Reklama

Pogrzeb Romana Kłosowskiego

W Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach spoczęła 18 czerwca urna z prochami Romana Kłosowskiego. Wybitny polski aktor, niezapomniany Maliniak z "Czterdziestolatka", został pożegnany z najwyższymi honorami.

W ostatniej drodze Romanowi Kłosowskiego towarzyszą koledzy po fachu, politycy i gwiazdy sportu

Pogrzeb Kłosowskiego miał charakter uroczystości państwowej przysługującej jedynie wybitnym Polakom - "zmarłym w trakcie służenia państwu".

Roman Kłosowski urodził się 14 lutego 1929 roku w Białej Podlaskiej. W 1953 roku ukończył wydział aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, a sześć lat później wydział reżyserski tej uczelni. W swoim dorobku miał wiele znakomitych ról teatralnych i filmowych.

Reklama

Zadebiutował w 1953 rolą w "Celulozie" Jerzego Kawalerowicza. Potem grał m.in. w "Ewa chce spać" Tadeusza Chmielewskiego (1957), "Hydrozagadce" Andrzeja Kondratiuka (1970), "Atrakcyjny pozna panią" Marka Rębacza (2004) i serialu Radosława Piwowarskiego "Stacyjka" (2004).

Jego ostatnim filmem była produkcja Konrada Szołajskiego "Kop głębiej" z 2011 roku.

W latach 1955-1976 Kłosowski pracował w teatrach warszawskich: Dramatycznym, Ludowym, Nowym. Od roku 1976 do 1981 był dyrektorem Teatru Powszechnego w Łodzi. Następnie wrócił do Warszawy i w latach 1981-1998 pracował w Teatrze Syrena.

W latach 70. minionego wieku stał się gwiazdą telewizji za sprawą roli niezapomnianego technika budowlanego Romana Maliniaka w serialu Jerzego Gruzy "Czterdziestolatek". Do tej postaci powrócił po latach w serialu "40-latek. 20 lat później".

Znany był też z ról teatralnych, m.in. Chlestakowa w "Rewizorze" Mikołaja Gogola (Teatr Ludowy w Warszawie, 1968, reż. Jan Bratkowski) czy Ryszarda w "Ryszardzie III" Williama Szekspira Teatr Powszechny w Łodzi, 1977, reż. Jerzy Hoffmann).

Występował również w spektaklach Teatru Telewizji - m.in. jako Szwejk w "Spotkaniach ze Szwejkiem" Jarosława Haszka (1989, reż. Paweł Trzaska) i jako Królik w "Alicji w Krainie Czarów" Lewisa Carrolla (1995, reż. Maciej de Korczak-Leszczyński).

Roman Kłosowski zakończył karierę aktorską w 2016 roku przez problemy ze zdrowiem, a zwłaszcza ze wzrokiem.

"Najbardziej dokucza mi słaby wzrok, bo nie mogę czytać. Kiedyś miałem pokaźną bibliotekę. Bardzo denerwuje mnie, że ten czas tak leci. Jak się ma 86 lat, to się gorzej chodzi, no i jeszcze ta bezrobotność wynikająca z wieku. Odpoczynek mnie męczy i nudzi, a właściwie bardziej nudzi niż męczy" - mówił aktor.

"Generalnie jednak jestem spełniony" - stwierdził Roman Kłosowski w 2015 roku podczas wywiadu dla "Tele Tygodnia".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Roman Kłosowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje