Meryl Streep zdobyła prestiżowe hiszpańskie wyróżnienie - Nagrodę Księżnej Asturii. W uzasadnieniu werdyktu znalazł się argument, że role artystki dają do myślenia.
Meryl StreepArturo Holmes/WireImageGetty Images
Nagrody Księżnej Asturii (hiszp. Premios Princesa de Asturias) przyznawane są co roku osobom i organizacjom z całego świata za znaczące osiągnięcia w sztuce, komunikacji i naukach humanistycznych, współpracy międzynarodowej, literaturze, naukach społecznych, sporcie, badaniach naukowych i technicznych oraz działalności na rzecz zgody.
W tej ostatniej kategorii mieści się m.in. obrona i promowanie praw człowieka, działania na rzecz pokoju, wolności, solidarności, światowego dziedzictwa i postępu ludzkości. Laureaci wyróżnień w poszczególnych kategoriach ogłaszani są na wiosnę począwszy od zwycięzcy w kategorii sztuka. Wręczenie nagród odbywa się w październiku w Oviedo, stolicy Księstwa Asturii. Laureaci otrzymują statuetkę, dyplom oraz 50 000 euro (ok 229 tys. zł).
Meryl Streep z Nagrodą Księżnej Asturii
W środę Fundacja Księżnej Asturii ogłosiła, że tegoroczna nagroda w kategorii sztuka trafi do rąk zdobywczyni trzech Oscarów za role w filmach "Sprawa Kramerów", "Wybór Zofii" i "Żelazna dama". W opublikowanym na stronie fundacji uzasadnieniu tej decyzji stwierdzono, że Meryl Streep od prawie pięciu dekad pracy na ekranie wciela się w złożone postacie kobiece, "które inspirują widzów do refleksji i kształtowania krytycznego ducha". Zauważono też, że wybitna aktorka dysponuje nienaganną techniką, dzięki której umie wyrazić skomplikowane uczucia i emocje "jedynie gestem, głosem i spojrzeniem".
Streep zaczęła występować w szkolnych przedstawieniach, gdy miała kilkanaście lat. Aktorską pasję rozwijała na studiach. Jeden z jej profesorów powiedział, że "sama nauczyła się aktorstwa". W 1975 roku skończyła prestiżową Yale School of Drama. Początkowo koncentrowała się na teatrze, jednak po zobaczeniu Roberta de Niro w "Taksówkarzu" stwierdziła, że chce grać w filmach. Jej pierwsze doświadczenia nie były jednak najbardziej fortunne. Podczas castingu do "King Konga" reżyser Dino De Laurentiis powiedział jej w twarz, że jest brzydka. Z kolei swoją pierwszą rolę w "Julii" Freda Zinnemanna wspominała skrajnie źle. Większość z jej scen wycięto, pozostałe przemontowano. Męczył ją także proces charakteryzacji. "Nigdy więcej filmów" – mówiła wtedy.
Na zdjęciu: Meryl StreepDan MacMedanGetty Images
W 1985 roku Streep zagrała główną rolę w melodramacie "Pożegnanie z Afryką", w którym partnerował jej Robert Redford. Chociaż reżyser Sidney Pollack początkowo chciał obsadzić w filmie Jane Seymour, podwójna zdobywczyni Oscara ujęła go swoją bezpośredniością. Mimo to na planie dochodziło między nimi do częstych konfliktów. Efekt był jednak oszołamiający. Film otrzymał najważniejszego Oscara, a Streep kolejną nominację.
Na zdjęciu: Robert Redford i Meryl Streep w filmie "Pożegnanie z Afryką"Sunset BoulevardGetty Images
Dane słowo złamała bardzo szybko. De Niro zobaczył jej występ w teatrze i zaproponował rolę w "Łowcy jeleni" Michaela Cimino, epickim filmie wojennym o trójce przyjaciół, którzy wspólnie biorą udział w walkach w Wietnamie, a potem razem starają się żyć z traumą wydarzeń z pola walki i pobytu w niewoli. W produkcji zagrał także znany z roli Freda Corleone w "Ojcu chrzestnym" John Cazale, ówczesny partner Streep. Aktor na chwilę przed rozpoczęciem zdjęć dowiedział się, że ma raka płuc. Szybko pojawiły się przerzuty do kości, a jego stan gwałtownie się pogarszał. Streep przyjęła rolę, by być bliżej ukochanego. Jego sceny zostały nakręcone w pierwszej kolejności. Cazale zmarł w marcu 1978 roku, prawie rok przed oficjalną premierą "Łowcy jeleni".
Na zdjęciu: Meryl Streep i Robert de Niro w filmie "Łowca jeleni"Sunset BoulevardGetty Images
Ogromnym sukcesem okazał się melodramat "Co się zdarzyło w Madison Country". Streep zagrała w nim panią domu, która rozpoczyna romans z fotografem granym przez Clinta Eastwooda. Materiał zdawał się idealny na operę mydlaną, tymczasem Eastwood i Streep zmienili go w kasowy hit. Krytycy nie szczędzili pochwał aktorce. Jeden z nich nazwał ją nawet pierwszą supergwiazdą w średnim wieku. Streep otrzymała kolejną nominację do Oscara.
Na zdjęciu: Meryl Streep i Clint Eastwood w filmie "Co się wydarzyło w Madison County"Sunset BoulevardGetty Images
W 1982 roku Streep zagrała być może najważniejszą rolę w swojej karierze. W "Wyborze Zofii" Alana J. Pakuli wcieliła się w ocalałą z Holocaustu Polkę, która nie może dojść do siebie po traumatycznych przeżyciach z drugiej wojny światowej. Scena tytułowego wyboru, gdy bohaterka musi wskazać, które z jej dzieci pójdzie do komory gazowej, a które do obozu pracy, okazała się dla niej tak trudna, że odmówiła jej powtórzenia. W 1983 roku pierwszoplanowa rola w "Wyborze Zofii" przyniosła jej drugiego Oscara.
Na zdjęciu: Peter MacNicol, Meryl Streep i Kevin Kline na planie filmu "Wybór Zofii"Art ZelinGetty Images
W "Pocztówkach znad krawędzi" Streep i Shirley MacLaine stworzyły duet oparty na postaciach Carrie Fisher (także scenarzystki filmu) i Debbie Reynolds – aktorskiego pary córki i matki, które nie potrafiły żyć ze sobą, a jeszcze bardziej nie mogły sobie poradzić bez siebie. Streep otrzymała kolejną nominację do Oscara.
Na zdjęciu: Meryl Streep i Shirley MacLaine w filmie "Pocztówki znad krawędzi"COLUMBIA PICTURES / AlbumGetty Images
Streep otrzymała za rolę w filmie Cimino swoją pierwszą nominację do Oscara. Nie wygrała, ale zrobiła na tyle duże wrażenie, że mogła przebierać w rolach. Pojawiła się w "Manhattanie" Woody’ego Allena. Przyjęła także rolę w "Sprawie Kramerów" Roberta Bentona. Wcieliła się w kobietę, która porzuca swojego męża (Dustin Hoffman) i synka (Justin Henry). W pewnym momencie postanawia uzyskać prawo do opieki nad dzieckiem, co skutkuje bolesnym procesem sądowym. Film okazał się ogromnym sukcesem i o trzymał pięć Oscarów: za film, reżyserię, scenariusz, główną rolę męską (Hoffman) i drugoplanową kobiecą (Streep). Zaskoczona wygraną aktorka zostawiła swoją statuetkę w toalecie podczas gali.
Na zdjęciu: Justin Henry, Meryl Streep i Dustin Hoffman w filmie "Sprawa Kramerów"ExpressGetty Images
W 2018 roku Streep zagrała główną rolę w "Czwartej władzy" Stevena Spielberga, która była odczytywana jako pochwała wolnej prasy i krytyka urzędującego prezydenta Donalda Trumpa. Streep skrytykowała go zresztą, gdy odbierała Złoty Glob za całokształt twórczości. Prezydent nie pozostał jej dłużny i na Twitterze nazwał ją najbardziej przereklamowaną aktorką na świecie.
Na zdjęciu: Tom Hanks i Meryl Streep w filmie "Czwarta władza"Wiese/FaceToFace/REPORTEREast News
Rola najgorszej śpiewaczki świata w "Boskiej Florence" okazała się kolejną, która otrzymała mieszane opinie. Z jednej strony nominacja do Oscara i Złotego Globu, z drugiej - oskarżenia o skrajne przerysowanie.
Na zdjęciu: Meryl Streep w filmie "Boska Florence"QWERTY FILMS/PATHE/BBCFILMS/PATHE PICTURES INTERNATIONAL / AlbumEast News
Krytycy coraz częściej krytykowali Streep. Zarzucali jej, że gra nie zważając na reżyserię i pozostałych aktorów. Ta strategia sprawdziła się jednak przy okazji "Sierpnia w hrabstwie Osage", gdzie aktorka wcieliła się w toksyczną matronę rodziny z problemami.
Na zdjęciu: Julia Roberts i Meryl Streep w filmie "Sierpień w hrabstwie Osage"0070056/ReporterEast News
W "Julie i Julii" Streep zagrała Julię Childs, popularną gospodyni programów kulinarnych.
Na zdjęciu: Meryl Streep w filmie "Julie i Julia"Everett CollectionEast News
Rola brytyjskiej premier Margaret Thatcher w "Żelaznej damie" należy do jednej z najbardziej kontrowersyjnych w karierze Streep. Krytycy zarzucali aktorce, że jedynie naśladuje zachowania polityk, a jej osobowość przedstawia bardzo powierzchownie. Jednak podczas rozdania Oscarów w 2012 roku Streep otrzymała trzeciego Oscara w swojej karierze.
Na zdjęciu: Meryl Streep w filmie "Żelazna dama"Everett CollectionEast News
Kolejną ważną rolą w karierze Streep był "Krzyk w ciemności". Wcieliła się w Australijkę, która zostaje oskarżona o zabójstwo swojego niemowlęcia. Kobieta utrzymuje jednak, że dziecko zostało porwane i zabite przez dzikie psy dingo. Rola ta przyniosła aktorce kolejną nominację do Oscara i nagrodę podczas festiwalu w Cannes.
Na zdjęciu: Meryl Streep na festiwalu w Cannes w 1989 rokuAssociated PressEast News
W filmografii Streep nie brakuje także ról czysto komediowych. Jedną z nich była postać próżnej aktorki w "Ze śmiercią jej do twarzy". Bohaterki Streep i Goldie Hawn zyskały wieczną młodość dzięki tajemniczemu eliksirowi. Obie nienawidziły się jednak z powodu mężczyzny, a ich walka szybko przerodziła się w makabrę ze skręconymi karkami i ogromnymi dziurami w brzuchu w tle.
Na zdjęciu: Meryl Streep w filmie "Ze śmiercią jej do twarzy"Mary Evans Picture LibraryEast News
W "Wątpliwości" Streep wcieliła się w siostrę przełożoną przykościelnej szkoły, która podejrzewa, że popularny ksiądz (Philip Seymour Hoffman) może molestować jednego z uczniów.
Na zdjęciu: Amy Adams i Meryl Streep w filmie "Wątpliwość"SCOTT RUDIN PRODUCTIONS / SCHWARTZ, ANDREW / AlbumEast News
W komedii "Diabeł ubiera się u Prady" Streep wcieliła się w redaktor naczelną prestiżowego magazynu modowego. Jej rola została uznana za najmocniejszy punkt filmu. Szósty Złoty Glob, kolejna nominacja do Oscara.
Na zdjęciu: Meryl Streep w filmie "Diabeł ubiera się u Prady"20TH CENTURY FOX / WETCHER, BARRY / AlbumEast News
Początek XXI wieku okazał się dla Streep pasmem sukcesów. Zagrała między innym w "Adaptacji" i "Godzinach", dwóch głośnych filmach z 2002 roku. Za ten pierwszy otrzymała kolejną nominację do Oscara, za drugi Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie.
Na zdjęciu: Meryl Streep i Ed Harris w filmie "Godziny"PARAMOUNT PICTURES / AlbumEast News
Streep występowała także w produkcjach telewizyjnych, między innymi w "Aniołach w Ameryce" Mike’a Nicholsa. Aktorka wystąpiła w nim w aż czterech rolach, za co otrzymała piąty Złoty Glob i drugą Emmy w swojej karierze.
Na zdjęciu: Meryl Streep w miniserialu "Anioły w Ameryce"Everett CollectionEast News
Oświadczenie w sprawie nagrody dla Streep przekazał również Pedro Almódovar. Słynny hiszpański reżyser, który zdobył Nagrodę Księżnej Asturii w 2006 roku, stwierdził: "Niewiele aktorek w historii kina amerykańskiego jest tak wszechstronnych, jak Meryl Streep - mistrzyni we wszystkich gatunkach, m.in.: komediach, dramatach i musicalach. Ona robi to wszystko tak dobrze, tak naturalnie i szczerze. Meryl Streep jest prawdziwie godną laureatką tegorocznej Nagrody Księżnej Asturii w dziedzinie sztuki".
Sama laureatka oświadczyła z kolei, że czuje się zaszczycona nagrodą przyznaną jej w kraju słynącym z wielu talentów. Streep zapewniła też, że pojawi się na październikowej uroczystości w Oviedo.