Mateusz Banasiuk przeżył chwile grozy w chorwackich górach. "Waliły pioruny"
Oprac.: Tomasz Bielenia
Mateusz Banasiuk pracuje obecnie w Chorwacji na planie filmu "Czerwone maki", opowiadającym o bitwie pod Monte Cassino. Korzystając z dnia wolnego od zdjęć, wyruszył ze znajomymi do pobliskiego Parku Narodowego Paklenica w górach Welebitu. Już sam wyprawił się do najdalszego schroniska, do czego zachęciła go piękna pogoda. Jednak w drodze powrotnej złapała go burza z gradem i piorunami.
Mateusz Banasiuk AKPAAKPA
"Tak mi się tu spodobało, że nawet jak wszyscy zdecydowali, że już chcą wracać, poszedłem dalej sam" - Mateusz Banasiuk wspomina w mediach społecznościowych swoją niedawną wyprawę do Parku Narodowego Paklenica w północnej Dalmacji, który znany jest z pięknych wąwozów. Później jego historia nabiera dramaturgii. "Dotarłem do najbardziej oddalonego schroniska, z którego był niesamowity widok i w drodze powrotnej usłyszałem grzmot. Po 10 minutach lało, po chwili dołączył grad, dookoła waliły pioruny, a ścieżki zmieniły się w strumienie. Dobrze, że znalazłem jaskinię, w której się schowałem" - zrelacjonował aktor.
"Oczywiście wszystko skończyło się dobrze, doszedłem już do hotelu, ale przyznam, że przez moment miałem pietra. Jaki z tego morał? Warto przed takim spacerem sprawdzić prognozę pogody. I pamiętajcie, żeby podczas burzy nie chować się pod drzewami" - napisał 37-letni aktor.
W sekcji komentarzy, wdając się w rozmowę z internautami, dodał, że pierwszy grzmot usłyszał, gdy miał jeszcze dwie godziny marszu do hotelu. Wiedział, że nie zdąży w tym czasie wrócić. Na szczęście było jeszcze dużo czasu do zmroku i mógł w jaskini przeczekać najgorsze. Później dało mu się we znaki zimno, bo przemókł do suchej nitki. Wspomniał również, że idąc do parku, planował tylko czterogodzinną wyprawę, a miał bezchmurną pogodę. Natomiast, gdy zdecydował się iść dalej, nie mógł już sprawdzić prognozy pogody, bo nie miał internetu.
Historię bitwy oglądamy oczami Jędrka - młodego chłopaka, który przeszedł przez łagrowe piekło i opuścił Rosję wraz z Armią Andersa jako jedna z tysięcy sierot. Czas niewoli zmienił go z chłopca z dobrej rodziny w kombinatora i drobnego złodziejaszka, który zrobi wszystko, aby przetrwać.materiały prasowe
Mimo że bitwa pod Monte Cassino była jednym z kluczowych wydarzeń kampanii włoskiej oraz która otworzyła aliantom drogę na Rzym, jest ona praktycznie nieznana poza Polską. Dzięki "Czerwonym makom" bohaterstwo polskich żołnierzy, którzy zdobyli Monte Cassino, zyskuje nareszcie właściwe upamiętnienie.materiały prasowe
Nicolas Przygoda na planie filmu "Czerwone maki".materiały prasowe
Zetknięcie się z żołnierzami II Korpusu oraz budząca się miłość do sanitariuszki Poli sprawią jednak, że Jędrek przejdzie głęboką przemianę. Wkrótce na froncie ma dojść do decydującego ataku na broniony przez niemieckie oddziały klasztor położony na wzgórzach Monte Cassino - ta spektakularna bitwa zadecyduje o życiu wielu żołnierzy i dalszym ataku armii aliantów we Włoszech oraz zmieni na zawsze życie Jędrka.materiały prasowe
"Czerwone maki" to pierwszy polski film fabularny o słynnej i zwycięskiej bitwie pod Monte Cassino. Po raz kolejny specjalista od kina wojennego - Krzysztof Łukaszewicz ("Orlęta: Grodno '39", "Karbala", "Generał Nil") nawiązuje do najważniejszych i najbardziej dramatycznych kart naszej historii.materiały prasowe
Magdalena Żak na planie filmu "Czerwone maki".materiały prasowe
W filmie występują także: Bartłomiej Topa, Łukasz Garlicki, Andrzej Mastalerz, Mateusz Banasiuk, Radosław Pazura i inni.materiały prasowe
Dynamiczne i nowocześnie realizowane "Czerwone maki" inspirowane są najlepszymi produkcjami kina batalistycznego ukazującymi realia II wojny światowej - "Najdłuższy dzień" (1962), "O jeden most za daleko" (1977), "Szeregowiec Ryan" (1998), "Dunkierka" (2017). Podobnie jak w dziełach światowych reżyserów - historyczne wydarzenia zostały tu pokazane przez pryzmat losów pojedynczych bohaterów. materiały prasowe
Poza Jędrkiem (Nicolas Przygoda) i Polą (Magdalena Żak) bohaterami filmu są także korespondent wojenny (Leszek Lichota), który staje się mentorem zbuntowanego nastolatka, oraz brat Jędrka Stanisław (Szymon Piotr Warszawski), oficer wojsk pancernych, którego oddział odgrywa kluczową rolę podczas szturmu. materiały prasowe
Na ekranie zobaczymy także postaci historyczne - w rolę legendarnego generała Andersa wcielił się Michał Żurawski, a brytyjskiego generała Olivera Leese zagrał Mark Kitto.materiały prasowe
Akcja filmu przeplata fakty z fikcją, tworząc magnetyczną i angażującą widzów opowieść. Wyścig z czasem, pełen napięcia proces planowania natarcia i ogromny ciężar nieodwracalnych decyzji podejmowanych przez dowódców II Korpusu czynią z "Czerwonych maków" kino pozostawiające niezapomniane emocje.materiały prasowe
"Czerwone maki" dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Realizacja filmu przebiega przy wsparciu Polskiej Fundacji Narodowej, Ministerstwa Obrony Narodowej oraz Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.materiały prasowe
Do Chorwacji Banasiuka przywiodła praca przy produkcji "Czerwone maki", nowego filmu wojennego Krzysztofa Łukaszewicza ("Orlęta: Grodno ’39", "Karbala", "Generał Nil"), który opowiada o losach polskich żołnierzy na tle bitwy Monte Cassino. Wcześniejsze zdjęcia odbywały się w Bułgarii. Film trafi do kin w 2024 r.
Mateusz Banasiuk o powrocie na plan filmowyAleksandra KalitaINTERIA.PL