Reklama

Reklama

Olga Bielska: Utonęła w Jeziorze Zegrzyńskim

W środę, 25 lipca, mija 22. rocznica tragicznej śmierci Olgi Bielskiej. Znana z roli w serialu "Czarne chmury" aktorka utonęła w Jeziorze Zegrzyńskim.

W środę, 25 lipca, mija 22. rocznica tragicznej śmierci Olgi Bielskiej. Znana z roli w serialu "Czarne chmury" aktorka utonęła w Jeziorze Zegrzyńskim.
Olga Bielska (L) w filmie "Ceremonia pogrzebowa" /INPLUS /East News

"Była uosobieniem radości życia. Pogodna, ciepła i ogromnie towarzyska. Błyskotliwa i dowcipna, o dużej inteligencji. Zawsze uśmiechnięta i pierwsza do organizowania wspólnych towarzyskich spotkań. Niezastąpiona organizatorka wszelkich zabaw i przyjęć w teatrze. Kochała teatr, ludzi i karty. Śliczna, utalentowana i pełna wdzięku" - we wspomnieniowym tekście w stołecznym wydaniu "Gazety wyborczej" w 10. rocznicę śmierci aktorki Bielską wspominał jej przyjaciel Witold Sadowy.

Bielska przyszła na świat w 1922 roku jako Olga Sorokoletow. Jej mężem był znany aktor Olgierd Skirgiełło-Jacewicz, nazywany przed wojną "królem mody".

Reklama

Największe triumfy święciła na teatralnych scenach. Zadebiutowała tuż po II wojnie światowej rolą Panny Młodej w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego w Teatrze Polskim w Poznaniu.

W trakcie scenicznej kariery występowała u najwybitniejszych reżyserów: Jerzego Grzegorzewskiego, Józefa Szajny czy Kazimierza Kutza.

Ekranowym debiutem aktorki była malutka rola w dramacie Jana Rybkowskiego "Autobus odjeżdża 6.20" (1954), w którym wcieliła się w postać urzędniczki w biurze jednego z protagonistów. Większe kreacje przypadły jej w udziale w "Prawdziwym końcu wielkiej wojny" (1957) Jerzego Kawalerowicza oraz komedii Stanisława Wohla "Tysiąc talarów" (1959).  W tej ostatniej produkcji oglądaliśmy ją jako primadonnę Izabellę Szelest.

Największa popularność przyniosła jej rola Agaty Ostrowskiej, ciotki Anny (Elżbieta Starostecka) w historycznym serialu "Czarne chmury" (1973).

"W okresie prosperity występowała w radiu, filmie i telewizji. Tworzyła interesujące i wyraziste sylwetki (...) Nigdy jednak nie zagrała w filmie roli na miarę jej talentu, choć była fotogeniczna i dobrze czuła się przed kamerą"- wspominał Bielską Sadowy.

Jedną z ostatnich ekranowych ról stworzyła w telewizyjnym filmie Jacka Bromskiego "Ceremonia pogrzebowa" (1984). Aktorka coraz mniej grywała, coraz częściej chorowała.

Przyjaciel aktorki zapamiętał, że do ostatnich lat życia zachowała jednak wdzięk i urodę.

"I choć nie była już dziewczątkiem, lecz dojrzałą belle famme, oglądali się za nią mężczyźni. Nawet jak przeszła na emeryturę, stale ją 'podrywali'. Miała jednak dobrze poukładane w głowie. Poczucie rzeczywistości połączone z daleko idącym samokrytycyzmem sprawiało, że nie dawała się nabierać na prawione jej komplementy. Kiedy ją 'podrywano', z wrodzonym poczuciem humoru mówiła: 'Synku, zastanów się, kogo podrywasz', 'Oszalałeś? Emerytkę podrywasz?'" - pisał Sadowy.

25 lipca 1996 roku aktorka utonęła w Jeziorze Zegrzyńskim, nieopodal letniskowego domku, w którym mieszkała. Została pochowana na Starych Powązkach w Warszawie.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy