Irlandzki aktor Paul Mescal to jedno z najgorętszych nazwisk w branży aktorskiej. Ostatnio wcielił się w głównego bohatera w "Aftersun", filmie który od swojej premiery w Cannes zachwyca widzów i krytyków na całym świecie.
Od czasu występu w serialu HBO "Normalni ludzie" robi wielką karierę. Niedawno ogłoszono, że zagra główną rolę w "Gladiatorze 2" Ridleya Scotta. Wystąpi też w musicalu "Merrily We Roll Along" – nowym dziele Richarda Linklatera ("Boyhood", saga "Przed wschodem słońca").
Ostatnio można go było zobaczyć w uznanym reżyserskim debiucie Maggie Gyllenhaal "Córka". A od 3 lutego można podziwiać go w "Aftersun" – pełnometrażowym debiucie szkockiej reżyserki Charlotte Wells. Za tę rolę dostał nominację do Oscara w kategorii najlepszy aktor pierwszoplanowy.
Paul Mescal: "Miałem na sobie przepoconą bieliznę"
Paul Mescal w zeszłym tygodniu pojawił się w programie Jimmy'ego Kimmela, gdzie opowiedział zabawną, lecz nieco wstydliwą dla niego historię z Nicole Kidman w roli głównej. Aktor gra w spektaklu "Tramwaj zwany pożądaniem", gdzie wciela się w postać Stanleya Kowalskiego.
Mescal nie wiedział, że na jednym z występów na widowni siedziała Nicole Kidman. Nie był przygotowany na to, że wkrótce usłyszy pukanie do drzwi garderoby.
Myśleliśmy, że to kierownik obsługi sceny lub ktoś z ekipy, więc poszedłem otworzyć. Za drzwiami była Nicole Kidman, a ja stałem przed nią i miałem na sobie przepoconą bieliznę
Aktor dodał, że był niezwykle zakłopotany tą sytuacją. Półnagi rozmawiał z laureatką Oscara.
Można by pomyśleć, że mądrym posunięciem byłoby włożenie spodni, ale w akcie podciągania spodni jest coś niesamowicie uwłaczającego godności. Nie chcesz być przyłapany w takiej pozycji
Czytaj więcej: "Oczy szeroko zamknięte": Brutalne metody Kubricka. Kidman kręciła sceny seksu przez sześć dni











