"Prodigy. Opętany", czyli lęki każdego rodzica

Dobrze nastraszyć to wielka sztuka! Fani horrorów już niedługo będą mieli szansę znów znaleźć się w świecie niczym z wyobraźni Stephena Kinga, a to dzięki filmowi "Prodigy. Opętany" - w kinach od 15 lutego.

Jackson Robert Scott w scenie z filmu "Prodigy. Opętany"

Główną rolę w filmie zagrał młodziutki aktor Jackson Robert Scott, znany z występu w "To" (2017), nowej, przebojowej adaptacji książki tego pisarza. Urodzony w 2008 roku chłopiec aktorstwa uczył się już od piątego roku życia. Na ekranie pojawia się od czterech lat - obecnie pracuje na planie serialu "Locke and Key" na podstawie komiksu Joego Hilla i Gabriela Rodrigueza. Prócz aktorstwa uprawia też skauting, koszykówkę i baseball oraz ... uczy się języka chińskiego.

Reklama

W horrorze "Prodigy. Opętany" zagrał u boku Taylor Schilling, gwiazdy przebojowego serialu Netflixa "Orange is the New Black". Jego postać nawiedzana jest przez zagadkowe, demoniczne moce. - Gdy nie gra, jest po prostu zwykłym małym chłopcem, ale gdy kamera rusza, jest jak młody Leonardo DiCaprio - nie krył zachwytu reżyser filmu Nicholas McCarthy ("Nadprzyrodzony pakt").

Sarah (Schilling) niepokoi się dziwnym zachowaniem swego ośmioletniego syna. Pozornie Miles (Scott) nie różni się od innych chłopców w tym wieku, a jednak może stanowić poważne zagrożenie dla całej rodziny. Sarah podejrzewa, że za tą mroczną przemianą stoją nadprzyrodzone siły. Pragnąc za wszelką cenę chronić syna, postanawia rozwikłać zagadkę jego opętania. Okazuje się, że wyjaśnienie tkwi w przeszłości, a wyprawa w minione lata to rajd po świecie nieznającym granicy między wyobraźnią a rzeczywistością. Czego dowie się Sarah i czy uda jej się ocalić Milesa?

Dowiedz się więcej na temat: Prodigy. Opętany

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje