Reklama

Ma dystans do siebie

Zanim dostał rolę Edwarda w "Zmierzchu" chciał rzucić aktorstwo! Rola romantycznego wampira sprawiła jednak, że stał się idolem nastolatek pod każdą szerokością geograficzną.

Zostałem aktorem, bo chciałem mieć powodzenie - zdradził w wywiadzie. Nie przypuszczał jednak, że za kilka lat będzie o nim fantazjować każda nastolatka na świecie! Robert Pattinson to dziś jeden z najbardziej gorących "towarów" w Hollywood. Jak udaje mu się zachowywać dystans do sławy?

Reklama

- Pattinson miał o wiele gorzej niż ja - przyznaje Daniel Radcliffe, znany z cyklu o Harrym Potterze. - Z dnia na dzień stał się sławny. To bardzo trudne - dodaje.

Rzeczywiście, Robert nie był przygotowany na taki sukces. - Już samo pojawienie się na castingu do 'Zmierzchu' było dla mnie żenujące - wspominał potem. - Kiedy czytasz charakterystykę postaci: 'On jest zbyt piękny, by móc na niego spojrzeć' i potem zgłaszasz się do tej roli i mówisz: 'Myślę, że jestem do tego stworzony', wygląda to dość zabawnie - śmieje się.

Początkowo był pewien, że gra w niszowej produkcji, tylko dla fanów fantastyki. Tymczasem kolejne lata odmieniły jego życie.

Rola przystojnego wampira tak rozpaliła wyobraźnię fanek, że nie opuszczają Pattinsona na krok. - Na każdym lotnisku czeka na mnie tłum - mówi. - Kiedyś w Meksyku zatrzymali mnie celnicy. Właśnie przeszukiwali moją torbę, kiedy nagle otworzyły się automatycznie drzwi i ludzie na zewnątrz zaczęli strasznie krzyczeć! Myślałem, że ktoś podłożył bombę - wspomina.

Przyznaje, że czasami zastanawia się, jak daleko może posunąć się to szaleństwo. - Mam nadzieję, że mnie nie postrzelą - obraca to w żart.

Za wszelką cenę stara się zniechęcić napastliwe fanki do swojej osoby. Twierdzi na przykład, że jego pocałunki są wyjątkowo mało seksowne. - Mlaskam tak, jakbym człapał w kaloszach - przyznał ostatnio.

Kiedy indziej przekonuje o swojej "kobiecej" naturze. - Mam dwie starsze siostry, z którymi dorastałam. Przebywając w ich towarzystwie, nabrałem wielu kobiecych cech - twierdzi. Żeby całkowicie pozbyć się "samczych" atrybutów wyznaje, że nigdy nie uprawiał sportu ani nie interesował się męskimi hobby. Niestety, fanek nie ubywa.

Już po pierwszej części "Zmierzchu" mówiło się o jego romansie z Kristen Stewart, która gra jego filmową ukochaną. - Przez pięć miesięcy wmawiałem sobie, że ta dziewczyna to wszystko czego pragnę, bo musiałem to właśnie grać. Aż w końcu pojawiła się obsesja na jej punkcie - żartował wtedy.

Kiedy zostali parą w życiu prywatnym, producenci chuchali i dmuchali, żeby ich miłość kwitła. Uczucie pomagało im w pracy oraz w promocji kolejnych filmów. Tuż przed premierą ostatniej części okazało się jednak, że Kristen miała romans!

Robert przełknął gorzką pigułkę i znów są razem. Możliwe, że tylko do momentu wejścia filmu na ekrany. Ale tego aktor nie zdradza..

Marzena Juraczko


Ciekawi Cię, co w najbliższym czasie trafi na ekrany - zobacz nasze zapowiedzi kinowe!

Chcesz obejrzeć film? Nie możesz zdecydować, który wybrać? Pomożemy - poczytaj nasze recenzje!

Teleświat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje