Polska premiera "10 lat" na Pięciu Smakach

"10 lat" - zrealizowana skromnymi środkami futurystyczna opowieść o Hongkongu - stała się najmocniej dyskutowanym politycznym filmem roku. Polska premiera, z udziałem pomysłodawcy projektu, odbędzie się w listopadzie podczas tegorocznej edycji festiwalu Pięć Smaków.

"10 lat" to nowelowy film, będący dziełem pięciu reżyserów

W 1997 r. Wielka Brytania zwróciła Hongkong Chinom. Umowa stanowi, że Pachnący Port będzie przez 50 lat specjalnym regionem administracyjnym, zarządzanym zgodnie z doktryną "jeden kraj, dwa systemy", zakładającą funkcjonowanie w Chinach obszarów o ustroju kapitalistycznym. Mieszkańcy Hongkongu, zupełnie różni od Chińczyków z kontynentu, mówiący innym językiem, nie okazali jednak entuzjazmu po włączeniu do Państwa Środka. Troska o przyszłość daje się wyczuć nawet w filmach - wiele obrazów z lat 90. nacechowanych jest apokaliptycznym fatalizmem.

Reklama

Obawy nie są bezpodstawne - Chiny coraz mocniej próbują zmieniać Hongkong, ingerując w jego politykę. Zapowiedź niedemokratycznych wyborów na szefa lokalnego rządu przelała czarę goryczy i wywołała we wrześniu 2014 r. gwałtowne protesty Occupy Central, których przebieg relacjonowany był na całym świecie. W tej perspektywie, nakręcone za zaledwie 64 tysiące dolarów "10 lat" nie mogło się pojawić w lepszym momencie

"Jacy będziemy za 10 lat?" - pytają autorzy dystopijnego filmu w pięciu niepołączonych ze sobą fabularnie nowelach, kreśląc przygnębiającą wizję Hongkongu w 2025 roku. Nie jest to znany z dziesiątek filmów, tętniący życiem i pełen kolorów oraz różnorodności azjatycki tygrys, centrum finansowe świata. Chińskie władze perfidnymi metodami wprowadzają kolejne ustawy pozwalające kontrolować obywateli. Zmiany dotyczą wszystkich aspektów życia: jeżeli chcesz nadal pracować, naucz się mówić po mandaryńsku; nie wolno ci hodować kur - w sprzedaży dostępne będą wyłącznie jaja z kontynentu. Sytuacja staje się na tyle dramatyczna, że dochodzi do pierwszego samospalenia - to wymowna forma protestu doskonale znana chociażby z Tybetu.

"10 lat" miało być bardziej niszowym projektem artystycznym, niż obrazem przeznaczonym dla masowej publiczności. Film trafił jednak w Hongkongu do paru kin, aby stać się sensacją i na każdym seansie gromadzić nadkomplety. Gdy w końcu został w niejasnych okolicznościach wycofany z oficjalnego obiegu, pokazy były kontynuowane w wielu publicznych miejscach.

Chińskie władze zareagowały jednoznacznie - "10 lat" było krytykowane w rządowych mediach, a wszystkie informacje o nim usuwane z Internetu. Gdy film pojawił się na hongkońskim iTunes, władze Chin nakazały koncernowi Apple zamknąć działalność w Państwie Środka. Gdy otrzymał nominacje do 35. Hongkońskich Nagród Filmowych, chińska telewizja zdecydowała się nie transmitować ich rozdania - po raz pierwszy od wielu lat. Gdyby gala pojawiła się na antenie, widzowie zobaczyliby jak twórcy filmu odbierają statuetkę za najlepszy film roku.

Próby cenzury przyniosły efekt odwrotny od zamierzonego i ściągnęły na film dużą uwagę. Zrecenzowały go wszystkie najważniejsze media świata, a ostrzegawczy głos hongkońskich filmowców dotarł do ludzi na wszystkich kontynentach. "10 lat" jest dowodem jak wielką moc ma kino, jak ważną rolę może odegrać.

Gościem Pięciu Smaków będzie Ng Ka-leung - pomysłodawca filmu, jego producent i reżyser noweli "Local Egg". 

10. edycja festiwalu odbędzie się w Warszawie w kinach Muranów i Kinoteka w dniach 16-23 listopada.

Dowiedz się więcej na temat: Pięć Smaków

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje