Reklama

Michael Douglas oskarża Stevena Spielberga

Podczas wywiadu dla Variety Michael Douglas wyznał, że liczył na Złota Palmę za swoją rolę w filmie "Wielki Liberace", który był pokazywany w ramach konkursu głównego prestiżowego festiwalu w Cannes w 2014 roku. Otrzymał ją jednak Bruce Dern za "Nebraskę". Douglas za całą sytuację wini Stevena Spielberga, który był wtedy przewodniczącym jury.

Michael Douglas

"Słyszałem, że byłem faworytem do nagrody za najlepszą rolę męską" - wspomina Douglas. "Ale Spielberg się nie zgodził, bo była to produkcja HBO. Teraz też walczy z Netflixem i Showtimem, które chcą robić filmy fabularne. Więc pewnie wyszło wtedy na jego"

Douglas zaznaczył, że film był pokazywany w telewizji jedynie w Stanach Zjednoczonych. W pozostałych krajach został wprowadzony do kin.

Reklama

Spielberg od dłuższego czasu prowadzi kampanię wymierzoną w filmy produkowane przez stacje telewizyjne i platformy steamingowe, które chcą ubiegać się o najważniejsze nagrody. Jest przeciwnikiem ich startu w prestiżowych festiwalach w Berlinie, Cannes i Wenecji. Nie zgadza się także na ich udział w wyścigu oscarowym. Według niego te produkcje powinny próbować swych sił w walce o Emmy.

"Wielki Liberace" opowiadał o tytułowym muzyku (Douglas) i jego wieloletnim kochanku Scotcie Thorsonie (Matt Damon). Film miał swoją amerykańską premierę 26 maja 2014 roku. Został nagrodzony 11 statuetkami Emmy (między innymi za film telewizyjny i rolę Douglasa) i dwoma Złotymi Globami (ponownie - za film telewizyjny i główną rolę męską).

Dern, który w 2014 roku został wyróżniony Złotą Palmą za swoją rolę w "Nebrasce", otrzymał za nią później nominacje do Złotego Globu i Oscara.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael Douglas | Wielki Liberace | Steven Spielberg | Cannes

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje