Meryl Streep wskazała swojego idola! Zawsze chciała być jak on
Oprac.: Sylwia Pyzik
W miniony weekend w teksańskim mieście Austin odbyła się kolejna gala A Celebration of Film zorganizowana przez Centrum Harry’ego Ransoma, w którym od 2006 roku przechowywane jest prywatne filmowe archiwum Roberta De Niro. W tym roku Centrum powołało nową inicjatywę, tzw. De Niro Curator Film. Ma ona na celu chronienie filmowej historii i wspieranie kolejnych pokoleń filmowców. Robert De Niro był honorowym gościem gali. Aktora zapowiedziała Meryl Streep, która przyznała, że w trakcie całej swojej kariery wzorowała się właśnie na gwieździe "Wściekłego byka" i "Kasyna".
Robert De Niro i Meryl StreepRick Kern/Getty AFP/East NewsEast News
Meryl Streep w swoim wystąpieniu wróciła pamięcią do lata 1973 roku, gdy na pierwszym roku szkoły aktorskiej dorabiała, czyszcząc toalety. Pewnego dnia wybrała się z przyjaciółmi na seans filmu "Uderzaj powoli w bęben", w którym grał ich znajomy.
"Michael Moriarty był wspaniały, ale wszyscy zgodziliśmy się, że jeszcze lepiej zagrał ten dzieciak, który najwyraźniej nie był aktorem, a naturszczykiem, którego znaleźli gdzieś na Południu. Byliśmy pewni, że przetrząsnęli całe Appalachy, żeby znaleźć tego koleżkę" - opowiedziała Streep.
Dwa miesiące później znów wybrała się do kina, tym razem na "Ulice nędzy" Martina Scorsese. "Patrzę, a tam ten sam dzieciak. Tyle, że nie jest powolny, nie jest południowcem, jest punkiem z Nowego Jorku i jest absolutnie nikczemnym, wygadanym, obdarzonym ulicznym sprytem kolesiem. Byliśmy zdumieni. W napisach zobaczyliśmy jak się nazywa. Był Włochem, aktorem, nazywał się Robert De Niro. Naprawdę mnie oszołomił" - wspomina dalej aktorka.
Ostatnia, jak dotąd, wielka rola artysty. W "Poradniku pozytywnego myślenia" (2012) Davida O. Russella wcielił się w Patricka Solitano seniora, wraz z żoną (Jacki Weaver), starającego się pomóc w wyjściu na prostą synowi (Bradley Cooper), które ostatnie osiem miesięcy spędził w szpitalu psychiatrycznym.
"Gorączka" (1995) Michaela Manna, czyli jedno z najwybitniejszych ekranowych starć w historii kina. Grany przez De Niro Neil McCauley to niepospolity, perfekcyjny i niezwykle zuchwały przestępca. Vincent Hanna (Al Pacino) to natomiast genialny gliniarz z wydziału zabójstw. Obaj staną do pojedynku na siłę, przebiegłość i intelekt.
Kolejna wybitna kreacja artysty w filmie wyreżyserowanym przez Martina Scorsese. W "Kasynie" (1995) De Niro wcielił się w Żyda Sama Rothsteina, zwanego "Asem", który jest zawodowym graczem i genialnym hazardzistą. W pewnym momencie mafia postanawia wykorzystać jego "talent" - ściąga go do Las Vegas, powierzając ważną misję. Dzięki wpływowym protektorom Sam obejmuje kontrolę nad kilkoma dochodowymi kasynami.
W "Przylądku strachu" (1991) De Niro gra niebezpiecznego psychopatę - Maxa Cady'ego (Robert De Niro), który wychodzi na wolność po czternastu latach spędzonych w więzieniu. Ma jeden cel: chce zemścić się na swoim adwokacie, Samie Bowdenie (Nick Nolte).materiały prasowe
W "Chłopcach z ferajny" (1990), jednym z najsłynniejszych filmów w historii kina, De Niro wcielił się tu w bezwzględnego mordercę - Jamesa Conwaya, który bierze pod swoje skrzydła dwóch rozpoczynających "karierę" w gangsterskim światku młodzieńców (Ray Liotta, Joe Pesci).
"Przebudzenia" (1990) Penny Marshall to oparta na prawdziwych wydarzeniach opowieść o lekarzu (Robin Williams), który za pomocą eksperymentalnego leku przywracał do świadomości pogrążonych w śpiączce pacjentów. De Niro gra tu Leonarda, pierwszego z nich, który przeszedł kontrowersyjną terapię.
Jako Rodrigo Mendoza w nagrodzonej na festiwalu w Cannes Złotą Palmą "Misji" (1986) Rolanda Joffé. Jego bohater to nawrócony na chrześcijaństwo najemnik i łowca niewolników, który zostaje sprzymierzeńcem młodego księdza (Jeremy Irons), budującego misję dla Indian w środku amazońskiej dżungli.
"Dawno temu w Ameryce" (1984) to klasyk kina gangsterskiego - rozgrywająca się w ciągu kilkadziesięciu lat historia przyjaźni kilku chłopców z Nowego Jorku. W filmie Sergio Leona De Niro wciela się w jednego z nich - David "Noodlesa" Aaronsona.materiały prasowe
Kolejna popisowa kreacja artysty, znów nagrodzona Oscarem (tym razem za rolę pierwszoplanową). We "Wściekłym byku" (1980) wcielił się w Jake'a La Mottę, mistrza świata z 1949 roku, uważanego za jednego z najlepszych bokserów w historii. Tytuł filmu Scorsese, odnosi się do pseudonimu pięściarza, który zyskał, ponieważ na ringu był bezwzględny i brutalny.
De Niro znów jako weteran wojenny. W "Łowcy jeleni" (1978) Michaela Cimino aktor wciela się w pracownika huty żelaza, który wraz z dwoma przyjaciółmi (Christopher Walken, John Savage) zaciąga się, a następnie zostaje wzięty do niewoli. Żołnierze Vietcongu zmuszają całą trójkę, a także pozostałych jeńców, do gry w rosyjską ruletkę...
Kolejne dzieło duetu Scorsese - De Niro. "Taksówkarz" (1976) skupia się na losach tytułowego bohatera, weterana wojny w Wietnamie (wreszcie główna rola De Niro), który z powodu ciężkich przeżyć na froncie, a także postępującej desperacji i samotności, cierpi na mentalne zaburzenia.
Kolejna drugoplanowa rola De Niro - tym razem wyróżniona najważniejszą w świecie filmowym nagrodą, czyli Oscarem (to była pierwsza nominacja aktora). W "Ojcu chrzestnym II" (1976) Francis Ford Coppola ponownie współpracuje z pisarzem Mario Puzo, ukazując losy dwóch pokoleń rodu Corleone w bezwzględnym dążeniu do władzy. Reżyser podzielił swój film na dwie części i to właśnie w pierwszej z nich, stanowiącej swoisty prequel, pojawia się De Niro, bezbłędnie wcielając się w młodego Don Vito (starego, w pierwszej odsłonie serii, zagrał oczywiście Marlon Brando).
Pierwsza duża rola artysty i jednocześnie początek jego wieloletniej współpracy z Martinem Scorsese. W "Ulicach nędzy" (1973) De Niro stworzył niezapomnianą kreację Johnny'ego Boya - drobnego kanciarza w podstępnym świecie wielkich przekrętów i pieniędzy, za którą Stowarzyszenie Nowojorskich Krytyków wyróżniło go nagrodą dla najlepszego aktora drugoplanowego.
Meryl Streep naśladowała Roberta De Niro
Od tamtej chwili Streep nie tylko bacznie śledziła poczynania starszego kolegi po fachu, ale też starała się go naśladować. "Latami ludzie wypytywali mnie o to, jaką aktorkę podziwiam najbardziej, czyją karierę chciałabym powtórzyć. Było ich wiele, ale tak naprawdę to właśnie wtedy, gdy po raz drugi zobaczyłam Roberta De Niro, powiedziałam sobie, że chcę być takim rodzajem aktora jak on. To chcę osiągnąć. I zrobię to z potrzebnymi do tego oddaniem, pasją, umiejętnościami i pięknem. A Robert był moją latarnią przez 50 kolejnych lat" - wyjawiła.
Po kilku latach aktorka miała okazję zagrać ze swoim idolem. Meryl Streep i Robert De Niro spotkali się na ekranie dwukrotnie. Po raz pierwszy w 1978 roku w "Łowcy jeleni", a sześć lat później w "Zakochać się".
"Łowca jeleni" Studiocanal Films Ltd/Mary Evans Picture Library/East NewsEast News
Po wystąpieniu Meryl Streep głos zabrał Robert De Niro i wytłumaczył, co skłoniło go do zaangażowania się na rzecz działań mających na celu ochronę historii filmu.
"Gdybym czegoś z tym nie zrobił, krok po kroku, sam bym w końcu zniknął. Moja koleżanka, Robin Chambers, około 2004 roku pokazała mi dostępny do kupienia na eBay-u scenariusz "Ojca chrzestnego" z osobistymi notatkami Marlona Brando. Poczułem się niekomfortowo. Oto dokument, który był oknem do poznania procesów myślowych jednego z najwspanialszych aktorów, mógł trafić w ręce fana, który zamknąłby go w szufladzie i nie pokazał nikomu innemu. Poczułem, że chcę, aby moja rodzina miała dostęp do pamiątek po mnie, bo to część ich dziedzictwa" - tłumaczy aktor swoją decyzję o przekazaniu prywatnego archiwum na rzecz Centrum Harry’ego Ransoma.