Nagrodzony Oscarem reżyser obrazu Michel Gondry ("Zakochany bez pamięci") tłumaczy, dlaczego tytułową rolę powierzył słynnej "Amelii".
"Mam wielką słabość do Audrey. Bardzo podoba mi się to, że w każdym filmie, w którym gra jest tak pełna życia, a jednocześnie potrafi w tak przekonujący sposób zagrać osobę pogrążoną w chorobie. Ma w sobie energię, która była kluczowa do zagrania jej bohaterki. Chloé musi znaleźć w sobie siłę, żeby uspokoić wszystkich wokół siebie, by oni z kolei mogli jej dać ukojenie" - opowiada Gondry.
"Gdy patrzysz na Audrey nie masz wątpliwości, że masz do czynienie z gwiazdą. Ma w twarzy przejrzystość, która przywodzi mi na myśl aktorki ze złotej ery kina, jak Lauren Bacall. Ma też tę wrażliwość tak charakterystyczną dla aktorek kina niemego, na przykład tych, które znamy z filmów Chaplina." - dodaje reżyser.
Zachodni recenzenci potwierdzają słuszność obsadowych wyborów. Dzięki współpracy wizjonerskiego reżysera z topowymi gwiazdami znad Sekwany powstał "piękny i ujmujący fantazją" (Variety) obraz, zasługujący na miano "jednego z najbardziej wyczekiwanych filmów roku" (Indiewire).
Colin - młody i bogaty wynalazca - ma praktycznie wszystko, czego zapragnie, z wyjątkiem miłości. Za sprawą przyjaciół poznaje piękną Chloe. Wzajemna fascynacja od pierwszego wejrzenia szybko przeradza się w miłość na całe życie. Po wymarzonym ślubie udają się w podróż. Po powrocie Chloe zapada na bardzo rzadką chorobę. Colin zrobi wszystko, aby uratować ukochaną.
Nowy film Gondry'ego to ekranizacja "Piany dni" - międzynarodowego bestsellera, określanego "najbardziej wzruszającą historią miłosną, jaka kiedykolwiek została napisana" (Raymond Queneau); autorstwa Borisa Viana - francuskiego pisarza słynącego z niezwykłej wyobraźni i nieprzeciętnego poczucia humoru.
Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!
Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!









