Reklama

"Piła" zdominowała polskie kina

"Piła 3D" okazała się zwycięzcą weekendowego box office w Polsce. Debiutującą na rodzimych ekranach siódmą część krwawej serii obejrzało na dużym ekranie niemal 100 tysięcy widzów.

Na drugim miejscu znalazły się tym razem - zdetronizowane po trzytygodniowej dominacji - "Śluby panieńskie" Filipa Bajona z wynikiem 41 630 widzów. Od premiery, która odbyła się 8 października, film obejrzało już ponad 800 000 osób.

Reklama

Co ciekawe, "Piła 3D" w miniony weekend znalazła się na czele box office'u także w USA. Film Kevina Greuterta przyniósł swoim producentom zyski z amerykańskich multipleksów wynoszące 24,2 mln dolarów.

Przypomnijmy, że głównym bohaterem wszystkich "Pił" jest tajemniczy Jigsaw (Tobin Bell), mężczyzna, który umieszcza ludzi w pułapkach, aby zmusić ich do zastanowienia się nad swoim życiem.

Jednocześnie zawsze pozostawia im drogę ucieczki, która zwykle drogo kosztuje potencjalne ofiary. Jeśli chcą przeżyć, muszą być gotowe na utratę którejś części swojego ciała, a na pewno sporej ilości krwi.

"Większość ludzi nie docenia tego, że żyje. Ale nie ty. Już nie", "Ile krwi jesteś w stanie przelać, by ratować swoje życie?" czy "Zasady można łamać, tak jak ludzi", to tylko niektóre hasła, najlepiej charakteryzujące jego działalność.

Do chwili obecnej seria "Piła" zarobiła w kinach na całym świecie 730 milionów dolarów, co jest znakomitym wynikiem, biorąc pod uwagę, że pierwsza część dysponowała budżetem rzędu jedynie 1,2 mln dolarów.

Piła 3D" zapowiadania jest jako ostatnia część cyklu, mająca podsumować wiele wątków z wcześniejszych filmów, ale jeśli tylko odniesie sukces w kinach, z pewnością doczekamy się kolejnej odsłony przygód Jigsawa.

Zobacz trailer filmu Kevina Greuterta:

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piła 3D | Śluby panieńskie | Pici | pije | film

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje