Reklama

Reklama

Ósemka Quentina Tarantino: Najlepsze filmy reżysera

15 stycznia na ekrany polskich kin wchodzi najnowszy film Quentina Tarantino "Nienawistna ósemka". Z tej okazji przedstawiamy subiektywny ranking dotychczasowych dokonań reżysera. Wzięliśmy w nim pod uwagę tylko pełnometrażowe filmy fabularne, przy których pełnił on rolę reżysera i scenarzysty. Na liście nie znajdą się więc "Prawdziwy romans", "Cztery pokoje" oraz zrealizowane przez niego odcinki "Ostrego dyżuru" czy "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas".

8. "Grindhouse: Death Proof" (2007)

Zabawa Tarantino w krwawy horror okazała się jego najmniej udanym filmem - nie znaczy to jednak, że złym. Nawiązujący do tanich produkcji przeznaczonych dla kin samochodowych, "Death Proof" opowiadał o Kaskaderze Mike'u, psychopacie, który mordował swe ofiary przy pomocy samochodu. Krytycy zarzucali Tarantino zatracenie się w kolejnych dialogach. Zaznaczali jednocześnie, że stanowił on lepszą cześć podwójnego seansu - "Death Proof" wszedł do kin razem z "Planet Terror" Roberta Rodrigueza. Nie zmienia to jednak faktu, że Tarantino przywrócił kinu Kurta Russella, który wcielił się w psychopatycznego Mike'a, pierwszego antagonistę w swej długoletniej karierze.

Reklama

7. "Kill Bill, vol. 2" (2004)

Druga część dyptyku o zemście okazała się zawodem dla niektórych fanów. Podczas gdy pierwsza część obfitowała w efektowne i krwawe walki, druga skupiała się głównie na fabule i postaciach,  stąd też miejscami sprawiała wrażenie przegadanej. Oczywiście, wciąż dużo w niej genialnych scen - m.in. ostatnia konfrontacja Panny Młodej z Billem, rozpoczęta od monologu o komiksowych superbohaterach. Nie zmienia to jednak faktu, że po seansie pozostał pewien niedosyt. 

6. "Jackie Brown" (1997)

W pierwszym filmie po sukcesie "Pulp Fiction" Tarantino nawiązywał do uwielbianego przez siebie nurtu blaxploitation. W roli głównej obsadził zresztą jego największą gwiazdę, znaną z filmów "Coffy" i "Foxy Brown" Pam Grier. "Jackie Brown" opowiadała historię tytułowej stewardessy, która dorabiała sobie szmuglując pieniądze dla brutalnego handlarza bronią, granego przez Samuela L. Jacksona. W kwestii formalnej był to najbardziej tradycyjny film Tarantino, pozbawiony jakichkolwiek zabaw z chronologią. Jak zawsze zachwycała obsada. Oprócz Grier i Jacksona wystąpili w nim: nominowany do Oscara Robert Forester, Michael Keaton oraz Robert de Niro w roli najżałośniejszego gangstera w historii. 

5. "Django" (2012)

Największy sukces kasowy wśród filmów Tarantino, nagrodzony dwoma Oscarami - za najlepszy scenariusz oraz drugoplanową rolę Christopha Waltza. Historia poszukującego swej żony niewolnika, który zostaje łowcą nagród, zachwycała oryginalnym podejściem reżysera zarówno do westernu, jak i tematyki niewolnictwa. Reżyser ponownie zgromadził na planie gwiazdy, z których każda dała jeden z najlepszych występów w karierze. Poza wspomnianym Waltzem w filmie pojawili się m.in. Jamie Foxx, Leonardo DiCaprio i Samuel L. Jackson.

4. "Kill Bill, vol. 1" (2003)

Pierwszy po sześciu latach przerwy film Tarantino okazał się hołdem złożonym kinu samurajskiemu. Opowiadał historię Panny Młodej, byłej zabójczyni, która poprzysięga zemstę swemu dawnemu kochankowi i mentorowi, Billowi, za urządzenie masakry w dniu jej ślubu. Tarantino opisał w scenariuszu każdy ruch mieczem, czyniąc kolejne walki główną atrakcją filmu. Szczególne wrażenie budziła końcowa konfrontacja bohaterki z oddziałem kilkudziesięciu przeciwników, szybko przeradzająca się w festiwal odciętych kończyn i hektolitrów krwi. W roli głównej wystąpiła Uma Thurman, nazywana wtedy muzą reżysera. Z kolei do roli tytułowego Billa udało się zaangażować Davida Carradine'a, legendę kina karate. 

3. "Wściekłe psy" (1992)

Pełnometrażowy debiut Tarantino opierał się na oryginalnym koncepcie - miał być filmem o skoku na bank bez ukazania przebiegu samej akcji, a jedynie przygotowań do niej i jej konsekwencji. Chociaż film okazał się umiarkowanym sukcesem komercyjnym, dziś uchodzi za dzieło kultowe. Już w pierwszej scenie, w której jeden z bohaterów interpretuje prawdziwy sens piosenki "Like a Virgin" Madonny, Tarantino dał znać o swojej umiejętności do tworzenia dialogów. Równie dobrze wychodziło mu budowanie napięcia w scenach po skoku, gdy ranni gangsterzy przerzucali się oskarżeniami i zastanawiali, kto jest zdrajcą. Zachwycała także obsada, z gadatliwym Stevem Buscemim i psychopatycznym Michaelem Madsenem na czele.


2. "Pulp Fiction" (1994)

Kultowe dziś "Pulp Fiction" stało się przepustką Tarantino do sławy i międzynarodowego uznania. Nagrodzony Złotą Palmą w Cannes i Oscarem za scenariusz film dziś uchodzi za kultowy. Zawarł on w sobie wszystko, za co widzowie pokochali filmy reżysera: zabawę z chronologią i narracją, absurdalny humor, wyolbrzymioną przemoc, mistrzowskie dialogi oraz galerię intrygujących postaci. Prym wśród nich wiódł cytujący biblię zabójca Jules Winnfield, brawurowo zagrany przez Samuela L. Jacksona. Dla polskich widzów ważne okazało się wybitne tłumaczenie Tarantinowskich dialogów autorstwa Elżbiety Gałązki-Salomon. Także dzięki niej cytaty z "Pulp Fiction" funkcjonują do dziś.

1. "Bękarty wojny" (2009)

"Chyba stworzyłem arcydzieło" - mówi jeden z bohaterów "Bękartów wojny" w końcowej scenie filmu. To samo mógł pomyśleć Tarantino po zakończeniu zdjęć. I nie myliłby się. "Bękarty wojny" stanowią najwybitniejszy film w historii reżysera. Historia żydowskiego oddziału, który walczy z nazistami w okupowanej Europie, stała się pretekstem do intertekstualnej zabawy. Tarantino przytacza i cytuje klasyki kina, a w tematykę wojenną zręcznie wplata ikonografię westernu. Nie zawodzą także kolejne wykreowane przez niego postaci - prostolinijny porucznik Aldo Raine, oszalały z nienawiści do nazistów Hugo Stiglitz czy poszukująca zemsty Shossana. Nie dorastają one jednak to pięt Hansowi Landzie w brawurowej kreacji Christopha Waltza - jak twierdzi sam Tarantino, najwspanialszej postaci, jaką kiedykolwiek napisał.

Post scriptum: "Nienawistna ósemka" (2015)

Premiera najnowszego filmu Tarantino już 15 stycznia. Głosy krytyków zza oceanu są jednoznacznie pozytywne. Na serwisie zbierającym recenzje Rotten Tomatoes "Nienawistna ósemka" osiągnęła bardzo dobry wynik 75%. Film zebrał także liczne wyróżnienia, m.in. Złoty Glob za muzykę Ennio Moriconne i dwie nominacje: za scenariusz i drugoplanową role Jennifer Jason Leigh. "Nienawistna ósemka" stanowi także faworyta w wyścigu o nominacje do Oscara.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy