Reklama

Największe filmowe rozczarowania 2017 roku

"Assassin's Creed"

Mam nadzieję, że kiedyś doczekamy się udanej filmowej adaptacji gry wideo. Takową miał być "Assassin’s Creed". Duży budżet, w obsadzie talenty na czele z Michaelem Fassbenderem (trzeci jego film na tej liście) i Jeremym Ironsem, a pierwsze zdjęcia z planu budziły nadzieję na dzieło zgodne z duchem pierwowzoru. Niestety, wyszło jak zwykle. Aktorzy mogliby zostać zastąpieni manekinami, a kolejne absurdy fabuły podawane są ze śmiertelną powagą. Nie pomogło nawet wesołe skakanie po budynkach - popsuły je realizacja, przez którą większość scen akcji wypada chaotycznie. Ocieram łzy i liczę, że może "Tomb Raider" z Alicią Vikander wyjdzie lepiej. I jeszcze na to, że Fassbender znów zacznie grać w dobrych filmach.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje