Msza żałobna za Leonarda Pietraszaka w sobotę. Jest prośba rodziny

Oprac.: Tomasz Bielenia

Leonard Pietraszak
Leonard PietraszakNiemiecAKPA

Leonard Pietraszak: Najlepsze role

Zobacz również:

    Lista ról, którymi podbił serca widzów, jest długa. Pułkownik Krzysztof Dowgird z "Czarnych chmur", doktor Karol Stelmach z "Czterdziestolatka", pułkownik Wareda z "Kariery Nikodema Dyzmy", marszałek Kmita z "Królowej Bony", bankier Kramer z "Vabanku" czy Krzysztof Kalinowski z "Siedliska" to tylko niektóre.

Zresztą nie musiał grać głównych bohaterów, by utkwić w pamięci widzów. Przykładem jest Hubert Ornel, wypowiadający w "Stawce większej niż życie" zdanie: "W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle". - Może tylko "ucho od śledzia" przebiło to słynne powiedzenie. Chyba dlatego, że widzowie do dziś utożsamiają mnie z "Vabankiem" - wyjaśnia obchodzący 80. urodziny Leonard Pietraszak.
    Lista ról, którymi podbił serca widzów, jest długa. Pułkownik Krzysztof Dowgird z "Czarnych chmur", doktor Karol Stelmach z "Czterdziestolatka", pułkownik Wareda z "Kariery Nikodema Dyzmy", marszałek Kmita z "Królowej Bony", bankier Kramer z "Vabanku" czy Krzysztof Kalinowski z "Siedliska" to tylko niektóre. Zresztą nie musiał grać głównych bohaterów, by utkwić w pamięci widzów. Przykładem jest Hubert Ornel, wypowiadający w "Stawce większej niż życie" zdanie: "W Paryżu najlepsze kasztany są na placu Pigalle". - Może tylko "ucho od śledzia" przebiło to słynne powiedzenie. Chyba dlatego, że widzowie do dziś utożsamiają mnie z "Vabankiem" - wyjaśnia obchodzący 80. urodziny Leonard Pietraszak.Wojciech OlszankaEast News
    W ostatnich latach Leonarda Pietraszaka mogliśmy oglądać w serialu TVN-u "39 i pół" (Warcisław Sobański), aktor pojawiał się też na kinowym ekranie. W kinie polskich ekranów "Listy do M." wcielił się we Floriana, ojca granego przez Pawła Małaszyńskiego Wladiego, z kolei w "Dniu kobiet" Marii Sadowskiej zagrał mecenasa Gawlika.
    W ostatnich latach Leonarda Pietraszaka mogliśmy oglądać w serialu TVN-u "39 i pół" (Warcisław Sobański), aktor pojawiał się też na kinowym ekranie. W kinie polskich ekranów "Listy do M." wcielił się we Floriana, ojca granego przez Pawła Małaszyńskiego Wladiego, z kolei w "Dniu kobiet" Marii Sadowskiej zagrał mecenasa Gawlika. Piotr Litwic / FabrykaObrazu.comTVN
    Leonarda Pietraszaka oglądaliśmy także w serialach: "Królowa Bona", "Rodzina Połanieckich" i "Siedlisko" (na zdjęciu - z Anna Dymną, na planie tego ostatniego).

- Żałuję jedynie, że nie nakręcono trzeciej części "Vabanku", w której ten łajdak Kramer zginąłby bohatersko w Powstaniu Warszawskim - uśmiecha się aktor.
    Leonarda Pietraszaka oglądaliśmy także w serialach: "Królowa Bona", "Rodzina Połanieckich" i "Siedlisko" (na zdjęciu - z Anna Dymną, na planie tego ostatniego). - Żałuję jedynie, że nie nakręcono trzeciej części "Vabanku", w której ten łajdak Kramer zginąłby bohatersko w Powstaniu Warszawskim - uśmiecha się aktor. Zenon ZyburtowiczEast News
    Popularność zdobył rolą Dowgirda w serialu "Czarne chmury". - Miałem obawy, że zostanę "wiecznym Dowgirdem". Na szczęście przyszła rola Karola w "Czterdziestolatku". To pozwoliło mi zmienić wizerunek i chociaż była to postać drugoplanowa, dzięki niej wyszedłem prawie natychmiast z szufladki Dowgirda - przyznawał Pietraszak.

W serialu "Czterdziestolatek" Leonard Pietraszak stworzył niezapomniany duet z Andrzejem Kopiczyńskim, wcielając się w postać doktora Karola Stelmacha, przyjaciela głównego bohatera - inżyniera Stefana Karwowskiego.

- Poznaliśmy się z Andrzejem w szkole aktorskiej w Łodzi w 1954 r. On był dwa lata wyżej ode mnie, ale szybko zwróciliśmy na siebie uwagę. I tamta koleżeńska znajomość z lat studenckich przerodziła się w przyjaźń w dojrzałym życiu aktorskim - Pietraszak wspominał zmarłego niedawno Kopiczyńskiego.
    Popularność zdobył rolą Dowgirda w serialu "Czarne chmury". - Miałem obawy, że zostanę "wiecznym Dowgirdem". Na szczęście przyszła rola Karola w "Czterdziestolatku". To pozwoliło mi zmienić wizerunek i chociaż była to postać drugoplanowa, dzięki niej wyszedłem prawie natychmiast z szufladki Dowgirda - przyznawał Pietraszak. W serialu "Czterdziestolatek" Leonard Pietraszak stworzył niezapomniany duet z Andrzejem Kopiczyńskim, wcielając się w postać doktora Karola Stelmacha, przyjaciela głównego bohatera - inżyniera Stefana Karwowskiego. - Poznaliśmy się z Andrzejem w szkole aktorskiej w Łodzi w 1954 r. On był dwa lata wyżej ode mnie, ale szybko zwróciliśmy na siebie uwagę. I tamta koleżeńska znajomość z lat studenckich przerodziła się w przyjaźń w dojrzałym życiu aktorskim - Pietraszak wspominał zmarłego niedawno Kopiczyńskiego.East News/POLFILM
    "Ucho od śledzia" - tym stwierdzeniem bankier Kramer, grany przez Leonarda Pietraszaka, dał do zrozumienia, że jego banku, nie da się obrabować. Powiedzenie weszło do rodzimego slangu, jako coś niemożliwego do zrealizowania, a Pietraszak, również dzięki temu powiedzeniu, na zawsze zapisał się w historii polskiego kina.

- Często się z tym spotykam, że ludzie jak mnie zobaczą, to się łapią za to ucho albo mówią "ucho od śledzia". Jeśli komuś się uda mnie rozpoznać, to słyszę "ucho od śledzia". Wiele osób będzie się na ten temat zastanawiać. Owszem, powiedziałem to, możecie nawet zdziwić się, ale to wszystko jest ucho od śledzia - aktor mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
    "Ucho od śledzia" - tym stwierdzeniem bankier Kramer, grany przez Leonarda Pietraszaka, dał do zrozumienia, że jego banku, nie da się obrabować. Powiedzenie weszło do rodzimego slangu, jako coś niemożliwego do zrealizowania, a Pietraszak, również dzięki temu powiedzeniu, na zawsze zapisał się w historii polskiego kina. - Często się z tym spotykam, że ludzie jak mnie zobaczą, to się łapią za to ucho albo mówią "ucho od śledzia". Jeśli komuś się uda mnie rozpoznać, to słyszę "ucho od śledzia". Wiele osób będzie się na ten temat zastanawiać. Owszem, powiedziałem to, możecie nawet zdziwić się, ale to wszystko jest ucho od śledzia - aktor mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.East News/POLFILM
    Ważną rolą w filmografii Leonarda Pietraszaka pozostaje też kreacja pułkownika Wacława Waredy w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" (na zdjęciu).

Aktora oglądaliśmy też m.in. w "Kronice wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy (pułkownik Nałęcz), "Kingsajzie" Juliusza Machulskiego (Kramerko) oraz "Złocie dezerterów" Janusza Majewskiego (rotmistrz "Leliwa").
    Ważną rolą w filmografii Leonarda Pietraszaka pozostaje też kreacja pułkownika Wacława Waredy w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" (na zdjęciu). Aktora oglądaliśmy też m.in. w "Kronice wypadków miłosnych" Andrzeja Wajdy (pułkownik Nałęcz), "Kingsajzie" Juliusza Machulskiego (Kramerko) oraz "Złocie dezerterów" Janusza Majewskiego (rotmistrz "Leliwa"). East News/POLFILM
    W młodości chciał zostać dziennikarzem sportowym, trenował boks i studiował chemię na UMK w Toruniu. - Przeznaczenie jednak skierowało mnie w stronę aktorstwa. Los był dla mnie bardzo łaskawy - przyznaje Leonard Pietraszak.

Pierwsze szlify na planie filmowym aktor zbierał już pod koniec lat 50. XX wieku, kiedy pojawiał się w epizodach w "Zezowatym szczęściu" Andrzeja Munka, "Cafe pod Minogą" Bronisława Broka czy "Awanturze o Basię" Marii Kaniewskiej. 

W napisach końcowych jego nazwisko pojawił się jednak dopiero w 1962 roku w "Czerwonych beretach" Pawła Komorowskiego (na zdjęciu).
    W młodości chciał zostać dziennikarzem sportowym, trenował boks i studiował chemię na UMK w Toruniu. - Przeznaczenie jednak skierowało mnie w stronę aktorstwa. Los był dla mnie bardzo łaskawy - przyznaje Leonard Pietraszak. Pierwsze szlify na planie filmowym aktor zbierał już pod koniec lat 50. XX wieku, kiedy pojawiał się w epizodach w "Zezowatym szczęściu" Andrzeja Munka, "Cafe pod Minogą" Bronisława Broka czy "Awanturze o Basię" Marii Kaniewskiej. W napisach końcowych jego nazwisko pojawił się jednak dopiero w 1962 roku w "Czerwonych beretach" Pawła Komorowskiego (na zdjęciu).East News/POLFILM
    W 2000 roku aktor otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski "w uznaniu wybitnych zasług dla kultury polskiej, za osiągnięcia w pracy artystycznej".

Dwa lata później odcisnął dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach.

W 2010 roku Pietraszak został odznaczony Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
    W 2000 roku aktor otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski "w uznaniu wybitnych zasług dla kultury polskiej, za osiągnięcia w pracy artystycznej". Dwa lata później odcisnął dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach. W 2010 roku Pietraszak został odznaczony Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".AKPA

    Leonard Pietraszak: Silne związku z Bydgoszczą

    Zobacz również:

      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?