"Potrafił oddać paradoksy i absurdy egzystencji w Polsce Ludowej" - napisał wicepremier, minister kultury Piotr Gliński o Andrzeju Kopiczyńskim. W środę w Warszawie odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego 13 października aktora.
Andrzej Kopiczyński odszedł w wieku 82 latEuzebiusz NiemiecAKPA
Podczas pogrzebu Kopiczyńskiego na warszawskim Cmentarzu Powązkowskim odczytano list od wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego. "Dla wielu z nas stał się uosobieniem powszechnego życia Polaków tamtej epoki (...) Potrafił oddać paradoksy i absurdy egzystencji w Polsce Ludowej, a zarazem małe i wielkie - ale zawsze aktualne - dramaty codziennego życia" - napisał szef resortu kultury w liście, który w kościele pw. św. Karola Boromeusza odczytała podsekretarz stanu w ministerstwie kultury Wanda Zwinogrodzka.
"Niezwykle trudno pogodzić się z odejściem postaci, które odgrywają ważne role w wyobraźni zbiorowej. Andrzej Kopiczyński, ceniony aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, zapisał się na stałe w naszej pamięci, gdy przyjął ofertę Jerzego Gruzy, by wcielić się w rolę tytułowego bohatera serialu 'Czterdziestolatek'" - przypomniał Gliński.
Jak mówił, "odnajdowaliśmy w nim cechy naszych przyjaciół, sąsiadów, przełożonych, podwładnych, braci, ojców, a nieraz także siebie samych".
"Zyskał ogromną popularność, o której nie mogą nawet marzyć aktorzy telewizyjni. Jednocześnie dźwigać musiał trudne brzemię głębokiego utożsamienia z konkretną postacią, co przysłoniło jego inne dokonania artystyczne. A przecież w swoim dorobku miał wiele interesujących ról, stworzonych na scenach Olsztyna, Bydgoszczy, Szczecina i Warszawy oraz szereg znaczących występów filmowych i telewizyjnych" - podkreślił wicepremier.
Rafał Olbrychski, syn ostatniej żony Andrzeja Kopiczyńskiego - Moniki Dzienisiewicz-Olbrychskiej oraz Daniela Olbrychskiego, modlił się nad grobem aktoraEuzebiusz NiemiecAKPA
Przemawiał również Andrzej Nejman, który współpracował z Andrzejem Kopiczyńskim w Teatrze KwadratEuzebiusz NiemiecAKPA
Trumna z ciałem Andrzeja Kopiczyńskiego spoczęła na Powązkach wśród wielu innych wybitnych artystów, między innymi: Ireny Kwiatkowskiej, Hanki Bielickiej, Gustawa Holoubka czy Marka PerepeczkiEuzebiusz NiemiecAKPA
Na cmentarzu o Andrzeju Kopiczyńskim opowiadały bliskie mu osoby, między innymi przyjaciele z planu "Czterdziestolatka": reżyser Jerzy Gruza i aktorka Anna SeniukEuzebiusz NiemiecAKPA
"Dla wielu z nas stał się uosobieniem powszechnego życia Polaków tamtej epoki (...) Potrafił oddać paradoksy i absurdy egzystencji w Polsce Ludowej, a zarazem małe i wielkie dramaty codziennego życia" - napisał wicepremier, minister kultury Piotr Gliński w liście, który odczytała w warszawskim kościele pw. św. Karola Boromeusza na Starych Powązkach podsekretarz stanu w ministerstwie kultury Wanda Zwinogrodzka.Tomasz Gzell PAP
Marek Siudym na pogrzebie Andrzeja KopiczyńskiegoEuzebiusz NiemiecAKPA
Także Janusz Tylman był obecny podczas ostatniego pożegnania Andrzeja KopiczyńskiegoEuzebiusz NiemiecAKPA
Na uroczystości byli również Jerzy Iwaszkiewicz i Krystyna Kołodziejczyk Euzebiusz NiemiecAKPA
Ewa Olbrychska przed wejściem do kościołaEuzebiusz NiemiecAKPA
Na pogrzebie Andrzeja Kopiczyńskiego nie mogło zabraknąć Jana Kobuszewskiego i Zofii CzerwińskiejEuzebiusz NiemiecAKPA
Na pogrzebie obecna była też Ewa KasprzykEuzebiusz NiemiecAKPA
Na warszawskie Powązki dotarli też Tatiana Sosna-Sarno i Andrzej GrabarczykEuzebiusz NiemiecAKPA
Andrzeja Kopiczyńskiego żegnała rodzina, przyjaciele i wielu kolegów po fachu, wśród nich: Andrzej Nejman, Grzegorz Wons i Jan KobuszewskiEuzebiusz NiemiecAKPA
Andrzeja Kopiczyńskiego żegnał również prezes ZASP, Olgierd ŁukaszewiczEuzebiusz NiemiecAKPA
Aktor został pochowany na warszawskich Powązkach zgodnie z wolą córki Katarzyny, którą Kopiczyński miał z Ewą Żukowską. Tym samym nie spoczął w grobie ze swoją ostatnia żoną Moniką Dzienisiewicz-Olbrychską, która została pochowana na Starym Cmentarzu pw. św. Józefa w Łodzi.Euzebiusz NiemiecAKPA
Andrzej Kopiczyński, aktor znany przede wszystkim z serialu "Czterdziestolatek", został w środę, 19 października, pochowany na warszawskich Powązkach.Euzebiusz NiemiecAKPA
Wcześniej rodzina i przyjaciele uczestniczyli w mszy świętej w intencji artysty, która odbyła się w warszawskim kościele pw. św. Karola Boromeusza.Euzebiusz NiemiecAKPA
Decyzją prezydenta Andrzeja Dudy, aktor został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za "zasługi dla polskiej kultury".
Podczas mszy przypomniano również osiągnięcia artystyczne Kopiczyńskiego. Największą popularność przyniosła mu rola inżyniera Karwowskiego w serialu "Czterdziestolatek", stworzonym przez reżysera Jerzego Gruzę i scenarzystę Krzysztofa Teodora Toeplitza. Kopiczyński grał Karwowskiego między 1974 a 1977 rokiem; także w 1976 r. w filmie "Motylem jestem, czyli romans 40-laka" w reżyserii Gruzy oraz w 1993 r. w serialu "Czterdziestolatek 20 lat później".
"Odzwierciedlałeś nasze życie; mieliśmy równo po czterdzieści lat - wspominał Gruza. - Pamiętam, gdy sięgnąłem do listy aktorów polskich i patrzyłem na daty urodzeń. Wyłapaliśmy wszystkich, którzy mieli po 40 lat. Robiliśmy casting. Odradzali mi angażowanie ciebie do tej roli. Uparłem się, że to musisz być ty. Reprezentowałeś kogoś prawego, uczciwego i zagubionego w tym systemie, który wówczas był" - ocenił.
Reżyser Jerzy Gruza (P) podczas uroczystości pogrzebowych Andrzeja Kopiczyńskiego na cmentarzu Powązkowskim w WarszawieTomasz Gzell PAP
W imieniu aktorek i aktorów przemówił prezes Związku Artystów Scen Polskich (ZASP) Olgierd Łukaszewicz. - Był kolegą, którego łatwo obdarzało się sympatią. Ciepły, koleżeński, miły. Właśnie tę osobistą właściwość charakteru przeniósł na swoją najbardziej znaną postać, inżyniera Stefana Karwowskiego. Sprawiło to, że pod koniec lat 70. cała Polska polubiła tego, nieco zestresowanego, uczciwego, prostolinijnego czterdziestolatka i to polubiła na zawsze - powiedział.
- Choć z tej właśnie roli Andrzej Kopiczyński znany jest najbardziej, jego sukcesy zawodowe zaczęły się znacznie wcześniej. Był mistrzem w zawodzie aktorskim. Scena, choć najlepiej uczy zawodu, nie daje takiej popularności jak telewizja" - zauważył. "Zagrał niemal wszystkie najważniejsze romantyczne postaci młodzieńców, bohaterów dramatycznych literatury scenicznej, m.in. w sztukach Moliera, Wyspiańskiego, Szekspira, a także w tekstach sobie współczesnych, autorstwa Mrożka, Ionesco czy Becketta - przypomniał.
Na ekranie Kopiczyński zadebiutował na ekranie w 1957 r. w filmie "Prawdziwy koniec wielkiej wojny" Jerzego Kawalerowicza. Występował również w teatrze, m.in. w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie, Teatrze Współczesnym w Bydgoszczy, a także na stołecznych scenach: w Teatrze Narodowym, Teatrze Rozmaitości, Teatrze Na Woli oraz Teatrze Kwadrat.
Podczas pogrzebu głos zabrał także Andrzej Nejman, dyrektor stołecznego Teatru Kwadrat im. Edwarda Dziewońskiego. - Przez 30 lat pracy w Teatrze Kwadrat dla aktorów i pracowników tej sceny byłeś częścią naszej ludzkiej, koleżeńskiej, artystycznej codzienności. Wielu z nas przy tobie debiutowało, wszyscy uczyliśmy się od ciebie każdego wieczora. Zawsze przychodziłeś pierwszy do teatru. Nigdy nie usiedziałeś na jednym miejscu; emocja artystyczna, nerwy, trema zawsze ci towarzyszyła (...) Po 30 latach z naszej sceny porwała cię choroba i mogę zaręczyć, że ta scena już nigdy nie będzie taka sama - powiedział.
Aktor ma jednak inne hobby niż jego małżonka. Kopiczyński uwielbia spędzać czas na wsi w otoczeniu natury. Łowieniu ryb i majsterkowaniu jest w stanie poświęcić całe wakacje - fot. Piotr FotekReporter
Andrzej Kopiczyński należy do ludzi, którzy nie lubią komplikować sobie życia. Wie, że wszystko może być proste, pod warunkiem, że człowiek żyje w zgodzie ze sobą. Taką filozofią życiową ujął swoją żonę - Monikę Dzienisiewicz, która po burzliwym małżeństwie z Danielem Olbrychskim była do mężczyzn zniechęcona. Choć do słabych kobiet nie należy, została sama z synem Rafałem Olbrychskim i nie planowała poważnych związków. Ale gdy na jej drodze stanął stabilny i odpowiedzialny Andrzej Kopiczyński, nie wahała się - fot. Zenon Zyburtowicz
Nie wszyscy pamiętają, ale Kopiczyński znalazł się też w obsadzie filmu "Ogniem i mieczem" (2000) w reżyserii Jerzego Hoffmana. W ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza wcielił się w postać pułkownika Zaćwilichowskiego - fot. Zenon ZyburtowiczEAST NEWS/POLFILM
Kopiczyńskiego mogliśmy oglądać również w "Znachorze" (1981) Jerzego Hoffmana, gdzie zagrał postać lekarza Pawlickiego. W filmografii aktora znajdują się również występy w "Rajskim ptaku (1987) Marka Nowickiego, telewizjnym "Pięć minut przed gwizdkiem" (1988) Mirosława Gronowskiego oraz "Korczaku (1990) Andrzeja Wajdy.
Po ogromnym sukcesie perypetii inżyniera Karwowskiego powstała również kontynuacja serialu, "Czterdziestolatek - dwadzieścia lat później" oraz film długometrażowy "Motylem jestem, czyli romans 40-latka" - fot. Zenon Zyburtowicz
EAST NEWS/POLFILM
W pamięci większości widzów pozostanie właśnie Stefanem Karwowskim z telewizyjnego serialu Jerzego Gruzy. Zabawna rola, jaką w nim stworzył - inżyniera, ojca dwojga dzieci, właściciela fiata i typowego M-4, który zmaga się z rzeczywistością socjalistycznej Polski - przyniosła mu popularność w całej Polsce (na zdjęciu - z serialową żoną graną przez Annę Seniuk).
Udział w filmie i serialu "Kopernik" w reżyserii Ewy i Czesława Petelskich był dla Andrzeja Kopiczyńskiego, co aktor wspomina dziś z lekkim zakłopotaniem, największą finansową... klęską w życiu! "80 dni zdjęciowych w ciągu półtora roku, honorarium rozłożone na raty... Pod koniec realizacji filmu byłem praktycznie pozbawionym środków do życia bankrutem" - żartuje aktor. Choć udział w produkcji zrujnował finanse Andrzeja Kopiczyńskiego, przyniósł mu ogromną popularność i uznanie. Dwa lata po zakończeniu zdjęć do tej produkcji Jerzy Gruza zaproponował tytułowemu Kopernikowi rolę w swym nowym serialu "Czterdziestolatek".
W obrazie Andrzeja Jerzego Piotrowskiego "Pułapka" (1970) Kopiczyński wcielił się w postać majora Wojska Polskiego, który pod koniec wojny zmuszony zostanie do konfrontacji z esesmanem będącym jego... stryjecznym bratem.EAST NEWS/POLFILM
W kolejnym obrazie Janusza Weycherta "Cierpkie głogi" (1966) Kopiczyński zagrał reportera Polskiego Radia, bliskiego przyjaciela głównej bohaterki, granej przez Barbarę Krafftówną wiejskiej nauczycielki Marty.
EAST NEWS/POLFILM
Przygodę z kinem Kopiczyński rozpoczął od występu w filmie Jerzego Hoffmana "Prawdziwy koniec wielkiej wojny" (1957), jednak jego rola była tak niewielka, że jego nazwisko nie pojawiło się w czołówce. 7 lat później w obrazie "Obok prawdy" Janusza Weycherta zagrał już głównego bohatera - technika budowlanego Wojciecha Łopota (na zdjęciu - z Anną Ciepielewską).
Andrzej Kopiczyński, popularny polski aktor filmowy i teatralny, znany przede wszystkim jako odtwórca roli inżyniera Karwowskiego w serialu "Czterdziestolatek", we wtorek, 15 kwietnia, kończy 80 lat! - fot. Piotr Bławicki
EAST NEWS/POLFILM