Reklama

Reklama

Marisa Tomei: Seksowna ciotka

Jej nazwisko w języku japońskim znaczy "niewidzialna", jednak z okazji 55. urodzin stawiamy Marisę Tomei w pełnym świetle!

Jej nazwisko w języku japońskim znaczy "niewidzialna", jednak z okazji 55. urodzin stawiamy Marisę Tomei w pełnym świetle!
Marisa Tomei ma 55 lat, ale wciąż doskonale się prezentuje /Dimitrios Kambouris /Getty Images

Kariera artystyczna Tomei zaczęła się od malutkiej rólki w filmie "Chłopak z klubu Flamingo". Aktorka wypowiadała w nim zaledwie jedną kwestię: "Jesteś pijany", ale to wystarczyło by zadecydowała, iż praca w filmie jest tym, czym chce się zajmować.

Tomei rzuciła studia i rozpoczęła pracę jako aktorka w mydlanych operach. W przeciągu kilku lat wystąpiła w takich serialach jak: "One Life to Live", "As the World Turns" czy "Inny świat".

Pierwszą znaczącą rolą kinową, którą zwróciła na siebie uwagę krytyków i widzów, była postać córki Sylvestra Stallone w filmie "Oscar" (1991). W 1992 roku w filmie "Mój kuzyn Vinny" zagrała dziewczynę początkującego adwokata (Joe Pesci) - brawurowa kreacja przyniosła jej Oscara za najlepszą rolę drugoplanową.

Reklama

Najbardziej zadziwiająca plotka dotycząca Tomei ma związek właśnie ze zdobytym przez nią Oscarem. Podobno otrzymała go... przez pomyłkę - z winy przejęzyczenia wręczającego. Chociaż pogłoskę tę oficjalnie zdementowała czuwająca nad oscarową galą firma Price Waterhouse, jej echa powracają nawet współcześnie.

Tuż po oscarowym triumfie za rolę w "Moim kuzynie Vinny", Tomei stanęła na ślubnym kobiercu z... Charliem Chaplinem w biograficznym filmie Richarda Attenborougha. W roli Mabel Normand partnerowała na ekranie gwieździe obrazu i swojemu ówczesnemu chłopakowi - Robertowi Downeyowi Jr. 

Rok później oglądaliśmy ją w obyczajowym obrazie "Skryta namiętność". Ekranowa zażyłość z Christianem Slaterem tak bardzo przypadła do gustu młodzieżowej widowni, że para triumforwała podczas gali MTV Film Awards w kategorii "Najlepszy pocałunek". W nowej fryzurze, ale identycznej konwencji komedii romantycznej oglądaliśmy ją w kolejnym obrazie, w którym ponownie stworzyła duet z Robertem Downeyem Jr. - "Tylko ty" (1994) Normana Jewisona.


Przełomowym momentem w jej karierze była rola w filmie "Za drzwiami sypialni" (2001), za którą otrzymała drugą nominację do Oscara oraz nominację do Złotego Globu. Dotychczas grywała głównie komediowe role, teraz udowodniła, że świetnie sprawdza się również w dramatycznym repertuarze wcielając się w Natalie - atrakcyjną mężatkę, która wdaje się w romans z młodszym od siebie mężczyzną.

W thrillerze Sidneya Lumeta "Nim diabeł dowie się, że nie żyjesz" (2006) Tomei wcieliła się w postać żony brokera granego przez Philipa Seymoura Hoffmana. Recenzent Interii, chwaląc obsadę filmu Lumeta (obok Hoffmana, w obrazie grają także Ethan Hawke i Albert Finney), notował: "I jeszcze niesamowita Marisa Tomei. Wystarczy, że żuje gumę, i tak nie można oderwać od niej wzroku".

Trzecią nominację do Oscara przyznano jej za wybitną rolę striptizerki samotnie wychowującej dziecko w docenionym przez krytyków obrazie Darrena Aronofsky'ego "Zapaśnik" (2008), który przyniósł jej także liczne nagrody dla najlepszej aktorki drugoplanowej od stowarzyszeń krytyków oraz nominacje do Złotego Globu i nagrody BAFTA. Przy okazji aktorka udowodniła, że nawet mając niemal 45 lat, wciąż można zachwycać seksownym ciałem.

"Zatrudniliśmy ją, ponieważ to bystra aktorka. Film opowiada o dwóch facetach rywalizujących o uczucie kobiety i zależało nam na tym, by nie była ona postacią marginalną. John C. Reilly i Jonah Hill są bardzo charakterystyczni i niełatwo dotrzymać im kroku. Marisa nie miała z tym problemu - jest zdolna, inteligentna. Dała z siebie wszystko" - mówił Jay Duplass, jeden z reżyserów niezależnego komediodramatu "Cyrus" (2010).

W politycznych "Idach marcowych" (2011) George'a Clooneya Marisa Tomei zagrała Idę Horowicz, przebojową reporterkę z "New York Timesa", która relacjonuje wybory prezydenckie w USA. Dzięki temu mogliśmy dowiedzieć się, jak aktorka wygląda w okularach.

W romantycznej komedii "Kocha, lubi, szanuje" (2011) pierwsze skrzypce grała co prawda Emma Stone, ale Marisa Tomei w roli kobiety z baru, którą podrywa pozostający w separacji z żoną bohater Steve'a Carrella udowodniła, że warto obsadzać ją nawet w epizodycznych kreacjach. "Rola Kate była naprawdę niecodzienna i wymagała aktorki, która da sobie z tym radę. I tak właśnie było z Marisą. Wraz ze Steve'em tworzyli wybuchowe połączenie. Niektóre z najzabawniejszych scen w filmie rozgrywają się właśnie między nimi" - komentowała producentka Denise Di Novi.

W 2014 roku oglądaliśmy ją w romantycznej komedii "Scenariusz na miłość", jednak o wiele ciekawszą rolę aktorka stworzyła w dramacie Iry Sachsa "Miłość jest zagadką". W 2015 roku do kin trafiły kolejne produkcje z jej udziałem: "Wykolejona" Judda Apatowa, "Kochajmy się od święta" Jessie Nelson i przede wszystkim oscarowy "Big Short" Adama McKaya.

Bardzo głośno o Tomei zrobiło się jednak dopiero w 2016 roku. Została wówczas obsadzona w roli ciotki Petera Parkera w filmie "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów". Dotychczas osoba wychowująca młodego Spider-Mana była prezentowana jako doświadczona życiem kobieta w podeszłym wieku, tymczasem teraz postanowiono zerwać z tą tradycją, a za sprawą aktorki May Parker okazała się prawdziwą seksbombą.

Artystka powtórzyła swoją kreację w obrazach: "Spider-Man Homecoming" (2017), "Avengers: Koniec gry" oraz "Spider-Man: Daleko od domu". Widać, ze ta postać spodobała się widzom, bo za każdym razem gwiazda otrzymuje coraz więcej minut na ekranie.

W międzyczasie Tomei pojawiła się też w dramacie "Serce moje" w horrorze "Pierwsza noc oczyszczenia" oraz komedii "I Hate Kids", ale jej kreacje nie spotkały się z większym zainteresowaniem publiczności.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Marisa Tomei

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL