Reklama

Reklama

Przetrwać w kraju multipleksów

W środę, 18 sierpnia, na specjalnej konferencji prasowej z okazji 15-lecia Krakowskiego Centrum Kinowego ARS, szefowie kina podsumowali bieżące osiągnięcia i zapowiedzieli najbliższe plany placówki.

18 sierpnia 1995 w kamienicy nieopodal Starego Rynku w Krakowie odbyła się inauguracyjna projekcja "Cinema Paradiso". Filmowa historia będąca pochwałą miłości do kina odzwierciedlała nastawienie ludzi, którzy w budynku przy ulicy Św. Jana przed 15 laty wskrzesili, zamknięte, a istniejące tam od 1916 roku kino "Sztuka".

W momencie gdy zaczynali, raczkowała w Polsce prywatna dystrybucja, a o multipleksach nikt jeszcze nie myślał. Dziś, jak wiadomo, warunki są zupełnie inne, zdominowany przez rozrywkowe molochy rynek, nie zostawia zbyt dużo miejsca tradycyjnym kinom. Kiniarze muszą więc zmagać się z niknącą publicznością.

Reklama

Przez lata ARS wypracował kilka autorskich cykli, które pomagają mu walczyć z tą niekorzystną tendencją. Wypunktowano je podczas wczorajszej konferencji prasowej. Jako pierwszy powstał tzw. Tajemniczy Pokaz Specjalny, cotygodniowy przedpremierowy pokaz- niespodzianka, na którym widzowie jako pierwsi mogli zobaczyć takie filmy jak min. "American Beauty", czy "12 małp". Niegdyś dystrybutorzy chętnie udostępniali swoje filmy ARS-owi, dostarczali wtedy kiniarzom ankiety, które wypełniane przez publiczność były dla nich wskazówką przy rozdysponowywaniu produkcji w reszcie kraju. Dziś przedpremiery organizowane są głównie w multipleksach. Nie ma to jednak wpływu na żywotność cyklu, w tym tygodniu widzowie po raz 691 zostaną zaskoczeni Tajemniczym Pokazem Specjalnym.

Założyciele ARS-u dumni są także z programu 6 złotych za Sztukę. Wymyślony w momencie finansowych tarapatów, za niewielką kwotę, prezentował widowni najlepsze filmy minionych miesięcy. Niedługo później pomysł na podobne przedsięwzięcia został podchwycony przez inne krakowskie kina.

Pomysłem na przyciągnięcie nowych widzów, oraz zadowolenie stałych bywalców ma być ARS Konesera. Na pokazach tego cyklu wyświetlane będą ambitne filmów, które z różnych powodów nie znalazły w Polsce szerokiej dystrybucji.

- Na początek ustaliliśmy z firmą dystrybucyjną Monolith Plus, że jako pierwsi w Krakowie prezentować będziemy filmy z ich oferty, które dostępne będą w Polsce tylko na pojedynczych kopiach. Pokazywane będą one w największych miastach wyłącznie przez tydzień! - informuje odpowiedzialna za kontakty kin a z mediami Katarzyna Czernek-Koper.

Na inaugurację cyklu, którą odbędzie się w dniach 3 -5 września, zaprezentowane zostaną na przedpremierowych pokazach trzy filmy: "Życie z wojną w tle" Todda Solondza, kostiumowa "Młoda Wiktoria" oraz biograficzny film Sam Taylor-Wood "John Lennon chłopak znikąd".

Jako pierwszy z cyklu ARS Konesera na ekranach ARS-u (10-16 września) pojawi się "Zły porucznik" Wernera Herzoga.

W ramach cyklu planowana jest minimum jedna premiera w miesiącu. Na liście znajdą się m.in. "Max and Mary", "Coco Chanel i Igor Strawiński" oraz najnowszy film twórcy "Cinema Paradiso" Giuseppe Tornatore - "Baaria".

Podsumowując 15 lat istnienia, twórcy ARS-u podkreślili swoje największe sukcesy. Za takie uważają przede wszystkim pokazy premierowe na których pojawiały się gwiazdy kina. Był tu Morgan Freeman, Jon Voigh, Andrzej Wajda, Jerzy Kawalerowicz. Największym triumfem kasowym I frekwencyjnym był "Kiler" Juliusza Machulskiego, grany swego czasu z jednej kopii, bez przerwy, niemal przez cały dzień, miał największą w kraju widownię.

Chlubą ARS-u jest także 48 tysięcy subskrybentów, którzy co tydzień otrzymują na swoje skrzynki internetowe wiadomości na temat tego co akurat się dzieje w kinie. System internetowej promocji ARSa docenił krakowski festiwal Off Plus Camera, który zwiększenie frekwencji na 3. edycji imprezy przypisywał również jemu.

Od założenia kina mija 15 lat, przez ten czas do pierwszej sali "Sztuki", dołączyły cztery inne. ARS wstąpił do Stowarzyszenia Sieci Kin Studyjnych I Lokalnych. Obecne plany kina to przede wszystkim przedłużenie umowy najmu na kolejne lata. ARS nie chce walczyć z multipleksami o masową widownię. Z technologią 3D I małą ilością sal nie ma na to szans. Strategia kina to przede wszystkim chęć zadowolenia swojej stałej widowni, pragnącej od filmu czegoś więcej niż samej tylko rozrywki.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: multipleks | 18+ | +18 | plany | Kraków | filmy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje