Reklama

Reklama

"Mama zawsze wraca": Monodram Aleksandry Popławskiej

"Mama zawsze wraca" to monodram, w którym występuje Aleksandra Popławska ("Kobiety mafii", "Szadź", "Śmierć Zygielbojma"). Spektakl, wyreżyserowany przez Marka Kalitę, miał premierę 19 kwietnia w Muzeum POLIN, w 79. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim.

"Mama zawsze wraca" to monodram, w którym występuje Aleksandra Popławska ("Kobiety mafii", "Szadź", "Śmierć Zygielbojma"). Spektakl, wyreżyserowany przez Marka Kalitę, miał premierę 19 kwietnia w Muzeum POLIN, w 79. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim.
Aleksandra Popławska /Andras Szilagyi /MWMedia

Sztuka "Mama zawsze wraca" - na podstawie powieści autorstwa Agaty Tuszyńskiej - opowiada historię 3-letniej Zosi, ukrywanej przez wiele miesięcy na terenie warszawskiego getta przez swoją mamę. Zosia razem z mamą i tatą trafiła do getta jesienią 1940 roku. Dziewczynka nie pamięta okrutnej rzeczywistości. Pamięta za to sanki rysowane węglem na podłodze, kasztany, lalkę Zuzię, haftowane obrazki i mamę, która zawsze wracała do piwnicy.

"Mama zawsze wraca": Przerosła mnie ta opowieść

"Zosię poznałam dawno. Podczas pierwszego, a może drugiego przyjazdu do Izraela. Połączenie języka i wrażliwości dziecka z okrucieństwem ówczesnej codzienności sprawiło, że wtedy, dwadzieścia lat temu, przerosła mnie ta opowieść. Zamknęłam ją na długo na dnie pamięci. Otworzyłam po latach, silniejsza. Uświadomiłam sobie wtedy, jak bliskie są nasze losy. Przeglądam się w lustrze tej historii. Historii miłości i nadziei. Historii, która pozwala wierzyć w moc słowa" - mówi Agata Tuszyńska.

Reklama

Spektakl jest niezwykle aktualny, gdyż w obliczu dzisiejszych wydarzeń na Ukrainie, wiele jest takich dzieci jak Zosia, którzy muszą ukrywać się w domach i schronach, by przetrwać wojnę.

Na scenie występuje Aleksandra Popławska ("Kobiety mafii", "Śmierć Zygielbojma", "Ślub doskonały"), której partneruje Maya Pilarczyk.

Magdalena Popławska: Wojna nie jest dla dzieci

"Przeniesienie na scenę doświadczeń Zosi Zajczyk jest trudne, trzeba to zrobić tak, by nie popaść w martyrologię. Wiele historii z getta zostało już wystawionych, pokazanych światu, ale świadectwo małej dziewczynki, która mieszkała w komórce w piwnicy jest wyjątkowe" - mówi Aleksandra Popławska.

"Nie gram Zosi Zajczyk, jestem narratorką opowieści. Cały spektakl ma być jak najprostszy w swojej formie, tak by to tekst grał główną rolę, ale żeby nie przytłaczał. Toczy się wojna w Ukrainie, dzieci tracą ojców, ich przeżycia są nie do wyobrażenia. Wojna nie jest dla dzieci. Historia Zosi Zajczyk jest na to bolesnym przykładem" - dodaje aktorka.

Reżyserem monodramu jest aktor Marek Kalita ("Hiacynt", "Inni ludzie", "Zaćma"), prywatnie mąż Aleksandry Popławskiej.

Wśród premierowej publiczności znaleźli się m.in. Eliza Rycembel, Anna Korcz, Paweł Pigoń, Małgorzata Potocka, Magdalena Popławska, Agata Młynarska, Przemysław Schmidt, Krystyna Janda, Magda Umer, Bożena Stachura, Andrzej Pągowski, Irena Santor oraz Ewa Błaszczyk.

AKPA
Dowiedz się więcej na temat: Aleksandra Popławska | Marek Kalita

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy