Reklama

"Podwójny kochanek": Odkrycie festiwalu w Cannes

"Podwójny kochanek" François Ozona, którego światowa premiera miała miejsce na kończącym się właśnie festiwalu filmowym w Cannes, okazał się sensacją imprezy.

Jérémie Renier i Marine Vacth w scenie z "Podwójnego kochanka"

Bohaterką "Podwójnego kochanka" jest młoda, wrażliwa Chloé (Marine Vacth), która zakochuje się w swoim terapeucie Paulu (Jérémie Renier). Kobieta nie ma przed nim tajemnic, a z czasem zafascynowany nią mężczyzna również całkowicie się odsłania, przekraczając granice swojej profesji. Kilka miesięcy później, gdy mieszkają już razem, Chloé zaczyna podejrzewać, że jej kochanek coś przed nią zataja. Poznając kolejne fantazje erotyczne Paula, zaczyna odkrywać coraz mroczniejsze wymiary zarówno jego, jak i swojej seksualności.

Reklama

Ozon doskonale bawi się z widzem, który nie wie, czy ma do czynienia z pełnokrwistym thrillerem (horrorem?) czy jego parodią. Emocjonalna mieszanka działa świetnie, bo raz na fotelu podskakujemy, a za chwilę wybuchamy śmiechem - pisze z Cannes Artur Zaborski.

Film przyjęto na pokazie prasowym gromkimi brawami, a po pokazie długo dyskutowaliśmy o bezpretensjonalności, z jaką reżyser przedstawia to, co uchodzi za tabu. Męskie usta umorusane krwią menstruacyjną, głębokie zaglądanie w niektóre części ciała czy seks analny, w którym to mężczyzna jest pasywny, a kobieta aktywna - to wszystko pojawia się w tym filmie i ma swoje uzasadnienie - dodaje wysłannik Interii.

Według Zaborskiego "Ozon nie pozwala sobie jednak na efekciarstwo ani nie próbuje szokować".

- Jeśli gdzieś "Podwójnego kochanka" umiejscowić, to w pobliżu Romana Polańskiego. Zwłaszcza ze względu na złowieszcze spojrzenie kota - prosto w kamerę - i znakomity obraz osuwania się rzeczywistości i popadania w szaleństwo rodem ze "Wstrętu". Obaj reżyserzy są też wyjątkowo wrażliwymi portrecistami kobiecych bohaterek - zauważa recenzent.

"Podwójny kochanek" trafi na polskie ekrany jesienią 2017.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Cannes 2017 | Francois Ozon

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje