Reklama

Nadzwyczajna obsada "Pana T."

Takiego zestawu aktorów nie było od dawna! Nadzwyczajna obsada w wyczekiwanym filmie Marcina Krzyształowicza. "Pan T." w kinach od 25 grudnia

Krzysztof Czeczot i Eryk Lubos w scenie z "Pana T."

Wchodzący na ekrany kin 25 grudnia "Pan T." to wyjątkowo barwna plejada postaci. Obok trojga najważniejszych nazwisk - Pawła Wilczaka jako pisarza w kryzysie, nagrodzonego w Gdyni za rolę drugoplanową Sebastiana "Stankiego" Stankiewicza i Marii Sobocińskiej jako - maturzystki zaaferowanej Balem Dziennikarzy - w filmie zobaczymy także cały szereg popularnych polskich aktorów.

Wśród nich m.in. Wojciecha Mecwaldowskiego jako cynicznego aparatczyka, Jerzego Bończaka jako znudzonego Bolesława Bieruta i Jacka Braciaka jako pracującego w fabryce poetę. Wyjątkową obsadę w wyczekiwanym firmie Marcina Krzyształowicza - nagrodzonym do tej pory m.in. statuetką dla Najlepszego Polskiego Filmu na 27. Festiwalu Camerimage - tworzą też: przewodniczący Koła Młodych Dziennikarzy Wiktor Zborowski, żądni wiedzy o rzeczowniku rodzice uczennicy Pana T. - Katarzyna Kwiatkowska i Andrzej Zieliński, dwóch sprytnych cieciów - Krzysztof Czeczot i Eryk Lubos, dobrze urządzone małżeństwo Przemysława Bluszcza i Katarzyny Warnke oraz cwani handlarze Jan Nowicki i Jerzy Rogalski.

Reklama

Niezwykły świat "Pana T." zaludniają też Mariusz Bonaszewski, Krzysztof Dracz, Katarzyna Gniewkowska, Anna Guzik, Anna Ilczuk, Sławomir Orzechowski, Tomasz Sapryk, Bartłomiej Topa, Zdzisław Wardejn, Marta Wierzbicka, Wojciech Wysocki, Michał Urbaniak, Lesław Żurek i filmowi trzej filozofowie: Kazimierz Kutz, Leszek Balcerowicz i Jacek Fedorowicz. Po drugiej stronie kamery Adam Bajerski, jeden z najbardziej cenionych polskich operatorów, który wspólnie ze scenografką Magdaleną Dipont i kostiumografką Magdaleną Biedrzycką wyczarowali magiczny świat lat 50. XX wieku.

"Pan T." to przesycona nostalgią podróż do niezwykłego świata, w którym słynni pisarze i poeci artystycznej bohemy zasiadywali w knajpach i kawiarniach, ukradkiem komentując zło otaczającego ich świata. Powstająca z powojennych ruin Warszawa roku 1953 to miejsce, w którym wszystko jest możliwe. Wszechobecna niepewność, donosy i kontrola oswajane są wódką i dobrym towarzystwem, w podziemiach kościoła daje się słyszeć jazz, a przypadkowe spotkanie w toalecie z I sekretarzem Bolesławem Bierutem może zakończyć się niespodziewaną nietrzeźwością. To wszystko zna z własnego doświadczenia niejaki Pan T. - uznany pisarz, który mieszka w hotelu dla literatów. Mężczyzna utrzymuje się z korepetycji dawanych pięknej maturzystce, z którą łączy go płomienny romans.

Pewnego dnia do sąsiedniego mieszkania wprowadza się chłopak z prowincji, który marzy o karierze dziennikarza. Pan T. staje się dla niego mistrzem i nauczycielem. Życie głównego bohatera nabierze tempa, gdy władze zaczną podejrzewać go o niecne zamiary wysadzenia Pałacu Kultury i Nauki, ponętna uczennica zaszokuje go niespodziewanym wyznaniem, a Urząd Bezpieczeństwa zacznie śledzić każdy jego ruch. W tej rzeczywistości pełnej absurdów trudno będzie zachować powagę.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pan T.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje