Reklama

Nie żyje Raphael Coleman. Miał 25 lat

Raphael Coleman, który w 2005 roku wystąpił u boku Emmy Thompson i Colina Firtha w głośnym filmie "Niania", nie żyje. Miał 25 lat.

Raphael Coleman na premierze filmu "Niania"

Raphael Coleman zmarł w piątek, 7 lutego, ale informacje o jego śmieci pojawiły się w mediach w poniedziałek, 10 lutego. Nie do końca znane są przyczyny jego śmierci. Ujawniono jedynie, że chłopak upadł, a następnie zmarł.

Reklama

Matka i ojczym Colemana zamieścili posty o jego śmierci w mediach społecznościowych.

"Spoczywaj w pokoju mój ukochany synu, znany również jako Iggy Fox. Zmarł, robiąc to, co kochał, pracując dla najszlachetniejszej sprawy ze wszystkich. Rodzina nie mogła być z niego bardziej dumna. Pielęgnujmy jego spuściznę" - napisała na Twitterze jego mama Liz Jensen.

Raphael Coleman urodził się 30 września 1994 roku w Wandsworth w Anglii. Fani pamiętają go z pewnością z roli Erica w komedii "Niania".

Był aktorem dziecięcym. Miał 11 lat, kiedy w 2005 roku zagrał w głośnej komedii familijnej "Niania" ("Nanny McPhee"), u boku takich gwiazd, jak Emma Thompson i Colin Firth.

Coleman wystąpił jeszcze w 2009 roku w trzech innych produkcjach: "To żyje", "Czwarty stopień" i krótkometrażowym "Edward's Turmoil".

Potem porzucił aktorstwo. Studiował zoologię na Uniwersytecie w Manchesterze, następnie został orędownikiem ochrony przyrody i aktywistą klimatycznym, współpracował z ruchem ekologicznym "Extinction Rebellion".

"Nie mam wyboru, muszę powiedzieć prawdę i trzymać się swojej moralności. Nie będę stać i patrzeć, kiedy świat płonie" - napisał w jednym ze swoich tekstów.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje