarów, co - biorąc pod uwagę stosunek wpływów do kosztów produkcji - czyni go jednym z najbardziej kasowych obrazów ostatnich trzech dekad. Wielu aktorów, którzy czytali scenariusz filmu, zwróciło uwagę na to, co dzieje się na marginesie akcji. "Zabrałem się do czytania i natychmiast, gdy skończyłem, zacząłem lekturę od początku, aby upewnić się, że czytam to, co czytam. Czytałem wiele scenariuszy, ale nigdy tak dobrego. To scenariusz aktorski. W większości scenariuszy znaleźć można piętnaście do dwudziestu minut aktorstwa i prawdziwych dialogów. W 'Pulp Fiction' scenariuszowi towarzyszy kawał prawdziwego dialogu, który wciąga bez reszty" - wyznał Samuel L. Jackson. John Travolta potwierdził słowa swojego ekranowego partnera: "To jeden z najlepszych scenariuszy, jakie w życiu czytałem".Screen Prod / PhotononstopEast News
        Najbardziej skomplikowaną dekoracją w "Pulp Fiction" był Jack Rabbit Slim's, lokal, do którego Vincent Vega zabiera Mię Wallacę podczas ich nocnej eskapady. Powstała ona w studiu w Culver City, miała powierzchnię przeszło 2300 metrów kwadratowych i utrzymana była w odtworzonym współcześnie stylu lat pięćdziesiątych, wzorowanym na pracach architekta Johna Lautnera. Scenografowie określili lokal jako "lata pięćdziesiąte na heroinie", w nawiązaniu do stanu ducha, w jakim wkracza do niego bohater grany przez Johna Travoltę. W centrum lokalu znajdował się parkiet taneczny w kształcie szybkościomierza.
        Najbardziej skomplikowaną dekoracją w "Pulp Fiction" był Jack Rabbit Slim's, lokal, do którego Vincent Vega zabiera Mię Wallacę podczas ich nocnej eskapady. Powstała ona w studiu w Culver City, miała powierzchnię przeszło 2300 metrów kwadratowych i utrzymana była w odtworzonym współcześnie stylu lat pięćdziesiątych, wzorowanym na pracach architekta Johna Lautnera. Scenografowie określili lokal jako "lata pięćdziesiąte na heroinie", w nawiązaniu do stanu ducha, w jakim wkracza do niego bohater grany przez Johna Travoltę. W centrum lokalu znajdował się parkiet taneczny w kształcie szybkościomierza.Everett CollectionEast News
        Rola Julesa została napisana specjalnie dla Samuela L. Jacksona, lecz na prze­słuchaniu świetnie wypadł Paul Calderón, który niemal otrzymał rolę. Gdy Jackson dowiedział się o tym, natychmiast wsiadł do samolotu i przybył na kolejny casting, aby utwierdzić twórców w tym, że to on powinien otrzymać tę rolę.
        Rola Julesa została napisana specjalnie dla Samuela L. Jacksona, lecz na prze­słuchaniu świetnie wypadł Paul Calderón, który niemal otrzymał rolę. Gdy Jackson dowiedział się o tym, natychmiast wsiadł do samolotu i przybył na kolejny casting, aby utwierdzić twórców w tym, że to on powinien otrzymać tę rolę.Everett CollectionEast News
        Reżyser rolę Butcha napisał z myślą o tym, aby obsadzić w niej Matta Dillona. Wytwórnia obawiała się jednak, że brak popularnych nazwisk w obsadzie (wówczas Travolta był wciąż pogrążony w kryzysie) nie rokuje dobrze dla filmu. Propozycję wcielenia się w Butcha otrzymał więc Mickey Rourke, ale odrzucił ofertę, aby móc kontynuować karierę bokserską. W końcu producent zasugerował do roli Butcha Bruce'a Willisa. "Bruce będzie zachwycony, mogąc wziąć udział w tym filmie" - przekonywali agenci aktora. Nie da się ukryć, że wybór okazał się strzałem w dziesiątkę.
        Reżyser rolę Butcha napisał z myślą o tym, aby obsadzić w niej Matta Dillona. Wytwórnia obawiała się jednak, że brak popularnych nazwisk w obsadzie (wówczas Travolta był wciąż pogrążony w kryzysie) nie rokuje dobrze dla filmu. Propozycję wcielenia się w Butcha otrzymał więc Mickey Rourke, ale odrzucił ofertę, aby móc kontynuować karierę bokserską. W końcu producent zasugerował do roli Butcha Bruce'a Willisa. "Bruce będzie zachwycony, mogąc wziąć udział w tym filmie" - przekonywali agenci aktora. Nie da się ukryć, że wybór okazał się strzałem w dziesiątkę.East News
        Kluczem do zrozumienia tytułu filmu, a zarazem źródła jego inspiracji, jest brukowa powieść sensacyjna lat 30. i 40. XX wieku, określana potocznie właśnie jako "pulp fiction". Utrzymane w tym stylu popularne wydawnictwa ukazywały się w tanich, masowych nakładach, na niezbyt dobrej jakości papierze, z krzykliwymi ilustracjami na okładkach. Najczęściej czerpały z literatury kryminalnej, ich bohaterami byli płatni mordercy, członkowie mafii, prywatni detektywi, skorumpowani gliniarze i uwodzicielskie femmes fatales. 

Twórczość ta była oczywiście nisko oceniania przez krytykę, ale to właśnie z jej nurtu wywodzą się tacy pisarze, jak Raymond Chandler, Dashiell Hammett czy James M. Cain, których powieści czytane są do dziś i którzy wywarli duży wpływ na powstanie fali "czarnego kina" (film noir) lat 40. i 50. Do roli Vincenta Vegi brani pod uwagę byli Michael Madsen oraz Daniel Day-Lewis. Tarantino od zawsze był jednak wielkim fanem Johna Travolty. "Jest jednym z moich ulubionych aktorów. Był wspaniały w 'Gorączce sobotniej nocy' i 'Miejskim kowboju', a szczególnie w 'Wybuchu' Briana De Palmy. Nie widziałem, aby wykorzystano go w sposób, w jaki - jak sądzę - powinien być wykorzystany, w sposób, w jaki ja bym go wykorzystał. Dałem mu scenariusz do przeczytania i zachwyciło mnie to, jak się do niego zabrał. To było wspaniałe" - wyznał.
        Kluczem do zrozumienia tytułu filmu, a zarazem źródła jego inspiracji, jest brukowa powieść sensacyjna lat 30. i 40. XX wieku, określana potocznie właśnie jako "pulp fiction". Utrzymane w tym stylu popularne wydawnictwa ukazywały się w tanich, masowych nakładach, na niezbyt dobrej jakości papierze, z krzykliwymi ilustracjami na okładkach. Najczęściej czerpały z literatury kryminalnej, ich bohaterami byli płatni mordercy, członkowie mafii, prywatni detektywi, skorumpowani gliniarze i uwodzicielskie femmes fatales. Twórczość ta była oczywiście nisko oceniania przez krytykę, ale to właśnie z jej nurtu wywodzą się tacy pisarze, jak Raymond Chandler, Dashiell Hammett czy James M. Cain, których powieści czytane są do dziś i którzy wywarli duży wpływ na powstanie fali "czarnego kina" (film noir) lat 40. i 50. Do roli Vincenta Vegi brani pod uwagę byli Michael Madsen oraz Daniel Day-Lewis. Tarantino od zawsze był jednak wielkim fanem Johna Travolty. "Jest jednym z moich ulubionych aktorów. Był wspaniały w 'Gorączce sobotniej nocy' i 'Miejskim kowboju', a szczególnie w 'Wybuchu' Briana De Palmy. Nie widziałem, aby wykorzystano go w sposób, w jaki - jak sądzę - powinien być wykorzystany, w sposób, w jaki ja bym go wykorzystał. Dałem mu scenariusz do przeczytania i zachwyciło mnie to, jak się do niego zabrał. To było wspaniałe" - wyznał. Mary Evans Picture LibraryEast News

        "Człowiek z Hollywood"

        Parodia kina, gra z konwencją westernu

        "Bękarty wojny" [trailer]
        "Django" [trailer]

        "Wściekłe psy" na Dzikim Zachodzie

        Zobacz również:

          "Nienawistna ósemka" [trailer 2]materiały dystrybutora

          Zobacz również:

            "Pewnego razu... w Hollywood" [trailer 3]materiały dystrybutora

            Quentin Tarantino: Dziesiąty film na zakończenie kariery

            Zobacz również:

              Zobacz również:

                Quentin Tarantino ostrzega przez marvelizacją Hollywood

                Zobacz również:

                  Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?