Reklama

"Pętla" lepsza niż "Tenet". Antoni Królikowski to przewidział

"Mam nadzieję, że ożywimy kina bardziej niż Nolan" - mówił Antoni Królikowski w rozmowie z PAP Life podczas uroczystej premiery nowego filmu Patryka Vegi "Pętla". Słowa aktora okazały się prorocze. "Pętlę" zobaczyło w Polsce dużo więcej widzów niż najnowsze dzieło Christophera Nolana "Tenet".

Kadr z filmu Patryka Vegi "Pętla"

Różnica w liczbie widzów jest kolosalna. Podczas gdy "Tenet" w trakcie weekendu otwarcia, łącznie z pokazami przedpremierowymi, zobaczyło 90 tysięcy widzów, film Vegi przyciągnął w pierwszym weekendzie wyświetlania dwa razy więcej ludzi, a dokładnie 178 tysięcy 360 osób. Dane te podał dystrybutor filmu "Pętla", Kino Świat.

Trudno się dziwić zadowoleniu twórców z takiego wyniku kasowego. Poprzedni film Vegi, "Bad Boy", który debiutował w lutym tego roku, podczas weekendu otwarcia obejrzało 155 tysięcy widzów. A trzeba pamiętać, że kina działały wtedy jeszcze normalnie, bez obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią COVID-19.

Reklama

Obecne rygory wymagają ograniczenia liczby widzów na jednym seansie, co sprawia, że wynik otwarcia "Pętli" trzeba uznać za ogromny sukces.

O jakichkolwiek wnioskach będzie jednak można mówić po premierach kolejnych filmów, które w najbliższych dniach pojawią się w kinach. To przede wszystkim "Mulan" Disneya oraz polskie "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy" Jana Holoubka, "Jak najdalej stąd" Piotra Domalewskiego i "Tarapaty 2" Marty Karwowskiej.

"To jest taki papierek lakmusowy dla całej branży. Zobaczymy, czy ludzie zechcą wrócić do kin" - mówił PAP Life o "Pętli" występujący w niej w roli głównej Antoni Królikowski.

Wynik filmu Patryka Vegi wskazywać może na to, że nie trzeba przesuwać kolejnych premier na później.

"Jestem bardzo szczęśliwy, że widzowie tak licznie odwiedzili nasze kina w miniony weekend. Jeszcze kilka tygodni temu trudno było sobie wyobrazić moment, kiedy zarejestrujemy pierwsze wyprzedane seanse - a to się właśnie stało dzięki "Pętli" Patryka Vegi! Jestem absolutnie przekonany, że to jest bardzo dobry znak na pełną odbudowę frekwencji w kinach - powiedział Tomasz Jagiełło, prezes sieci Helios.

Jednocześnie z danych opublikowanych przez Polski Instytut Sztuki Filmowej wynika, że w lipcu tego roku do polskich kin wybrało się aż o 90 proc. mniej osób niż w lipcu 2019 roku.


PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pętla (2020)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje