Reklama

Reklama

Nie żyje ksiądz Kazimierz Orzechowski

W niedzielę, 4 sierpnia, rano, w Domu Artystów Weteranów, zmarł Kazimierz Orzechowski - duchowny, aktor oraz wieloletni rezydent domu w Skolimowie.

W niedzielę, 4 sierpnia, rano, w Domu Artystów Weteranów, zmarł Kazimierz Orzechowski - duchowny, aktor oraz wieloletni rezydent domu w Skolimowie.
Kazimierz Orzechowski /Tricolors /East News

Kazimierz Orzechowski był absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Łodzi. Któż nie pamięta jego roli księdza w serialu "Złotopolscy" czy w "Pannach z Wilka"? Ta ostatnia została dopisana przez Jarosława Iwaszkiewicza specjalnie dla niego na zamówienie reżysera Andrzeja Wajdy.

A przecież był jeszcze "Dom", "W labiryncie", "Człowiek z żelaza" i ostatni film artysty "Jeszcze nie wieczór" Jacka Bławuta - o pensjonariuszach Domu Aktora Weterana w Skolimowie.

Pierwszym filmem Kazimierza Orzechowskiego - wtedy jeszcze nie był księdzem - były "Spotkania" według Iwaszkiewicza. "Zagrałem tam dużą rolę Janka u boku Wieńczysława Glińskiego, Emila Karewicza. Po latach, kiedy Iwaszkiewicz umierał w szpitalu, byłem go wyspowiadać. Wtedy powiedziałem mu, że jako aktor grałem w jego pierwszym filmie, a teraz, jako ksiądz gram w ostatnim - dostałem rolę w 'Pannach z Wilka'" - wspominał w wywiadzie z "Dziennikiem Polskim".

Reklama

Przez lata swojej aktorskiej kariery Kazimierz Orzechowski miał do czynienia z wielkimi sławami sceny, m.in. z: Niną Andrycz, Ireną Eichlerówną, Elżbietą Barszczewską, Zofią Małynicz, Ignacym Gogolewskim, Władysławem Hańczą, Stanisławem Jasiukiewiczem, Janem Kreczmarem, Janem Kurnakowiczem, Józefem Kondratem, Mariuszem Dmochowskim, Czesławem Wołłejką. Jednak kiedy w 1958 r. otrzymał angaż do Teatru Polskiego w Warszawie, jego przystanią nie stał się teatr, ale od początku był nią... kościół Wizytek pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny na Krakowskim Przedmieściu.

Tu w czerwcu 1959 roku przyszły ks. Orzechowski poczuł dotyk Boga. Zastanawiał się jednak przez 3 lata, zanim wstąpił do seminarium. I kiedy już chciał wstąpić do warszawskiego seminarium, gdzie uczył kleryków dykcji, ówczesny rektor nie był tym zachwycony. Podejrzewał, że popularny aktor znudzi się po kilku miesiącach i odejdzie, wywołując jednocześnie wokół tego zdarzenia nieprzyjemny posmak skandalu. Dopiero na interwencję prymasa Stefana Wyszyńskiego, którego aktor znał od lat, został przyjęty do Seminarium w Gnieźnie.

Ostatecznie święcenia kapłańskie przyjął 9 czerwca 1968 roku. Jako ksiądz prowadził rozliczne pielgrzymki do Ziemi Świętej i Rzymu.

W latach 1994-2009 pełnił funkcję kapelana Domu Aktora w Skolimowie, a od 1 listopada 2009 roku był jego rezydentem.

Był jednym z bohaterów książki "Siła codzienności", której autorką jest Marzanna Graff. Opowiadał o nim także film dokumentalny "Doświadczenie miłości".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kazimierz olechowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL