Małgorzata Braunek: Testament pełen miłości

Małgorzata Braunek (30 stycznia 1947 - 23 czerwca 2014)
Małgorzata Braunek (30 stycznia 1947 - 23 czerwca 2014)AKPA

Zobacz również:

Stanęła pod ścianą

W 2009 r. Braunek zagrała w serialu telewizyjnym "Dom nad rozlewiskiem" na podstawie powieści Małgorzaty Kalicińskiej. Produkcja zdobyła sympatię widzów i w kolejnych sezonach realizowano jej kontynuacje.
W 2009 r. Braunek zagrała w serialu telewizyjnym "Dom nad rozlewiskiem" na podstawie powieści Małgorzaty Kalicińskiej. Produkcja zdobyła sympatię widzów i w kolejnych sezonach realizowano jej kontynuacje.materiały prasowe
Na początku lat 80. Braunek przerwała karierę aktorską. Na ekrany powróciła dopiero pod koniec lat 90. - od tamtej pory występowała m.in. w serialach telewizyjnych "13 posterunek" i "Glina". W 2005 r. zagrała w filmie fabularnym "Tulipany" Jacka Borcucha, będącym opowieścią o przyjaźni trzech 60-latków, którzy wreszcie znajdują czas, by przyjrzeć się swojemu życiu i zastanowić się, jak wykorzystać dany im jeszcze czas. Braunek zagrała tam wspólnie z m.in. Janem Nowickim.
Na początku lat 80. Braunek przerwała karierę aktorską. Na ekrany powróciła dopiero pod koniec lat 90. - od tamtej pory występowała m.in. w serialach telewizyjnych "13 posterunek" i "Glina". W 2005 r. zagrała w filmie fabularnym "Tulipany" Jacka Borcucha, będącym opowieścią o przyjaźni trzech 60-latków, którzy wreszcie znajdują czas, by przyjrzeć się swojemu życiu i zastanowić się, jak wykorzystać dany im jeszcze czas. Braunek zagrała tam wspólnie z m.in. Janem Nowickim.
W kontrowersyjnej "Trzeciej części nocy" Andrzeja Żuławskiego zagrała wspólnie z Leszkiem Teleszyńskim.
W kontrowersyjnej "Trzeciej części nocy" Andrzeja Żuławskiego zagrała wspólnie z Leszkiem Teleszyńskim.materiały prasowe
W horrorze "Lokis. Rękopis profesora Wittembacha" Janusza Majewskiego
W horrorze "Lokis. Rękopis profesora Wittembacha" Janusza Majewskiegomateriały prasowe
W scenie z "Wniebowstąpienia" Jana Rybkowskiego
W scenie z "Wniebowstąpienia" Jana Rybkowskiegomateriały prasowe
W filmie "Gra" Jerzego Kawaleriowicza
W filmie "Gra" Jerzego Kawaleriowiczamateriały prasowe
Jedna z pierwszych kreacji. W "Żywocie Mateusza" Witolda Leszczyńskiego.
Jedna z pierwszych kreacji. W "Żywocie Mateusza" Witolda Leszczyńskiego.materiały prasowe
Na dużym ekranie zadebiutowała już w czasie studiów, w filmie "Skok" Kazimierza Kutza z 1967 r., w którym występowali również Daniel Olbrychski i Marian Opania.
Na dużym ekranie zadebiutowała już w czasie studiów, w filmie "Skok" Kazimierza Kutza z 1967 r., w którym występowali również Daniel Olbrychski i Marian Opania.materiały prasowe
W słynnym "Polowaniu na muchy" Andrzeja Wajdy na podstawie scenariusza Janusza Głowackiego, gdzie zagrała studentkę polonistyki - Irenę. "Zagrała dziewczynę modliszkę, niszczącą, piękną, uwodzicielską, ze złowrogim uśmiechem. Tak chcę ją zapamiętać" - powiedział pisarz na wieść o śmierci artystki.
W słynnym "Polowaniu na muchy" Andrzeja Wajdy na podstawie scenariusza Janusza Głowackiego, gdzie zagrała studentkę polonistyki - Irenę. "Zagrała dziewczynę modliszkę, niszczącą, piękną, uwodzicielską, ze złowrogim uśmiechem. Tak chcę ją zapamiętać" - powiedział pisarz na wieść o śmierci artystki.
Z Danielem Olbrychskim w nominowanym do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny "Potopie".
Z Danielem Olbrychskim w nominowanym do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny "Potopie".materiały prasowe

Spełnienie jest tu

Zobacz również:

Dziewczynę "Dzieciaka" (Andrzej Chyra) zagrała Ilona Ostrowska, która tuż po realizacji "Tulipanów" została żoną reżysera Jacka Borcucha. Ich małżeństwo zakończyło się w 2012 roku.
Dziewczynę "Dzieciaka" (Andrzej Chyra) zagrała Ilona Ostrowska, która tuż po realizacji "Tulipanów" została żoną reżysera Jacka Borcucha. Ich małżeństwo zakończyło się w 2012 roku.materiały dystrybutora
W roli "Dzieciaka" oglądaliśmy w "Tulipanach" Andrzeja Chyrę, dobrego znajomego Jacka Borcucha. To oni stworzyli niezapomniany ekranowy duet w "Długu" Krzysztofa Krauzego. Od tego momentu Chyra pojawia się w każdym filmie Borcucha.
W roli "Dzieciaka" oglądaliśmy w "Tulipanach" Andrzeja Chyrę, dobrego znajomego Jacka Borcucha. To oni stworzyli niezapomniany ekranowy duet w "Długu" Krzysztofa Krauzego. Od tego momentu Chyra pojawia się w każdym filmie Borcucha.materiały dystrybutora
Film ciepły, optymistyczny, budujący, choć jego krzepiącą moc i sentymentalny wdzięk dostrzegą głównie widzowie, którzy zbliżają się już do "smugi cienia" - czytamy o "Tulipanach" w Internetowej Bazie Filmu Polskiego. - Jacek Borcuch postanowił bowiem zadać kłam powszechnemu wizerunkowi starości w naszym kraju - samotnej, schorowanej, nieszczęśliwej, biernej i zrezygnowanej. Zdaje się wręcz mówić, że "życie zaczyna się po sześćdziesiątce" i pokazuje swoich mocno dojrzałych bohaterów jako ludzi pełnych energii i radości życia, gotowych na nowe wyzwania, silnych swoim doświadczeniem i życiową mądrością, świadomie i z pasją korzystających z czasu, jaki im jeszcze pozostał.
Film ciepły, optymistyczny, budujący, choć jego krzepiącą moc i sentymentalny wdzięk dostrzegą głównie widzowie, którzy zbliżają się już do "smugi cienia" - czytamy o "Tulipanach" w Internetowej Bazie Filmu Polskiego. - Jacek Borcuch postanowił bowiem zadać kłam powszechnemu wizerunkowi starości w naszym kraju - samotnej, schorowanej, nieszczęśliwej, biernej i zrezygnowanej. Zdaje się wręcz mówić, że "życie zaczyna się po sześćdziesiątce" i pokazuje swoich mocno dojrzałych bohaterów jako ludzi pełnych energii i radości życia, gotowych na nowe wyzwania, silnych swoim doświadczeniem i życiową mądrością, świadomie i z pasją korzystających z czasu, jaki im jeszcze pozostał.
- "Tulipany" powstały z tęsknoty za klasyczną narracją i prostym przesłaniam, które często gościły w filmach z lat siedemdziesiątych. To optymistyczna historia o miłości i przyjaźni. Jej bohaterami są dojrzali mężczyźni, którzy nie zauważyli, że dotarli na krawędź swojego życia. I choć wydawać by się mogło, że świadomość przemijania to coś smutnego, refleksja nad tym, co ulotne, może sprawić, że każdą chwilę życia przeżyje się ciekawiej i piękniej - dodawał reżyser.
- "Tulipany" powstały z tęsknoty za klasyczną narracją i prostym przesłaniam, które często gościły w filmach z lat siedemdziesiątych. To optymistyczna historia o miłości i przyjaźni. Jej bohaterami są dojrzali mężczyźni, którzy nie zauważyli, że dotarli na krawędź swojego życia. I choć wydawać by się mogło, że świadomość przemijania to coś smutnego, refleksja nad tym, co ulotne, może sprawić, że każdą chwilę życia przeżyje się ciekawiej i piękniej - dodawał reżyser.
Reżyser Jacek Borcuch tłumaczył, że impulsem do nakręcenia "Tulipanów" było... zmęczenie manierą, która charakteryzuje współczesne polskie kino. "Coraz więcej filmów zaczyna wyglądać podobnie: obraz się trzęsie, montaż jest szybki, zaś spójne wątki fabularne należą do rzadkości. Forma stała się tak dalece eksperymentalna, że zacząłem mieć problem z logicznym odbiorem filmów. Pojawiła się we mnie potrzeba stworzenia obrazu prostego i zrozumiałego. Kiedy forma w filmach staje się ważniejsza od treści, wyzwaniem staje się powrót do klasycznych kanonów kina" - wyjaśniał reżyser.
Reżyser Jacek Borcuch tłumaczył, że impulsem do nakręcenia "Tulipanów" było... zmęczenie manierą, która charakteryzuje współczesne polskie kino. "Coraz więcej filmów zaczyna wyglądać podobnie: obraz się trzęsie, montaż jest szybki, zaś spójne wątki fabularne należą do rzadkości. Forma stała się tak dalece eksperymentalna, że zacząłem mieć problem z logicznym odbiorem filmów. Pojawiła się we mnie potrzeba stworzenia obrazu prostego i zrozumiałego. Kiedy forma w filmach staje się ważniejsza od treści, wyzwaniem staje się powrót do klasycznych kanonów kina" - wyjaśniał reżyser.
Jego przyjaciele, Lolek (Tadeusz Pluciński) i Matka (Jan Nowicki) odkrywają ponadto, że ukochany samochód Małego (Ford Capri) został skradziony. Wraz z Dzieciakiem (Andrzej Chyra), synem Małego, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. W tajemnicy przed Małym próbują odnaleźć samochód.
Jego przyjaciele, Lolek (Tadeusz Pluciński) i Matka (Jan Nowicki) odkrywają ponadto, że ukochany samochód Małego (Ford Capri) został skradziony. Wraz z Dzieciakiem (Andrzej Chyra), synem Małego, postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. W tajemnicy przed Małym próbują odnaleźć samochód.
Jednym z bohaterów filmu jest Mały (Zygmunt Malanowicz), utytułowany kierowca rajdowy, przygotowuje się do wyścigu. Na przeszkodzie stają mu jednak problemy ze zdrowiem.
Jednym z bohaterów filmu jest Mały (Zygmunt Malanowicz), utytułowany kierowca rajdowy, przygotowuje się do wyścigu. Na przeszkodzie stają mu jednak problemy ze zdrowiem. materiały dystrybutora
Mija dokładnie 10 lat od premiery filmu "Tulipany" Jacka Borcucha. W nostalgicznym obrazie, będącym hołdem złożonym kinu lat 70., zobaczyliśmy wielkie gwiazdy polskiego kina: Małgorzatę Braunek, Jana Nowcikiego, Zygmunta Malanowicza i Tadeusza Plucińskiego. Kreacja Braunek została nagrodzona na festiwalu w Gdyni, na którym artystka otrzymała statuetkę dla najlepszej aktorki drugoplanowej.
Mija dokładnie 10 lat od premiery filmu "Tulipany" Jacka Borcucha. W nostalgicznym obrazie, będącym hołdem złożonym kinu lat 70., zobaczyliśmy wielkie gwiazdy polskiego kina: Małgorzatę Braunek, Jana Nowcikiego, Zygmunta Malanowicza i Tadeusza Plucińskiego. Kreacja Braunek została nagrodzona na festiwalu w Gdyni, na którym artystka otrzymała statuetkę dla najlepszej aktorki drugoplanowej.

Fundacja Małgosi Braunek "Bądź"

Tele Tydzień
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?