Reklama

Reklama

"Magnezja": Borys Szyc w roli kobiety

"Magnezja" w reżyserii Maćka Bochniaka to szalona podróż przez dzikie pogranicze polsko-sowieckie przełomu lat 20. i 30. XX wieku. Tutaj rządzi ten, kto ma pieniądze i naładowaną broń. Od lat to rodzina Lewenfiszów rozdaje karty w okolicy, a trzy siostry stojące na czele rodu trzymają rękę na wszystkich szemranych interesach okolicy. W jedną z nich wcielił się... Borys Szyc.

Borys Szyc w scenie z filmu "Magnezja"

"Moja bohaterka jest mściwa, władcza, odważna, bezwzględna, ale też dzika, namiętna i pamiętliwa. Przede wszystkim ma jednak ogromną żądzę władzy. Bardzo przyjemnie grało mi się tę postać" - mówi Maja Ostaszewska, która w "Magnezji" wciela się w rolę stojącej na czele rodziny Róży Lewenfisz.

Na ekranie partneruje jej Borys Szyc, kreujący jedną z najbardziej oryginalnych ról w swojej bogatej karierze. Kreacją Zbroi Lewenfisz połączył siłę i przemoc bohaterki z jej swoistą kobiecą wrażliwością. Zaangażowana w rodzinne interesy Zbroja jest postrachem okolicy, jej jedyną słabością jest miłość do mężczyzny.

Reklama

Pozycji Róży i Zbroi zagraża trzecia z sióstr, rosnąca w siłę Lila. "To małomówna wojowniczka z wielką tajemnicą" - krótko charakteryzuje swoją postać Małgorzata Gorol. Aktorka, której kariera nabrała tempa po udziale w obsypanej nagrodami "Twarzy" Małgorzaty Szumowskiej, brawurowo wciela się w najmłodszą Lewenfiszównę - bohaterkę, która niemalże nie schodzi z konia i nie obce są jej strzelba i bicz. Tłumiony przez lata gniew i rządza zemsty kotłuje się w niej na zmianę z potrzebą akceptacji i miłością do toksycznej rodziny. Wymagająca fizycznie i dramatycznie rola sprawia, że z jeszcze większym zainteresowaniem czekamy na kolejny film aktorki - "Śubuk", w którym wcieli się w bezkompromisową matkę walczącą z systemem o godne życie swojego autystycznego dziecka.

Poza twardymi siostrami Lewenfisz, na pograniczu są też inne kobiety, z którymi nie warto zadzierać. Agata Kulesza wciela się w rolę inspektorki Stanisławy Kochaj, która przyjeżdża do miasteczka, by zaprowadzić w nim ład. Ubrana w skóry i poruszająca się na motocyklu policjantka nie daje się łatwo wyprowadzić w pole. Jej ponadprzeciętna intuicja sprawia, że każdy przestępca z okolicy powinien mieć się na baczności. Ufać nie można też Helenie, przebiegłej córce bankiera i ukochanej jednego z braci Houdini. Wcielająca się w nią Magdalena Boczarska z niezwykła łatwością lawiruje pomiędzy dziewczęcą delikatnością, a iście demoniczną przebiegłością pozwalającą jej na planowanie skoku stulecia.

"Magnezja" to przede wszystkim świat silnych kobiet, które same decydują o regułach gry. "Kilka lat temu mi i Mateuszowi Kościukiewiczowi wpadł do głowy pomysł, by w filmie wszystkie główne role zagrały kobiety. Miały biegać ze strzelbami i siać dookoła spustoszenie. Może wynika to z faktu, że mamy silne żony. Uznaliśmy w każdym razie, że może to być ciekawy zabieg. Zresztą kusiło mnie to, co swego czasu robił Lars von Trier, który pisał role męskie i obsadzał je kobietami, i na odwrót. Od dłuższego czasu chodził za mną pomysł, żeby zrobić to na większą skalę, by właśnie kobiety były sprawczyniami, a mężczyźni ofiarami" - mówi reżyser i współautor scenariusza, Maciek Bochniak.

Bezkompromisowe, twarde i znające swoją wartość kobiety to zdecydowanie siła napędowa "Magnezji". Film w kinach już od najbliższego piątku.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Magnezja | Borys Szyc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama