"Mumia": co wiemy o nowym filmie Lee Cronina?
"Mumia" w reżyserii Lee Cronina ("Martwe zło: Przebudzenie") opowie historię córki dziennikarza, która znika na pustyni bez śladu. Osiem lat później dziewczyna wraca. Wydarzenie, które miało być radosnym spotkaniem, szybko zamienia się w prawdziwy koszmar.
Dystrybutorem filmu jest Warner Bros. To inna produkcja niż zapowiedziana "Mumia" od Universala z udziałem Brendana Frasera. W "Mumii" Cronina wystąpią: Jack Reynor, Laia Costa, May Calamawy, Natalie Grace i Veronica Falcón. Producentami są James Wan, Jason Blum i John Keville, a funkcje producentów wykonawczych pełnią Michael Clear, Judson Scott, Macdara Kelleher oraz sam Cronin.
W sieci pojawił się pierwszy teaser. Film trafi do kin oraz sal IMAX w Ameryce Północnej 17 kwietnia.
"Mumia" katastrofą? Producent miał wyjść z sali
Według doniesień, widzowie ocenili film jako "bardzo słaby", ku niezadowoleniu twórcy. Określali go jako obrzydliwy, a momentami nawet brutalny. Z X dowiadujemy się, że nowa "Mumia" miała być tak słaba, że ponoć James Wan ("Obecność") wyszedł w trakcie seansu. Jednak według Feature First przedstawiciel Warner Bros. zdementował te informacje, nazywając zarówno twierdzenia o wyjściu Wana, jak i rzekomo negatywne wyniki testowego pokazu "całkowicie nieprawdziwymi".
Czytaj więcej: "Mumia" powraca. Brendan Fraser czekał na to 20 lat











