Reklama

Pogrzeb Janusza Kondratiuka w poniedziałek

Mszą świętą w Kościele Środowisk Twórczych w Warszawie w poniedziałek rozpoczną się uroczystości pogrzebowe Janusza Kondratiuka - poinformował w środę przyjaciel artysty ks. Andrzej Luter. Wybitny reżyser zmarł w poniedziałek po ciężkiej chorobie w wieku 76 lat.

Janusz Kondratiuk (1943-2019)

Msza święta odbędzie się w Kościele Środowisk Twórczych na Placu Teatralnym w Warszawie o godzinie 12. Następnie około godz. 14 kondukt żałobny wyruszy spod bramy głównej na Powązkach Wojskowych. Reżyser zostanie pochowany w grobie rodzinnym.

Reklama

Twórca m.in. komedii "Czy jest tu panna na wydaniu" i "Dziewczyny do wzięcia" zmarł w poniedziałek w wieku 76 lat po ciężkiej chorobie.

Janusz Kondratiuk urodził się 19 września 1943 roku w Ak-Bułak na terenie ówczesnego ZSRS, obecnie Kazachstanu. W 1969 roku ukończył reżyserię na PWSTiF w Łodzi.

Drogę twórczą rozpoczął od reżyserowania fabularnych filmów telewizyjnych, spośród których kultowe okazały się "Dziewczyny do wzięcia" (1972) z Ewą Pielach, Reginą Regulską oraz ówczesną żoną artysty Ewą Szykulską. To utrzymana w komediowym tonie historia trzech kobiet, które przyjechały do stolicy, by poznać interesujących mężczyzn. Uznanie publiczności zapewnił mu także m.in. "Czy jest tu panna na wydaniu?" (1976). Film, do którego scenariusz Janusz Kondratiuk napisał razem ze swoim bratem Andrzejem, opowiadał o młodym chłopaku podróżującym po kraju razem z ojcem chrzestnym w poszukiwaniu kandydatki na żonę.

W tej samej dekadzie wyreżyserował również m.in. "Niedzielę Barabasza" (1971) z Anną Seniuk i Zdzisławem Kuźniarem w rolach głównych, "Psa" (1973), do którego scenariusz napisał razem z Igą Cembrzyńską oraz "Małą sprawę" (1975), w której wystąpili m.in. Ewa Pielach-Mierzyńska, Jerzy Łapiński, Jan Stawarz i Anna Jaraczówna.

W kolejnych dekadach zrealizował m.in. "Klakiera" (1982) o cynizmie środowiska aktorskiego oraz pełnometrażowy film komediowy "Złote runo" (1996) na podstawie scenariusza Andrzeja. Głównymi bohaterami obrazu byli przedsiębiorca i bezdomny, grani przez Zbigniewa Buczkowskiego i Zbigniewa Mazurka, którzy usiłują przemycić diamenty za granicę.

Po "Złotym runie" Janusz Kondratiuk powrócił na wielki ekran dopiero w 2010 roku z komedią "Milion dolarów", która zapewniła mu nominację do Złotej Kaczki m.in. w kategorii najlepszy film. Opowieść o urzędniczce bankowej i jej mężu, w której wystąpili m.in. Kinga Preis,Tomasz Karolak, Joanna Kulig i Jakub Gierszał, była także nominowana do Złotych Lwów - nagrody głównej Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

Bracia Kondratiukowie w latach 70. często byli postrzegani jako spółka autorska, a ich filmy oglądano, jakby wyszły spod jednej ręki. Twórcy stronili od skomplikowanych fabuł, ich ulubioną formą była stylizacja na dokument, stawianie na talent aktorów, ich naturalność i brak pozy.

Swój ostatni film "Jak pies z kotem" Janusz Kondratiuk poświęcił pamięci swojego brata Andrzeja.

"Był cudownym człowiekiem, kochał zwyczajnych ludzi, potrafił rozmawiać z każdym, chyba nawet wolał portierów, kioskarzy, zamiataczy ulic, hydraulików itp., w ogóle ludzi po przejściach, niż artystów; nie znosił pompy, blichtru, a przy tym był piekielnie inteligentny i cudownie dowcipny, w ogóle żył jakby poza środowiskiem filmowym, może nie aż tak, jak jego brat Andrzej, ale w tym swoim cudownym 'abnegactwie' byli podobni do siebie" - napisał o Januszu Kondratiuku ks. Andrzej Luter.

PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Kondratiuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje