Polacy będą oglądać jak zaczarowani. Tego widowiska nie można przegapić
"King's Man: Pierwsza misja" to pełen akcji prequel kultowej serii. Film z gwiazdorską obsadą wbija w fotel. Widzowie będą mieli okazję zobaczyć w telewizji.
Film "King's Man: Pierwsza misja" w reżyserii Matthew Vaughna opowiada o narodzinach niezależnej organizacji wywiadowczej "King’s Man" na początku XX wieku. To ekranizacja komiksu "The Secret Service" autorstwa Marka Millara i Dave’a Gibbonsa. Jest prequelem serii "Kingsman".
Akcja rozpoczyna się w 1902 roku w Afryce Południowej, w czasie drugiej wojny burskiej. Brytyjski arystokrata Orlando, książę Oksfordu (Ralph Fiennes), traci żonę podczas wizyty w obozie dowodzonym przez generała Kitchenera (Charles Dance) i jego zastępcę, kapitana Mortona (Matthew Goode). Los sprawi, że ścieżki tych trzech mężczyzn jeszcze się przetną. Dwanaście lat później Orlando zakłada tajną sieć wywiadowczą. Do współpracy wciąga również swoich zaufanych pomocników – Sholę (Djimon Hounsou) i Polly (Gemma Arterton). Celem organizacji jest ochrona Wielkiej Brytanii i całego Imperium przed nadciągającym globalnym konfliktem. Orlando, obawiając się o życie jedynego syna Conrada (Harris Dickinson), zabrania mu wstąpienia do wojska, jednak młody arystokrata nie podporządkowuje się woli ojca. W tym samym czasie Orlando i jego agenci stają do walki z tajemniczą grupą przestępczą znaną jako Stado, kierowaną przez enigmatycznego Pasterza. Wkrótce świat wstrząśnie zamach w Sarajewie.
Ta opowieść szpiegowska toczy się na tle prawdziwych wydarzeń historycznych, łącząc postacie fikcyjne z autentycznymi bohaterami i złoczyńcami epoki. Na ekranie pojawiają się m.in. Tom Hollander w potrójnej roli króla Anglii Jerzego, cara Rosji Mikołaja oraz cesarza Niemiec Wilhelma, Daniel Brühl jako przebiegły doradca cesarza – Erik Jan Hanussen, August Diehl jako Włodzimierz Lenin oraz Rhys Ifans w roli mrocznego Rasputina.
Film "King's Man: Pierwsza misja" zostanie 12 stycznia wyemitowany w Polsacie o godz. 20.00.
Czytaj więcej: Gwiazdor "Gry o tron" w nowej, mrocznej roli! Takiego go nie znacie