Reklama

Luca Guadagnino o obsadzeniu heteroseksualnych aktorów w rolach gejów

W tym tygodniu na antenie stacji HBO zadebiutował wyreżyserowany przez Lucę Guadagnino serial "Tacy właśnie jesteśmy". Przy okazji premiery twórca głośnego "Tamte dni, tamte noce" odniósł się do krytyki pod adresem tego filmu i faktu, że w rolach gejów obsadził heteroseksualnych Armiego Hammera i Timothee Chalameta. Reżyser nie uważa, że role homoseksualistów powinno się powierzać jedynie homoseksualistom.

"Nikt, kto zna moje filmy, nie powie mi prosto w twarz, że wstydzę się nagości - przekonuje Luca Guadagnino

"Uważam, że nie mam prawa decydować na podstawie tego, czy aktor jest gejem, czy nim nie jest. Kim jestem, by wiedzieć, co ktoś o sobie myśli? Owszem, Armie jest heteroseksualnym mężczyzną, ma żonę i dzieci, a to samo można powiedzieć o Timothee. Ale czy pytałem ich o ich seksualność, ich tożsamość, ich pragnienia, zanim ich obsadziłem? Nie zrobiłem tego" - mówi Guadagnino w wywiadzie dla "The Independent".

Reklama

"Gdybym miał obsadzać role według tego, co myślą o aktorach inni ludzie, nie byłbym w stanie wybrać obsady. Nie mogłem wybrać geja, żeby zagrał Olivera. Musiałem obsadzić Olivera, żeby zagrał Olivera, bo tożsamości gejów jest tak wiele, jak kwiatów na ziemi. Nie ma więc czegoś takiego jak gejowska tożsamość. Jedna osoba, która jest gejem, jest zupełnie inna od drugiej osoby, która jest gejem. (...) Pięknem aktorstwa jest możliwość wcielenia się w kogoś, kim się nie jest" - przekonuje dalej reżyser.

W tym samym wywiadzie Guadagnino odniósł się też do innych słów krytyki. Autor scenariusza filmu "Tamte dni, tamte noce", James Avory, oskarżył Guadagnino o to, że ten usunął sceny z nagością. Choć za scenariusz do tego filmu Ivory został nagrodzony Oscarem dla najlepszego scenariusza adaptowanego, nie podobało mu się, że z pierwszej jego wersji zniknęły sceny z nagością po tym, jak zajął się nim Guadagnino. "Kiedy ludzie przed seksem lub po nim okrywają się prześcieradłami, zawsze wydaje mi się to sztuczne. Nie lubię tego" - mówił Ivory.

"Nikt, kto zna moje filmy, nie powie mi prosto w twarz, że wstydzę się nagości męskiej, żeńskiej, bądź jakiejkolwiek innej płci. Czy ten film potrzebował pełnej męskiej nagości? Nie wydaje mi się. Myślę, że James jest trochę głuchy, jeśli chodzi o tę sytuację" - odpowiedział na te oskarżenia Guadagnino. Reżyser, oprócz usunięcia ze scenariusza scen z nagością, zrobił coś jeszcze - obsadzeni przez niego aktorzy mieli w swoich kontraktach wyraźnie zaznaczone, że role nie będą wymagać pełnej nagości.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Luca Guadagnino

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje