13 sierpnia 2019 roku odbył się ślub Zofii Zborowskiej i Andrzeja Wrony. Wśród zaproszonych gości pojawili się m.in.: Anna Lewandowska, Robert Kupisz, Łukasz Jemioł, a także Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner .
Zdjęcia z uroczystości momentalnie obiegły Polską. Wśród nich znalazło się jedno, po którym można odnieść wrażenie, że na uroczystości Cielecka pojawiła się w towarzystwie Gelnera.
Pod koniec marca w mediach pojawiły się pierwsze informacja o romansie Magdaleny Cieleckiej z Bartoszem Gelnerem, kiedy to aktorka oficjalnie podczas rozmowy z Piotrem Najsztubem wyjawiła, że jakiś czas temu rozstała się ze swoim partnerem Dawidem Wajntraubem. Jeden z tabloidów dotarł nawet do informacji, że Cielecka i Gelner zaczęli spotykać się pod koniec 2018 roku.
Magdalena Cielecka: Boska 11
zobacz zdjęcia
Magdalena Cielecka: Boska
Magdalena Cielecka to jedna z najbardziej utalentowanych aktorek swojego pokolenia. Mimo kilkudziesięciu ról filmowych i telewizyjnych na koncie, nie zamierza zwalniać tempa. Gwiazda obchodzi właśnie 45. urodziny.
1 / 11
Magdalena Cielecka urodziła się 20 lutego 1972 roku. Aktorsko debiutowała bardzo szybko, ponieważ już w 1992 roku wystąpiła na deskach krakowskiego Teatru Starego w sztuce "Ich czworo". Filmowy świat usłyszał o Cieleckiej, kiedy wystąpiła w filmie "Pokuszenie". Opowieść o miłości zakonnicy w realiach późnego stalinizmu, przyniosła Cieleckiej uznanie krytyków i indywidualne wyróżnienie - aktorka otrzymała za swoją rolę Złotego Lwa na festiwalu w Gdyni. W 1998 wystąpiła również w filmie "Amok". Ten nieco zapomniany dziś obraz narodzin polskiego kapitalizmu, uchwycony w obiektywie Natalii Korynckiej-Gruz, przyniósł Cieleckiej nominację do Orła.
Źródło: materiały prasowe
2 / 11
Kariera Magdaleny Cieleckiej nie zwalniała tempa. W 2000 roku wystąpiła w filmie Mariusza Trelińskiego (znanego z takich obrazów jak "Łagodna", czy "Pożegnanie jesieni") "Egoiści". Ten obraz był jedną z najbardziej oczekiwanych premier 2000 roku. Portret pokolenia yuppies, które żyje w egzystencjalnej pustce, zalewanej alkoholem i innymi używkami, zrobił duże wrażenie na widzach. Sam reżyser tak mówił o swoim filmie przed premierą: "Z filmów, które do tej pory nakręciłem, ten jest chyba najbardziej niebezpieczny. Zwykle zasłaniałem się literaturą, robiłem adaptacje rzeczy ważnych i uznanych. (...). Filmy, w których naprawdę leje się krew, nie są uznawane za agresywne, ponieważ całe zło znajduje tam usprawiedliwienie w słowach 'źli ludzie, gangsterzy, czyli oni'. Ja opowiadam o ludziach, którzy żyją tu i teraz".
Źródło: materiały prasowe
3 / 11
W filmografii Magdaleny Cieleckiej możemy znaleźć również występ w filmie "S@motność w sieci". Ekranizacji powieści Janusza Leona Wiśniewskiego podjął się Witold Adamek. To historia internetowej miłości między mieszkającą w Polsce dziennikarką i rezydującym w Niemczech naukowcem. Cielecka z dużą ekscytacją przyjęła propozycję zagrania w tym obrazie. W 2006 roku mówiła: "To wielka radość zagrać rolę, która odzwierciedla niepokoje i pragnienia kobiet w naszych czasach. A także tęsknot, które drzemią niemal we wszystkich. "S@motność w sieci" to współczesna love story, o miłości niełatwej, trochę grzesznej, niemoralnej. To film o emocjach i o ludziach którzy z tymi emocjami się boksują. O strachu i samotności, o tym, jak w tej samotności trudno istnieć". Niestety, obraz Adamka, w którym Cielecka zagrała ze swoim długoletnim partnerem Andrzejem Chyrą, nie spotkał się z uznaniem krytyków.
Źródło: materiały prasowe
4 / 11
W 2007 roku Magdalena Cielecka wystąpiła w filmie "Katyń". Zagranie w produkcji Andrzeja Wajdy było bez wątpienia ogromnym wyróżnieniem dla aktorki. Co więcej, pamiętajmy, że kilka miesięcy po premierze, obraz Wajdy został nominowany przez Amerykańską Akademię Filmową do Oscara. Aktorka nie ukrywała, że rola siostry zamordowanego w Katyniu porucznika Piotra Baszkowskiego (granego przez Pawła Małaszyńskiego) sporo ją kosztowała: "Starałam się znaleźć maksymalnie blisko swojego wyobrażenia tego, co można czuć w takiej sytuacji. Jakie zachowania temu akompaniują. Miałam świadomość, że ta historia zdarzyła się naprawdę (..) Towarzyszył temu i szacunek i pewnego rodzaju nieśmiałość w odtwarzaniu tych emocji"- mówiła w jednym z wywiadów Cielecka.
Źródło: East News
Autor: Fabryka Obrazu/ITI
5 / 11
Fani serialu "Czas honoru" z pewnością pamiętają Cielecką z roli Ady Lewińskiej, przedwojennej działaczki Kominternu. Serial przez lata gromadził przed telewizorami miliony widzów i otrzymał trzy Telekamery. "Myślę, że w tym natłoku seriali współczesnych i mówiących o dzisiejszym świecie, bardzo zresztą do siebie podobnych, to jest jeden z nielicznych, który opowiada o czasach historycznych. To stanowi wartość samą w sobie" - mówiła w jednym z wywiadów Cielecka.
Źródło: materiały prasowe
6 / 11
W 2010 roku Magdalena Cielecka wystąpiła w filmie Jana Jakuba Kolskiego "Wenecja". To historia chłopca, który marzy o wyjeździe do Wenecji. Niestety, wybuch II wojny światowej drastycznie weryfikuje jego plany. Pewnego dnia chłopiec wpada na pomysł, aby zrobić "własną" Wenecję w piwnicy swojej rodzinnej posiadłości. W tej inscenizacji pomaga mu cała rodzina. Obraz został obsypany nagrodami, zdobył m.in cztery Orły i trzy Złote Lwy na festiwalu w Gdyni.
Źródło: East News
Autor: STEFAN MASZEWSKI/REPORTER
7 / 11
Od kilku dobrych lat Cielecka nie narzeka na brak aktorskich propozycji. W 2015 roku mogliśmy podziwiać ją w eksperymentalnym musicalu "Córki dancingu" w reżyserii Agnieszki Smoczyńskiej. Film swoją oryginalnością zrobił duże wrażenie, o czym może świadczyć jego udział w konkursie głównym na festiwalu w Sundance. Tak pisał o tym filmie Artur Zaborski w recenzji dla Interii: "Czerpie z dokonań nie tylko Tarantino, ale też z greckiej mitologii i XIX-wiecznych baśni, wpisując je - dość umownie - w konwencję musicalu, w którym spotykają się przeboje lat 80. ze świetnymi utworami współczesnymi, napisanymi przez siostry Wrońskie z zespołu Ballady i Romanse".
Źródło: materiały prasowe
8 / 11
Niedawno Magdalenę Cielecką podziwiać mogli również widzowie HBO. Aktorka zagrała bowiem w miniserialu "Pakt". Polska wariacja słynnego norweskiego serialu "Układ", opowiadała o dziennikarzu, który próbuje odkryć finansową aferę na szczytach władzy. Jego śledztwo zaczyna zagrażać tajemniczej sekcie, która nie cofnie się przed niczym, aby pewne fakty nigdy nie ujrzały światła dziennego. To nie pierwsza współpraca Cieleckiej z HBO - aktorka wystąpiła również w cenionym serialu "Bez tajemnic".
Źródło: materiały prasowe
9 / 11
Ostatnia duża kinowa rola aktorki pochodzi ze "Zjednoczonych stanów miłości" Tomasza Wasilewskiego ("W sypialni", "Płynące wieżowce"). Obraz zdobył nagrodę za scenariusz na zeszłorocznym Berlinale. Akcja filmu rozpoczyna się w 1990 roku i opowiada o czterech kobietach, które próbują odmienić swoje życie. Poza Magdaleną Cielecką w główne bohaterki wcielają się: Julia Kijowska, Dorota Kolak i Marta Nieradkiewicz. Na ekranie oglądamy także Andrzeja Chyrę, Łukasza Simlata i Tomasza Tyndyka.
Źródło: materiały prasowe
10 / 11
Aktorka wystąpiła też w drugoplanowej roli w kolejnej odsłonie kultowego "Pitbulla" o podtytule "Niebezpieczne kobiety". W filmie Patryka Vegi wcieliła się w porucznik Izabelę Zych ps. Somalia, skorumpowaną funkcjonariuszkę policji. Już niebawem zobaczymy ją w kolejnych produkcjach: filmie sportowym "Gwiazdy" Jana Kidawy-Błońskiego, dramacie "Serce miłości" Łukasza Rondudy i w biograficznym "Podwójnym Ironmanie" Łukasza Palkowskiego.
Źródło: materiały prasowe
11 / 11
Kilka dni temu na ekranie stacji TVN zadebiutował serial "Belle Epoque", w którym Cielecka wciela się w jedną z głównych ról. "Konstancja to femme fatale, nie do końca wiadomo, co w sobie kryje. To taka trochę enigma, kobieta szpieg, ale jednocześnie osóbka, która sprawia, że chce się ją pokochać i nią zaopiekować. Stworzona do kochania i... bardzo niebezpieczna" - opowiada o swojej bohaterce aktorka.
Źródło: materiały prasowe
"Spotykają się od sylwestra. Jak na razie nie mieszkają razem, ale spędzają ze sobą dużo czasu. Magda robi wszystko, by ukryć tę znajomość. Wie, że dzieli ich spora różnica wieku i może to być źle odebrane w środowisku" - miała powiedzieć osoba zaprzyjaźniona z aktorką.
Jak na razie para nie skomentowała medialnych doniesień, również podczas oficjalnych wyjść nie pojawili się wspólnie. Ostatnio na ich profilach na Instagramie pojawiły się zdjęcia z wakacji w Grecji, jednak i tym razem nie komentowali plotek.
Oliwy do ognia dolał komentarz Zosi Zborowskiej "Rozpoznaje pióro. A nie, to jest mniejsze", który prawdopodobnie odnosi się do zdjęcia zamieszczonego na profilu Gelnera, gdzie aktor pozuje z piórkiem włożonym we włosy.