Reklama

Reklama

"Moje córki krowy": Nagroda w Chicago

Po wyróżnieniach na 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni i sukcesie w Rzymie przy okazji Rome Film Fest 2015, przyszedł czas na kolejne wyróżnienia filmu "Moje córki krowy". W miniony weekend obraz Kingi Dębskiej został doceniony w Chicago, gdzie w ramach Festiwalu Filmu Polskiego w Ameryce (PFFA) zdobył Nagrodę Złotych Zębów.

Film Kingi Dębskiej w kinach już w styczniu 2016 roku.

Laureatów chicagowskiego konkursu ogłoszono 22 listopada. Wspominana już statuetka Złotych Zębów jest przyznawana przez publiczność festiwalu. W tym roku przypadła ona Kindze Dębskiej za jej najnowszy film "Moje córki krowy". Historia dwóch sióstr, które postawione w trudnej sytuacji życiowej zmuszone są współdziałać, mimo wzajemnej niechęci.

Festiwal Filmu Polskiego w Ameryce jest uważany za najobszerniejszy na świecie coroczny przegląd filmu polskiego. Jego celem jest promocja polskiego kina na kontynencie północnoamerykańskim. Założony w 1989 roku przy współudziale Centrum Filmowego Chicagowskiego Instytutu Sztuki, w trakcie każdej edycji przedstawia ponad 70 filmów fabularnych, dokumentalnych i krótkometrażowych, goszcząc licznych filmowców polskich z całego świata.

Reklama

PFFA to cześć większego amerykańskiego tournee filmu, który do kin w USA trafi w lutym. Poza Chicago obraz był już pokazywany w Rochester w stanie Nowy Jork, który co ciekawe jest gospodarzem  najstarszego festiwalu filmowego świata. Poza tym, obraz będzie jeszcze pokazywany  na Denver Film Festival w Kolorado oraz festiwalu w Buffalo. Przed twórcami wciąż pozostaje filmowa impreza w Ann Arbor.

"Film jest wszędzie fantastycznie przyjmowany. Ludzie są wzruszeni i zachwyceni - nie tylko Polonia, ale również Amerykanie. Pełne sale i duży aplauz dowodzą, że ludzie są spragnieni prostych historii" - mówi Kinga Dębska. Wypowiedź reżyserki doskonale puentuje recenzent serwisu Denver Film: "’Moje córki krowy’ to wzruszająca opowieść w duchu takich polskich mistrzów kina, jak Krzysztof Kieślowski. Pełna ciepła i nadziei historia o mocy rodzinny więzów".

Przed sukcesem w Ameryce "Moje córki krowy" spotkały się z bardzo dobrym przyjęciem widzów 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni, tytuł otrzymał tam m.in. Nagrodę Publiczności.

Film Kingi Dębskiej został też doskonale przyjęty na włoskim Rome Film Fest 2015, gdzie za sprawą "tematu, który może dotknąć każdego, pod każdą szerokością geograficzną", głęboko poruszył publiczność w Italii.

Główną bohaterką tego obrazu jest Marta (w tej roli Agata Kulesza), która odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę (w tej roli debiutująca Maria Dębska). W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia (Gabriela Muskała) jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi (Marcin Dorociński) to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki (Małgorzata Niemirska) zmusza je do wspólnego działania- muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem (Marian Dziędziel). Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.

Autorem zdjęć do filmu jest Andrzej Wojciechowski ("Hanoi-Warszawa", "Zaślepiona"), za scenografię odpowiada Ewa Skoczkowska ("Ki", "Kamienie na szaniec"). Charakteryzacja to dzieło Ewy Kowalewskiej ("Baby blues", "Płynące wieżowce"), zaś kostiumy - Agaty Culak ("Jesteś Bogiem", "Anna German"). Producentem filmu jest Zbigniew Domagalski (Studio Filmowe Kalejdoskop).

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Moje córki krowy | Kinga Dębska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje