Reklama

Reklama

Nicole Kidman na potrzeby nowej roli zaczęła palić papierosy

Gwiazdę „Wielkich kłamstewek” i „Moulin Rouge!” można obecnie oglądać w dramacie biograficznym „Being the Ricardos”, który opowiada o burzliwej relacji legendarnej aktorki Lucille Ball i piosenkarza Desiego Arnaza. Kidman bardzo poważnie podeszła do przygotowań do nowej roli, narażając przy tym na szwank własne zdrowie. Jak ujawniła w najnowszym wywiadzie, aby upodobnić swój głos do charakterystycznego brzmienia głosu Ball, zaczęła palić papierosy.

Gwiazdę „Wielkich kłamstewek” i „Moulin Rouge!” można obecnie oglądać w dramacie biograficznym „Being the Ricardos”, który opowiada o burzliwej relacji legendarnej aktorki Lucille Ball i piosenkarza Desiego Arnaza. Kidman bardzo poważnie podeszła do przygotowań do nowej roli, narażając przy tym na szwank własne zdrowie. Jak ujawniła w najnowszym wywiadzie, aby upodobnić swój głos do charakterystycznego brzmienia głosu Ball, zaczęła palić papierosy.
Nicole Kidman na premierze filmu "Being the Ricardos" /Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic /Getty Images

Film "Being the Ricardos" w reżyserii Aarona Sorkina wzbudzał kontrowersje na długo przed premierą. Gdy tylko ogłoszono, że w legendarną aktorkę Lucille Ball wcieli się Nicole Kidman, w sieci natychmiast rozgorzała dyskusja na temat zasadności powierzenia laureatce Oscara tej roli. Wielu fanów zareagowało na tę wiadomość z dużą dozą sceptycyzmu, mimo że sam reżyser określił australijską gwiazdę jako "idealną do tej roli". "Prawda jest taka, że kiedy Nicole Kidman zgadza się zagrać w twoim filmie, casting dobiega końca. To, co zrobiła, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Zachwyca w każdej scenie" - powiedział w jednym z wywiadów filmowiec.

Tej pewności nie miała jednak sama Kidman. Jak wyznała przed kilkoma dniami w rozmowie z "Today", krytyczne komentarze internautów omal nie doprowadziły do jej rezygnacji z udziału w projekcie. "Aaron na samym początku powiedział, że nie chce, abym stworzyła idealną imitację Lucy. Chodziło mu o nieco luźniejszą interpretację. A jednak w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno jestem właściwą osobą" - wyjaśniła.

Reklama

Nicole Kidman: Głos palaczki

Gdy tylko gwiazda pokonała targające nią wątpliwości, natychmiast wzięła się do pracy. W wywiadzie udzielonym magazynowi "DuJour" aktorka zdradziła, że bardzo poważnie podeszła do przygotowań do nowej roli. Szczególnie problematyczną kwestią okazało się dlań odwzorowanie charakterystycznego, głębokiego głosu jej bohaterki. "Na początku powiedziałam Tomowi Jonesowi, mojemu trenerowi wokalnemu, że to będzie karkołomne zadanie. 'Jak mam uzyskać takie brzmienie? Jestem Australijką. To po prostu niemożliwe' - mówiłam. Zdecydowaliśmy, że Lucy musi mieć głos palaczki, więc zaczęłam palić papierosy. Teraz, jeśli rozgrzeję głos przez minutę, potrafię już mówić jak ona" - wyjawiła Kidman.

Dramat biograficzny "Being the Ricardos" opowiada o związku Lucille Ball i Desiego Arnaza, którzy wspólnie stworzyli jeden z najpopularniejszych sitcomów w historii amerykańskiej telewizji, czyli "Kocham Lucy". Akcja filmu rozgrywa się w czasie, gdy para przechodzi poważny kryzys, który może zakończyć zarówno ich małżeństwo, jak i zawodową współpracę. Kidman na ekranie partnerują J. K. Simmons, Alia Shawkat oraz Javier Bardem, który wcielił się w małżonka Lucille. Kinowa premiera obrazu odbyła się 10 grudnia. Z kolei od 21 grudnia film jest dostępny w serwisie streamingowym Amazon Prime Video.

Zobacz również:

Nie żyje tancerz z "Tańca z Gwiazdami". Miał zaledwie 34 lata

Polska bez szans na Oscara! Ogromne rozczarowanie

Kim jest syn Małgorzaty Braunek? Poszedł w ślady ojca

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Nicole Kidman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL