Reklama

Nick Cordero stracił nogę przez koronawirusa

Znany broadwayowski i filmowy aktor Nick Cordero stracił prawą nogę z powodu komplikacji związanych z koronawirusem. Poinformowała o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych jego żona, Amanda Kloots.

Czy to już koniec kariery Nicka Cordero?

Nick Cordero trafił do szpitala 1 kwietnia z objawami zapalenia płuc. Okazało się, że cierpi na koronawirusa.

Początkowo jego stan był stabilny, sytuacja szybko jednak uległa pogorszeniu - infekcja w płucach wywołała gorączkę, a ta spowodowała obniżenie ciśnienia krwi i zakłócenie pracy serca. Aktor stracił przytomność i musiał być reanimowany.

Reklama

Przeszedł operację z powodu "problemów z przepływem krwi" w prawej nodze. "Operacja przebiegła pomyślnie" - powiedziała Kloots.

"Lekarz powiedział, że serce i płuca Nicka są w dobrym stanie. Nadal przyjmuje leki, które pomagają mu przyspieszyć bicie serca. Wciąż oddycha. Problem jest jednak z przepływem krwi w prawej stopie. Nie wiemy, czy będzie mógł znów chodzić. Czeka go długa rehabilitacja" - dodała małżonka aktora.

Dzień później ujawniła, że "ciśnienie krwi w prawej stopie jest coraz lepsze i dializa działa".

Okazało się jednak, że wciąż tworzył się tam zakrzep, w związku z czym lekarze musieli podjąć trudną decyzję o amputacji nogi aktora.

"Nick miał problemy z ciśnieniem krwi, tworzył się zakrzep w prawej nodze, dlatego musiała zostać amputowana" - powiedziała Kloots. GoFundMe zbiera fundusze, aby pokryć leczenie aktora.

Przypomnijmy, że Nick Cordero to znany kanadyjski aktor, występujący głównie na Broadwayu. Znany jest z takich musicali jak "Strzały na Broadwayu" i "Rock of Ages". Ma na koncie nominację do nagrody Tony.

Kinowi widzowie mogą kojarzyć go z takich filmów, jak "W starym, dobrym stylu" (2017), "Inside Game" (2019) czy "Mob Town" (2019).

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nick Cordero

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje